Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ


OCEŃ
2.5

Używane motocykle "125"

Wszystkie cztery mają pojemność 125 cm3, ale łączy je tylko to. Bo Aprilia RS 125 jest maszyną mocno sportową, Honda CBR 125 R – udającym sporta nakedem, Suzuki GZ 125 ma ochotę być cruiserem, a Yamaha YBR uniwersalnym golasem.

Używane motocykle 125

Aprilia RS 125 jest najbardziej charakterystycznym motocyklem z tej czwórki. Do jej podwozia nie ma się co czepiać. Wzorowano je na konstrukcjach z Grand Prix i zbudowano z porządnych elementów. Zawieszenia są dobre, hamulce świetne, choć w używanej maszynie należy dokładnie obejrzeć stan tarcz hamulcowych. Mogą być one już zużyte, co często się zdarza, gdy klocki wybierano, kierując się wyłącznie ceną.

Natomiast gorzej sprawa przedstawia się z silnikiem, a jest nim austriacki Rotax, który wcześniej powstał jako konstrukcja wyścigowa występująca pod nazwą Bombardier 125. Przede wszystkim najpierw należy rozpoznać, z jaką wersją mamy do czynienia, bowiem RS 125 produkowano w różnych wersjach mocy – podstawowe to 30- i 15-konna.

Ta pierwsza miała wcześniej moc 28 KM, która po dostosowaniu do normy Euro 3 spadła do 24 KM. Najlepiej zrobić to podczas jazdy próbnej, dokręcając silnik do maksymalnych obrotów na niższych biegach. Jeżeli kręci 8500-9000 obr/ min, masz do czynienia ze słabszą wersją. Obroty maksymalne około 12 000 obr/ min informują o wersji otwartej, czyli bardziej dynamicznej. Ale uwaga, ta wersja nie spełnia już wymogów prawa jazdy kategorii A1 – jest za mocna.

Do typowych mankamentów RS 125 (szczególnie mocniejszych) należy dość szybkie zużywanie się tłoków i pierścieni. Wtedy sprzęt jest po prostu słaby – dokręca się wprawdzie do wysokich obrotów, ale dość niechętnie i niezbyt szybko.

Sytuację ratuje wymiana tych elementów. Kolejnym mankamentem jest poprawiający charakterystykę silnika szufladkowy zawór w wydechu. Głównie w słabszych wersjach potrafi on zatkać się nagarem i wtedy przestaje pracować. Motocykl zbiera się znacznie gorzej, będąc wyraźnie słabszym na niższych i średnich obrotach. Pozostaje demontaż góry silnika, czyszczenie zaworu oraz jego gniazda i dość skomplikowana regulacja. Uwaga – niektóre słabsze wersje RS 125 miały ten zawór na stałe zablokowany śrubką w pozycji otwartej.

Przed zakupem RS-a 125 warto znaleźć odpowiedni serwis, który podejmie się regulacji i ewentualnej naprawy, bo wiele firm, nawet renomowanych, nie podejmuje się obsługi tych motocykli. Tłumaczą to słabą dostępnością materiałów do serwisu i regulacji oraz wielką liczbą wersji. Ważne jest i to, że niewielu już mechaników zna się na dwusuwach.

Honda CBR 125 R jest udanym motocyklem, choć jak na maszynkę mającą lekko sportowe aspiracje, o czym świadczy literka R w nazwie, ma niezbyt imponujące osiągi. Niemniej silnik jest trwały i niezawodny, a podwozie starannie zmontowane, mimo że małe CBR-ki produkuje się w Tajlandii.

Sprzedawane były dwie wersje mocy: otwarta 13-konna i skastrowana do 4,7 kW (6,4 KM). Słabszą najłatwiej rozpoznać po prędkości maksymalnej, która wynosi 80 km/h i po wyraźnie gorszym przyspieszeniu. Jedyna akcja serwisowa dotyczyła cewki zapłonowej – kampania 3CL obejmowała modele z lat 2004 i 2005. Cewka nie była wystarczająco zabezpieczona przed korozją. Generalnie CBR 125 R to bardzo prosta i solidna konstrukcja, która potrafi wiele znieść.

Suzuki GZ 125 Marauder ma trwały silnik, wcześniej sprawdzony w „gienku”, czyli w GN-ie 125. Najsłabszym jego elementem jest dość prymitywny gaźnik, który wymaga częstej obsługi i czyszczenia. Wszelkie nieprawidłowości w pracy silnika (dławienie się przy przyspieszaniu, „kichanie”) oznaczają zanieczyszczone kanały lub dysze, co ma miejsce szczególnie, gdy motocykl mało jeździ. Ta przypadłość dotyczy również VL-a 125, który w Polsce był sprzedawany także jako Marauder. Gaźniki tych silników mają mikroskopijne dysze, które zapychają się od byle brudu lub śniedzieją podczas postoju, gdy z komory pływakowej wyparuje paliwo.

W Suzuki GZ 125 trzeba koniecznie skontrolować stan łożysk główki ramy, są one niezbyt trwałe, szczególnie jeśli motocykl jeździł po nierównych nawierzchniach. Przednie zawieszenie powinno pracować lekko i bez zacięć. Jeśli jest inaczej, konieczna będzie wymiana.

Yamaha YBR 125, choć niepozorna, jest bardzo udanym motocyklem. Ani jeden YBR sprzedany w Polsce nie przeszedł naprawy gwarancyjnej ani pogwarancyjnej. Były wykonywane tylko standardowe serwisy. Nie organizowano również żadnych akcji serwisowych. Jest to więc maszyna niezawodna i trwała. Można zatem ograniczyć się do sprawdzenia ogólnego stanu główki ramy, tarczy hamulcowej, zespołu napędowego i luzów na wahaczu.

Historia Yamahy YBR 125

2005 Premiera. Jest to typowy naked o spokojnym wyglądzie.
2007 Wersja YBR 125 Diversion z małą owiewką. Technicznie jest taka sama, jak YBR 125.
2008 Premiera YBR 125 Custom: wyższa kierownica i zbiorniki paliwa w kształcie kropli. Custom również bazuje na YBR 125. Wszystkie YBR-y 125 otrzymują wtrysk paliwa.
2010 Duże zmiany. Nowa wersja ma inną sylwetkę, bardziej opływowy kokpit, blaszaną osłonę wydechu, uchwyty dla pasażera, bagażnik. Zbiornik paliwa ma ozdobę – boczne nakładki chroniące przed zadrapaniami. Ukazuje się też lekko uterenowiona wersja YBR 125 G.

YAMAHA YBR 125
plus trwała i niezawodna
plus wygodna pozycja jeźdźca
minus taki sobie wygląd

 

Historia Suzuki GZ 125 Marauder

1998 – rok premiery. Ma jednocylindrowy silnik od modelu GN 125, któremu na 100 km wystarczają jedynie 3 l paliwa.
1999 Niewielkie zmiany w modelu.
2000 W sprzedaży jest również Suzuki VL 125 Intruder, oferowany w kilku krajach, w tym w Polsce, pod nazwą VL 125 Marauder. Ma dwucylindrowy silnik w układzie V, dłuższy rozstaw osi i potężniejszy wygląd od GZ-a 125. 2006 Ostatni rok sprzedaży w Polsce GZ-a 125.
2007 Ostatni rok sprzedaży VL-a 125 w większości krajów europejskich.

SUZUKI GZ 125 Marauder
plus stosunkowo trwały silnik
plus niskie zużycie paliwa
minus za mały dla wysokich motocyklistów
minus za krótki skok tylnego zawieszenia

 

Historia Hondy CBR 125 R

2004 Na drogi wyjeżdża Honda CBR 125 R z nowym 4-suwowym silnikiem, zastępując dwusuw NSR 125. Motocykl, choć z literką R, jest mniej sportowy od poprzednika.
2005 Ukazuje się limitowana wersja CBR 125 R Cup. Będzie produkowana tylko przez rok. Jest też dostępna wersja w malowaniu Repsol, oznaczona jako CBR 125 RS.
2007 Duże zmiany. Silnik otrzymuje wtrysk paliwa sterowany elektronicznie modułem PGM-FI, system współpracujący w wtryskiem IACV (Idle Air Control Valve). Nowe są owiewki przypominające CBR 600 RR, wahacz i widelec mają kolor czarny.
2011 Kolejne zmiany: nowe owiewki, kierunkowskazy pochodzą z VFR-a 1200 F.

Honda CBR 125 R
plus trwały silnik
plus dobre prowadzenie
minus osiągi mogłyby być lepsze jak na motocykl z literą R w nazwie

 

Historia Aprilii RS 125

1992 Premiera Aprilii 125 R Extreme. Silnik jest uruchamiany rozrusznikiem elektrycznym lub nożnym. Motocykl ma 3-szprychowe odlewane koła i analogowe liczniki. W owiewce jest prostokątny reflektor.
1996 Model już bez R w nazwie. Nowa owiewka z zaokrąglonym reflektorem i innym wlotem powietrza do airboxu. Zmiany w kokpicie: cyfrowy zegar zastępuje dotychczasowy wskaźnik temperatury cieczy chłodzącej.
1999 Ponownie duże zmiany: bardziej wypukłe owiewki, większy reflektor i wlot powietrza po prawej stronie. Odlewane koła mają po pięć szprych. Premiera rynkowa nakeda RS 125 Tuono, zbudowanego na bazie RS-a 125. 2006 Kolejny nowy model z owiewkami stylizowanymi na RSV 1000 R i podwójnym reflektorem oraz nowym kokpitem z cyfrowymi zegarami. Nowe koła Marchesini, promieniowy przedni zacisk, przewody hamulcowe w stalowym oplocie.
2008 RS 125 ma nowe moduły CDI i EFI produkcji Piaggio (przedtem Nippon- -Denso). Nowe gaźnik dell’Orto 28PHBH- -4BD i kranik podciśnieniowy. Zmiany mają dostosować motocykl do normy Euro 3.
2012 Ostatni rok produkcji Aprilii RS 125.

Aprilia RS 125
plus dobre osiągi słabszej wersji (15 KM)
plus świetne prowadzenie
plus doskonałe hamulce
minus kłopotliwy do serwisowania, niezbyt trwały silnik

 

Opinie redakcji
Piotr Ganczarski

Rozum wybiera cebeerkę. Bo to sprzęt niezawodny, bardzo uniwersalny i z tej czwórki chyba najlepiej wypada pod względem relacji między własnościami prowadzenia a wyglądem. Serce wybiera Aprilię. Pamiętam, ile kiedyś sprawiało mi radochy katowanie 30-konnego dwusuwa, choć remonty tanie nie były.

 

Zobacz również:
Jeżeli na jazdę możesz poświęcić czas tylko po pracy, twoja maszyna musi być wyjątkowa. Mieliśmy to szczęście, że trafiły do nas aż cztery takie sprzęty.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 (3)
ZOBACZ KOMENTARZE
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij