Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ


OCEŃ
4.1

Triumph Street Triple vs Yamaha MT-09: Trójka przeciw trójce

Niedawno w salonach pojawiła się nowa Yamaha MT-09. Czy ten trzycylindrowiec pokona Triumpha Street Triple’a? To pytanie nie dawało nam spokoju, postanowiliśmy więc porównać te maszyny.

Triumph Street Triple vs Yamaha MT-09: Trójka przeciw trójce Triumph Street Triple vs Yamaha MT-09 (fot. jkuenstle.de)

Zabawa w Chorwacji idzie na całego. Trzeci bieg i łycha! Przednie koło unosi się kilkanaście centymetrów nad asfaltem – prawie jak w maszynach z MotoGP. Świst powietrza miesza się z niskim gangiem rzędowej trójki. Brzmi to jak turbodoładowanie; odczucia zresztą są podobne. Yamaha MT-09 szybko wspina się po skali obrotomierza, w okamgnieniu łykając kolejną prostą. „Niemożliwe, żeby ta maszyna miała tylko 115 KM” – myślę.

Zostawiam te rozważania na później, bo zbliża się kolejny winkiel. Szybki rzut oka na cyfrowy prędkościomierz. O wiele za szybko! Zaciskam pośladki i zaczynam mocno hamować. Byle nie przesadzić, bo maszyna testowa nie ma ABS-u. Na szczęście dozowalność hebli to czysta poezja. Wobec niezbyt czytelnego feedbacku przedniego koła jest to jak dar niebios. Tempo mam już OK, mogę wchodzić w zakręt. MT-09 stabilnie podąża torem jazdy. Czy to zasługa opon? Cholera, zapomniałem zredukować bieg! Nieważne, bo 2000 obr/min wystarczy, by z odpowiednim kopem wystrzelić z zakrętu. Ten nowy japoński trzycylindrowiec to naprawdę diabeł! Czy Triumph Street Triple tak łatwo ustąpi mu pola?

„Anglik” jak przyklejony
W lusterkach widzę charakterystyczny podwójny reflektor. „Anglik” jedzie tuż za MT-09. Pytanie: czy to zasługa maszyny, czy umiejętności jeźdźca?

Zjeżdżam na parking, by to i owo omówić z ekipą. Oględziny potwierdzają przypuszczenia dotyczące opon. Gdy śmigałem na MT-09 podczas pierwszej prezentacji, motocykl miał Bridgestone’y S 20, natomiast w Chorwacji testówka ma Dunlopy D 214. Opony te wprawdzie ciągle jeszcze pojawiają się w nowych modelach jako gumy fabryczne (np. Kawasaki Z 800), jednak mają swoje lata i da się to wyczuć. Czy to one zadecydują o wyniku starcia ze Streetem toczącym się na Pirelkach Diablo Rosso?

Brytyjska maszyna mknie brzegiem Adriatyku, łykając winkle jakby od niechcenia. Nie bez powodu od narodzin jej rzędowej trójce nie szczędzono pochwał. Pojemność 675 cm3 potrafi mocno zadziałać na emocje, co Street Triple już nieraz udowodnił, niemniej coraz częściej słychać nawoływania o wyższą  pojemność. W końcu między Street Triple’em a Speed Triple’em, którego silnik ma 1050 cm3, jest dość duża luka pojemności. W nią właśnie wstrzelił się MT-09.

Kierując się dewizą: „Kto nie ryzykuje, ten nie wygrywa”, Japończycy zaoferowali 847 cm3, a więc pojemność, na którą mogą postawić zarówno zwolennicy litrowych nakedów, jak też miłośnicy  uniwersalnych „600”. Trzy cylindry, 88 Nm i 115 KM – to parametry typowej maszyny szosowej. Z kolei masa 190 kg z pełnym bakiem zapowiada zwinność łasicy. Na tle tych danych ważący tyle samo Triumph wypada gorzej. Czy jego 106 KM i 68 Nm wystarczą, by nie wylądować na deskach?

Z kanapy na kanapę
Zmieniamy się motocyklami. Zaraz po starcie kumpel na Yamaszce przelatuje obok mnie na gumie. Krótkie przełożenie na pierwszych trzech biegach i dostępny od samego początku potężny kop kuszą do stawiania maszyny na koło. Mocniejsze odkręcenie powoduje, że MT-09 sam z siebie staje dęba. Triumphowi natomiast, mimo że także mocno ciśnie do przodu, nie w głowie takie sztuczki. Z jednej strony przyczyna leży w bardziej sportowym zestopniowaniu skrzyni biegów – pierwsze dwa biegi mają dość długie przełożenie, pozostałe zaś są stosunkowo krótkie. Z drugiej strony winne jest dociążające przednie koło rozłożenie mas, co zapewnia jego stały kontakt z podłożem: w Triumphie na przednim kole spoczywa aż o 7 kg więcej niż na tylnym. U Yamahy – zaledwie o 2 kg. Dlatego na Triumphie znacznie lepiej odczytasz to, co dzieje się pod przednim kołem, oprócz tego docenisz lepszą przyczepność. To i sztywniejsze podwozie pozwala spokojnie dotrzymać kroku Yamasze. Tak więc redukcja o dwa biegi w czysto oraz cicho pracującej skrzyni i ruszam w pogoń.

Silnik fantastycznie reaguje na gaz, pracując w towarzystwie mrukliwego gangu i wymagającego przyzwyczajenia świstu napędu pierwotnego. Szeroki zakres użytecznych obrotów daje sporo swobody. To fantastyczne uczucie, gdy piec rozwija moc równomiernie i w sposób dający się kontrolować.

Tak samo, tylko z większą mocą, zachowuje się silnik Yamahy, noszący miano CP3. On też czysto reaguje na gaz i słabo reaguje na zmianę obciążenia. Ma to jednak miejsce tylko gdy wybierzesz najłagodniejszą z trzech map zapłonu. Tryby A oraz Standard są bowiem zestrojone tak agresywnie, że nawet na ostrożne dodanie gazu reakcja jest twarda. Ponieważ we wszystkich trzech trybach przekazywana na tylne koło moc jest taka sama (różne są tylko reakcje na gaz), nic nie stoi na przeszkodzie, by wybrać łagodniejszą mapę B i cieszyć się miękką reakcją na ruch rolgazem.

I na Yamasze, i na Triumphie wybór przełożenia na wyjściu z zakrętu to kwestia twoich upodobań. Wszystko jedno bowiem, czy robisz to na dwójce, czy na czwórce, silnik i tak uraczy cię niezłym odlotem. Na prostych między winklami muszę jednak wykazać się odwagą, w przeciwnym razie MT-09 zniknie mi z pola widzenia.

Winkli moc
Trasa testu oddala się od brzegu morza i prowadzi w górę, do przełęczy Stara Vrata. Winkli jest tutaj mnóstwo – od długich, szybkich łuków, aż po wolne zakręty dochodzące do 180°. Street Triple czuje się tu jak ryba w wodzie. Przez winkle o dowolnym promieniu ciągnie zupełnie neutralnie, szybko reaguje na korekty toru jazdy i ignoruje złą nawierzchnię drogi. Możesz więc skoncentrować się na obranym torze jazdy i cieszyć się rewelacyjną poręcznością.

Na trasie naszpikowanej winklami dystans między Yamahą a Triumphem topnieje. Przyczyna leży nie w gorszej jej poręczności, lecz w oponach starszej konstrukcji oraz w raczej komfortowo zestrojonych zawieszeniach. Gdy jednak tempo jazdy spadnie (przy czym nie chodzi o włączenie trybu „emeryt”), można cieszyć się ich wyśmienitą reakcją.

Wygodnie i wygodniej
Po ponownej zamianie maszyn zwracam uwagę na różnice w pozycjach jeźdźca. Na Street Triple’u siedzę jakby w kucki. Nogi mam po sportowemu ugięte, kierownica jest zamocowana na optymalnej wysokości, korpus mam nieco pochylony do przodu. Na MT-09 zaś siedzę zatopiony w motocyklu. Wysokość kanapy (810 mm) oraz wysoka kiera narzucają pozycję bardziej w stylu podróżnego enduro niż typową dla nakeda. Na koniec dnia okazało się, że taka pozycja mniej męczy, i to mimo dość wąskiej kanapy. Nawet po wielu godzinach na MT-09 siedzę rozluźniony, podczas gdy na Street Triple’u czuję rosnącą niewygodę.

Tymczasem dzięki niskiemu spalaniu obu maszyn (4,6  l/100 km) przejechanie 300 km za jednym zamachem nie jest żadnym wyczynem. W tej kategorii MT-09, mający znacznie większą pojemność, zasługuje na słowa pochwały. Silnik z takim kopem, a jaki wstrzemięźliwy! Połączenie takie jest jak najbardziej na czasie, bo pozwala zaoszczędzić sporo kasy na paliwie.

Sukces(?) po japońsku
Á propos kasy: MT-09 w podstawowej wersji kosztuje 32 900 zł, z ABS-em zaś 34 900 zł. Za te pieniądze otrzymujesz świetnie wykonany motocykl z doskonałym trzycylindrowym silnikiem. Bez wątpienia silnik Triumpha także jest wyśmienity, niemniej maszyna jest o 2000 zł droższa. Za to kusi sztywniejszym podwoziem, które jednak ma tylko regulację napięcia wstępnego sprężyn. Tak więc szanse na to, że MT-09 odniesie rynkowy sukces, są całkiem spore.

naszym zdaniem

Yamaha MT-09
Ten japoński trzycylindrowiec wprawia w zachwyt mocnym kopem i wspaniałym wkręcaniem się na obroty. Komfortowo zestrojone zawieszenia i wyprostowana pozycja jeźdźca sprawiają, że jest to atrakcyjna maszyna dla szerokiego grona odbiorców. Swoje robi też cena: za 34 900 zł (z ABS-em) masz kawał maszyny.

Triumph Street Triple
Żaden inny motocykl w tej klasie nie łączy w tak doskonały sposób żywiołowości i mocnego ciągu. Dla sportowo nastawionych bikerów Street Triple pozostaje ideałem za sprawą sztywnego podwozia i mas skierowanych bardziej na przednie koło.

mc

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole: