Motocykl poleca:

Testujemy opony Bridgestone A40 i T30 Evo

Poleć ten artykuł:

Bridgestone wreszcie pokazał następcę wysłużonych Battle Wingów. Możliwości nowych gum do turystycznych enduro - A40 - zaskakują. Przyszedł też czas na ewolucję turystyczno-sportowych T30.

Opony Bridgestone Battlax Adventure A40. Zobacz całą galerię

Zaraz po przywitaniu w hotelu ekipa Bridgestone’a zbombardowała nas hasłami, że A40 i T30 Evo to dwie zupełnie nowe opony. to okazało się tylko połowicznie prawdą, ale o tym za chwilę.
Najpierw podano garść informacji na temat technicznych myków w nowych oponach. Tutaj bardziej zainteresowały mnie A40. Te opony bowiem mają zastąpić wiekowe Battle Wingi. Tak jak poprzedniczki są one przeznaczone do turystycznych enduro. Mimo to daleko im do typowych opon enduro – spece z Bridgestone’a szacują ich użytkowanie w stosunku 90:10 (asfalty : drogi szutrowe). W zamian obiecują dużo lepszą stabilność, przyczepność w zakrętach, dużo lepsze właściwości na mokrym (odprowadzanie wody, większa powierzchnia styku z podłożem, lepsze przyczepność i feedback) i aż o 22% wyższą trwałość niż Battle Wingi.
Zbombardowani technicznymi nowinkami: nowe technologie osnowy MS BeltHTSPC, nowy wzór bieżnika lepiej odprowadzający wodę, sztywniejsza konstrukcja, nowa mieszanka krzemionkowa tworzona na poziomie cząsteczkowym w technologiach Nano Pro Tech i RC Polymer – niemal uwierzyliśmy, że jesteśmy w „Star Treku”.

Przed wyjazdem na trasę testu wybieraliśmy motocykle. Postawiłem na V-Stroma 1000. 120-kilometrowa pętla miała wszystko, żeby sprawdzić opony. Wszystko oprócz wody. Nie zabrakło ani dziurawych bocznych dróg, ani autostrady, ani szutrowej ścieżki górskiej, ani pięknych, równych winkli. Niestety, deszcz za nic nie chciał spaść. Właściwości na mokrym trzeba więc będzie sprawdzić innym razem. To tym ważniejsze, że właśnie to ma być najmocniejsza strona A40.

Wszechstronnym być

Na szczęście opony zapewniły odpowiednią stabilność zarówno w zakrętach, jak i na autostradzie. Co ważne, szybko złapały temperaturę i wspomagane przez zawieszenia V-Stroma świetnie radziły sobie z tłumieniem nawet pokaźnych dziur. Ale najbardziej zaskoczyły mnie możliwości w zakrętach: głębokie złożenia przy sporych prędkościach, znakomite wyczucie tego, co dzieje się na styku z asfaltem, ogromne zaufanie i neutralność prowadzenia to zalety tych opon. Na deser niemal całkowity brak momentu prostującego w czasie hamowania w złożeniu. Byłem naprawdę zaskoczony, gdy w zakręcie złapałem za klamkę przed sporym uskokiem w drodze – Suzuki wyhamowało i przeleciało dziurę bez żadnej spiny.
Kolejnym atutem A40 jest zachowanie na szutrowej drodze. Czułem się wystarczająco pewnie na tak ciężkiej maszynie, jak V-Strom 1000. Wszystkie te cechy i to, że Battlaxy A40 mają kosztować tyle samo, co Battle Wingi, robią duże wrażenie. Mamy tu do czynienia z zupełnie nową oponą.

Tagi: Bridgestone | Bridgestone Battlax Adventure A40 | Bridgestone T30 Evo | opony motocyklowe | test opon

Oceń artykuł:

2.8

Motocykl OnlinePorady dla motocyklistów

Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij