Motocykl poleca:

VESPA GT 200 L 2003

Poleć ten artykuł:

Na szczęście do budowy nadwozi ciągle jeszcze można stosować inne materiały niż tworzywa sztuczne. Granturismo 200 L jest najnowocześniejszą ze wszystkich Vesp, choć, jak zawsze w ciągu ostatnich 50 lat, została wykonana z blachy.

Zobacz całą galerię

Ciągle jeszcze jest wiele osób, które wolą skutery wykonane z blachy. Bo jak inaczej można wytłumaczyć to, iż nadal są produkowane i znajdują nabywców Vespy PX 125 i 200. I to mimo że ich dwusuwowy silnik oraz leciwa konstrukcja zawieszeń przegrywają z kretesem z nowoczesnymi skuterami. Modele PX zdobyły popularność prawdopodobnie dzięki prostej koncepcji, nieskomplikowanej technice i zachowaniu klasycznych dla skuterów kanonów. PX pozostaje w pełni tego słowa znaczeniu skuterem, podczas gdy większość ostatnich modeli coraz bardziej upodabnia się do motocykla. Klasyczną koncepcję skutera reprezentuje także wypuszczona pod koniec 1996 roku Vespa ET4. Mimo czterosuwowego silnika i przekładni Variomatic, dochowała ona wierności starej linii Vespy: jest zwarta, poręczna, praktyczna i... także wykonana ze stalowych wytłoczek.

     
Nowoczesne, ale stylowe wskaźniki umieszczono w klasycznym dla włoskich Os miejscu.  W przednich owiewkach w sposób typowy dla Vespy umieszczono schowek na drobiazgi. To też klasyka – zamocowany na kierownicy reflektor. 


Tę tradycję kontynuuje nowa Vespa GT 200 L, która powinna być już dostępna w salonach Piaggio. I ona ma szkielet z blachy stalowej. Mimo że reflektor i tylne światło mają współczesną stylistykę, jednak jest to klasyczna Vespa. Model GT 200 L (GT znaczy Granturismo) ma być uzupełnieniem ET4, a nie ją zastąpić. Jest nie tylko droższy, ale i wyraźnie większy. Zamiast 10-calowych, jest wyposażony w koła 12-calowe i obuty w przyzwoite opony Pirelli GTS o wymiarach 120/70 z przodu i 130/70 z tyłu. Dzięki temu GT stabilniej niż ET4 zachowuje tor jazdy, jedzie spokojniej przy wyższych prędkościach i daje się precyzyjniej prowadzić. Wyraźnie lepsza stabilność jazdy została okupiona nieco gorszą poręcznością. Ważące 151 kg Granturismo reaguje ociężale na szybkie korekty kursu, a w zakręty trzeba je kłaść z pewną siłą. Pozostaje jednak wystarczająco poręczne w ruchu miejskim, a ze średnicą zawracania 3,91 m jest zwrotne i łatwe w manewrowaniu.

Mimo dużych gabarytów, GT jest typową Vespą. Zachowano klasycznie stylizowany podest oraz wzdłużne gumowe profile na blasze podłogi, zapewniające nogom wygodne oparcie. Jak za dawnych czasów reflektor jest osadzony w pękatej obudowie kierownicy z małym kokpitem i obraca się razem z nią. Światło halogeno-we świeci jaśniej niż w ET4, która i tak nie ma się czego wstydzić. Za szeroką osłoną Granturismo jest dość miejsca nawet dla osób wysokich, gdyż mogą się oni przesunąć do tyłu na twardo tapicerowanej, płaskiej kanapie. Za kierowcą swobodnie zajmuje miejsce pasażer. Może on wygodnie oprzeć nogi na odchylanych, aluminiowych podnóżkach, które, gdy nie są używane, mogą być schowane w karoserii.

     
Świetny pomysł – podnóżki dla pasażera można chować w obudowie podczas jazdy solo.  Pomysłowe rozwiązanie: pokrowiec na siedzenie, chroniący je przed wpływami atomsferycznymi. Schowek pod kanapą jest, niestety, za mały. 

Jak w każdej Vespie, także w tej przednie koło jest prowadzone na jednostronnym wahaczu. Tylny zespół napędowy został podparty na dwóch trudno dostępnych amortyzatorach z regulowanym napięciem sprężyny. Elementy resorujące są twarde, ale dość komfortowe. Zalecamy staranne omijanie pokryw studzienek kanalizacyjnych. O wiele czulej reaguje przedni wahacz, dobrze wygładzający nierówności jezdni i niedobijający nawet na wybojach i podczas ostrego hamowania. GT to pierwsza Vespa z tarczowymi hamulcami z przodu i z tyłu. Ich skuteczność jest bardzo dobra, dozowalność perfekcyjna. Niestety potrzeba tu silnej ręki, co niekoniecznie ułatwia obsługę daleko odstających dźwigni. A skoro już krytykujemy Vespę, to trzeba wspomnieć, że schowek na kask pod elektrycznie ryglowaną kanapą jest o wiele za mały. Nie zmieści się tam nawet większy kask typu jet. Denerwuje także wlew paliwa, gdyż 10-litrowego zbiornika nie da się napełnić bez rozlania benzyny.

Najbardziej nietypowy w Vespie jest nowoczesny, czterosuwowy silnik, znany już z Gilery Runner 200 VXR i Piaggio Beverly 200. W Vespie GT 20-konny czterosuw wyposażono w nieregulowany katalizator i system dopalania spalin, spełniając dzięki temu wymagania normy Euro 2. Wydaje się również, że układ przeniesienia napędu został inaczej zestopniowany, gdyż, przynajmniej do 80 km/h, GT lepiej przyspiesza i zachwyca dynamiką na wzniesieniach. Przeciętne zużycie 3,8 l jest do przyjęcia. Co zadziwiające, na mrozie silnik odpala od razu i po kilku sekundach płynnie nabiera obrotów. Czy wykazująca tak wiele klasycznych cech Vespa ma szansę na wymagającym rynku? Trudno prorokować. Wydaje się, że argumentów za i przeciw jest tyle samo.

 

Tagi: test | Vespa

Oceń artykuł:

4.0

Motocykl OnlinePorady dla motocyklistów

Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij