Motocykl poleca:

Używany KTM 450 EXC Racing 2004

Poleć ten artykuł:

Przed pięcioma laty Austriacy zaprezentowali nową generację wyczynowego enduro, której przedstawiciel – 450 EXC – stanowi późniejszą fazę rozwojową tej serii modeli. Był to niewątpliwie strzał w dziesiątkę. Seria EXC aż do dziś cieszy się bowiem uznaniem użytkowników, a lista sukcesów sportowych zdaje się nie mieć końca.

Zobacz całą galerię

Kiedy w 1999 roku KTM wprowadzał nową rodzinę wyczynowych enduro, model EXC był produkowany tylko w dwóch wersjach – jako „400” i „510”. Jednostka napędowa, powstająca według wzorca modeli Yamahy YZ i WR 400, była o wiele bardziej zwarta od używanego do tego czasu silnika LC4. Debiut wariantu 450 wymusiły zmiany regulaminu MŚ enduro i w motocrossie, w 2002 roku podniesiono górną granicę pojemności w klasie średniej. I mimo że 450 EXC jest dostępny tylko jako enduro wyczynowe bez rękojmi, również w kręgu jeźdźców supermoto cieszy się dużą popularnością. Charakterystyka silnika jest o wiele bardziej zbliżona do wersji 525 niż do 400 i klienci tej marki częściej wybierają tę jednostkę od maszyny o większej pojemności. A ponieważ model 450 jest trochę za mocny na pojazd hobbystyczny, od 2005 roku KTM będzie oferować znowu wariant 400.

Na początku model ten został oszczędzony przez modę na supermoto. Po części dlatego, że LC4 zawsze był popularny jako obiekt przeróbek, a po części dlatego, że KTM miał w swojej ofercie własny model do supermoto. Żeby jednak przystosować EXC do użytku szosowego, fachowcy polecają tłumiony gumą zabierak tylnego koła, ponieważ wtedy łańcuch, tylna piasta i koło łańcuchowe są mniej obciążone.

Dla sprawnej pracy silnika niezbędne jest ścisłe przestrzeganie wyznaczonych przez producenta odstępów między serwisami. Nie są znane żadne słabości specyficzne dla tego modelu. Jednak zwłoka w wymianie oleju i przeglądach może prowadzić do poważnych, a niekiedy niebezpiecznych dla życia uszkodzeń. Podstawowy błąd polega na tym, że właściciel nie dość uważnie zapozna się z wyczerpującą instrukcją obsługi. I tak może się np. zdarzyć, że przy dobiciu zbyt mocno napięty łańcuch doprowadzi do pęknięcia piasty koła albo śruby mocujące zębatkę poluzują się bądź zerwą. Dlatego trzeba je regularnie sprawdzać i dokręcać, w przeciwnym razie słabo trzymają i mogą wyrządzić znaczne szkody piaście koła. Bardzo ważne jest równie ż okresowe czyszczenie elementów filtra powietrza i regularna kontrola łożysk kół. Zwłaszcza w tym modelu, ale także we wszystkich innych, należy unikać czyszczenia urządzeniami wysokociśnieniowymi. Połączony z prędkościomierzem Tripmaster modelu rocznika 2003, często się z tego powodu psuje. Początkowo producent wprowadził tylko drobne zmiany, ale rocznik 2005 ma już zupełnie nowe instrumenty.


     
Od wprowadzenia serii EXC w 1999 roku nikt nie skarży się na brak mocy czy słabą dynamikę silników.  Są to rasowe maszyny wyczynowe, a to pociąga za sobą konieczność częstych serwisów.  Zawieszenia i hamulce doskonale spełniają swoje zadania. Plastikowe osłony chronią ruchome golenie widelca przed błotem i uderzeniami kamieni. 

Dla uniknięcia w przyszłości jeszcze większych kosztów, należy części zamienne opisane w książce serwisowej wymieniać zgodnie z zaleceniami producenta, nawet jeśli nie wykazują żadnych śladów zużycia.

Do jazdy szosowej warto dokonać paru modyfikacji – oprócz montażu wentylatora chłodnicy należy wybrać dłuższe przełożenie ogólne. W ten sposób można nie tylko zaoszczędzić na paliwie, lecz także przedłużyć żywotność tłoka i łańcucha. Ponieważ chodzi tutaj o sportowe enduro, wymaga ono obsługi po 15 godzinach pracy, względnie po zużyciu 100 litrów paliwa. Przy okazji przepisowych przeglądów należy oprócz wymiany oleju i filtra poddać motocykl gruntownemu sprawdzeniu i konserwacji. Przy jeździe wyczynowej kontroli sprzęgła, tłoka i zaworów oraz wymiany oleju należy dokonywać po 45 godzinach pracy silnika albo po zużyciu 300 litrów paliwa. Jeźdźcy amatorzy muszą się tym zająć po 90 godzinach bądź po 600 litrach.

KTM EXC 450 jako sportowe enduro, z uwagi na krótkie odstępy między przeglądami i specjalną kanapę, zapewniającą dużą swobodę ruchu, nie nadaje się raczej do dłuższych wycieczek. Najlepiej czuje się w trudnym terenie. Przy odpowiedniej obsłudze i pielęgnacji jest on bardzo wytrzymałym i dostarczającym wiele radości partnerem, nawet w warunkach ekstremalnych. Dla amatorów godne polecenia są raczej modele, których wyposażenie jest bardziej przystosowane do codzienności i rzadziej potrzebują obsługi.

Tagi:

Oceń artykuł:

--

Motocykl OnlinePorady dla motocyklistów

Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij