Motocykl poleca:

Używana Honda CBF 600

Poleć ten artykuł:

Szukasz motocykla używanego do codziennej jazdy, ale też do wakacyjnych podróży? Pomyśl o Hondzie CBF 600

honda-cbf-600-motocykl-uzywany-11.jpg Zobacz całą galerię

Honda jest mistrzem w budowaniu motocykli uniwersalnych. Prostych, ale o świetnym standardzie wykonania, bezawaryjnych i trwałych. Ta tradycja trwa od początku lat 70., kiedy japoński producent wyskoczył na czoło modelem CB 750. Potem były „500” i „350”.

   
Kokpit CBF-a 600 (tu wersji S) nie szokuje  wzornictwem. Na szczęście jest czytelny w każdych warunkach. Pierwsza generacja miała wersję z ABS-em.W drugiej jest to zintegrowany C-ABS.


Wprawdzie w 1973 roku Kawasaki przebiło Hondę słynnym Z 900 i nieco później Z1R, ale były to bardzo dzikie maszyny o sportowym charakterze, który w Z1R-rze podkreślały owiewka i mały zadupek. Natomiast na CB dawało się zarówno gnać z kosmicznymi prędkościami po autostradzie, jak też turlać się po bocznych drogach czy mieście. Przy tym osiągi ich silników nigdy nie wykraczały poza możliwości podwozi, jak to miało miejsce w Kawach.

   
Premierowy CBF 600 z 2004 roku (na zdjęciuwersja PC 38) od razu stał się hitem. Druga generacja otrzymała aluminiową ramęi silnik z CBR-a 600 RR.

W latach 90. takim szczytem uniwersalności była w Honda CB 500. Maszyna ta sprzedawała się bardzo dobrze – kupowali ją doświadczeni motocykliści poszukujący sprzętu niezawodnego i wygodnego do codziennej miejskiej eksploatacji, ale też jeźdźcy, dla których był to pierwszy jednoślad w życiu.

 

W 2004 roku Honda postanowiła zaproponować coś więcej, choć również w bardzo uniwersalnym stylu. Recepta była prosta: wzięto silnik od Horneta 600 (który wcześniej napędzał sportową CBR-kę 600 F), zastosowano łagodniejsze wałki rozrządu, przekonstruowano kanały w głowicy i zrobiono jeszcze parę innych zmian. W efekcie moc nowej jednostki napędowej spadła z 97 do 76 KM, ale charakterystyka stała się wręcz wzorowa. CBF 600 jechał w stylu motocykla elektrycznego – równo ciągnął od najniższych do najwyższych obrotów, bez żadnych dołków w krzywej mocy.

Silnik wstawiono w stalową ramę grzbietową, a reszta podwozia otrzymała wykończenie w standardzie niespotykanym w motocyklach klasy średniej. Kanapę można było regulować w zakresie 30 mm góra/dół i 10 mm przód/tył. Przestawiać dawało się też kierownicę – o 10 mm w przód lub w tył.

  historia Hondy CBF 600
2004
Model PC 38 od razu staje się hitem. Naked kosztuje 29 900 zł (plus 4100 zł za ABS), wersja S – 33 100 zł (4700 zł za ABS).
2005
Żadnych zmian. W opcji pakiet Traveller: dwa kufry boczne i topcase. Wersja S kosztuje 32 900 zł (z ABS-em).
2006
Drobne retusze, m.in. dłuższe ramiona lusterek. Ceny: N – 31 900 zł, S – 32 900 zł, dopłata za ABS w obu wersjach 1000 zł.
2008
Druga generacja CBF-a 600 (model PC 43). Silnik z CBR-a 600 RR z wtryskiem paliwa i mocą ograniczoną do 78 KM i cały czas spokojna stylistyka. Nowe są zawieszenia (z przodu regulacja napięcia wstępnego sprężyn) i zbiornik paliwa: 20 zamiast 19 l, inna kanapa, dłuższy wahacz, krótsze przełożenie całkowite. ABS ze zintegrowanym układem hamulcowym CBS. Ceny: N – 22 500 zł, S – 26 900 zł.
2010
Zero zmian. N – 25 900 zł, S – 27 900 zł.
2011
Ceny nowych: N – 24 100 zł (z C-ABS-em 30 200 zł), ale można też kupić motocykl z 2010 roku z C-ABS-em za 26 200 zł. Wersja S – 27 200 zł (z ABS-em 31 200 zł), dostępne są maszyny z sezonu 2010 za 25 300 zł i za 29 400 zł z C-ABS-em.
 
  Nasz test na 25 000 km (przełom 2005 i 2006 r.) dał CBF-owi 600 w kość, ale sprzęt pokazał się z jak najlepszej strony.

Honda zapewniała, że CBF 600 jest „just fit” i że wygodnie będą nim podróżować jeźdźcy od 1,57 do 1,90 m wzrostu. I rzeczywiście, pozycja na CBF-ie 600 była bardzo wygodna, a pasażer także nie mógł narzekać. Zaoferowano wersję N (naked) oraz S, czyli z półowiewką, w której można było regulować wysokość szyby. Obie wersje za dopłatą można było nabyć z ABS-em. CBF 600 otrzymał też ponadczasową stylistykę, w której nie było jednak żadnych fajerwerków. Miała zadowalać lub przynajmniej być tolerowana przez wszystkich. „600” prowadziła się świetnie. Była łagodna i tolerancyjna dla jeźdźca, a pasażer i bagaż niewiele pogarszały te właściwości. Nowy motocykl z miejsca stał się hitem w Europie Zachodniej, a u Niemców trafił na szczyt tabeli sprzedaży.


W latach 2005-2006 katowaliśmy CBF-a 600 w teście na 25 000 km. Honda pociła się w południowoeuropejskich upałach, marzła podczas mroźnej zimy, dawała z siebie wszystko na niemieckich autostradach i męczyła się na bał kańskich szutrach (MOTOCYKL 11/2005, 7/2006 i 9/2006). W czasie testu nie zanotowaliśmy najmniejszej awarii czy usterki. Motocykl zaliczył w tym czasie cztery niezbyt kosztowne przeglądy okresowe oraz wymianę klocków hamulcowych, opon i wreszcie zestawu napędowego (dopiero po 24 494 km!). Po rozebraniu silnika okazało się, że praktycznie wszystkie części trzymają wymiary fabrycznej tolerancji montażowej i nie weszły jeszcze nawet w zakres tolerancji eksploatacyjnej!

Tagi: Honda | CBF 600 | używane

Oceń artykuł:

3.6

Motocykl OnlinePorady dla motocyklistów

Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij