Motocykl poleca:

Wielki test rękawic uniwersalnych w cenie od 240 do 500 zł.

Poleć ten artykuł:

Wzięliśmy pod lupę 14 par rękawic motocyklowych w cenie od 240 do 500 zł. Sprawdziliśmy czy są oddychające, wodoszczelne, i zapewniające dobre wyczucie.

Zobacz całą galerię

W kwestii ubiorów dla motocyklistów prym wiodą dziś Azjaci. Zakłady szyjące rękawice motocyklowe z reguły mieszczą się daleko od nas: w Chinach, Pakistanie czy Indonezji. Testowanych przez nas 14 par rękawic ma więc za sobą podróż w kontenerze płynącym z Azji. Na jednej z metek można wyczytać: „Engineered in Germany, made in Pakistan”. Czyżby były to pierwsze sugestie dotyczące jakości rękawic biorących udział w naszym teście? Postaramy się odpowiedzieć na to pytanie.

Faktem jest, że z Azji pochodzą już nie tylko tanie rękawice. Jeśli któraś z firm chciała dołożyć do naszego testu rękawice z wyższej półki, w założonych parametrach (uniwersalność, wiatro- i wodoszczelność oraz maksymalnie pięć stówek na metce) mogła zmieścić się tylko jeśli wyprodukowano je w jednym z krajów tańszej siły roboczej. Tylko stamtąd mogły pochodzić rękawiołki z gore-texową membraną w takiej cenie.

Nasze testy wykazały, że najlepszą ochronę przed wodą zapewniała folia z rozprężonego teflonu. Nasze zdziwienie z tego powodu było tym większe, że podczas sprawdzania odporności na wodę zawiodły jakieś tam membrany no name, ale też sporo jej przepuszczały (albo wypuszczały) niektóre rękawice z gore-texem (więcej o tym, jak testowaliśmy, przeczytasz w ramce). W tych przypadkach winą obarczamy nie materiały użyte do produkcji, ich parametry, lecz niechlujne wykonanie (podklejanie szwów). Zanim zakołata ci w głowie hasło „chińszczyzna”, szybko powiemy, że wystarczająco dużo rękawic pochodzących z Dalekiego Wschodu spokojnie i bez napinki zaliczyło próbę funkcjonalności. Wszystko jedno, co jest powodem złej jakości – dla kupującego nowe rękawice w sklepie oznacza jedno: powrót do sklepu, złożenie reklamacji, czekanie na jej rozpatrzenie i (ewentualnie) wzięcie nowej pary. Tylko w ten sposób zapomnisz o niedociągnięciach.

Zupełnie inaczej sprawa wygląda, gdy analizuje się rękawice pod kątem maksymalnej ochrony przed skutkami wypadku. Jeśli podczas gleby rękawica spadnie ci z dłoni, winę za to ponosi przecież nie szwaczka tyrająca gdzieś na drugim końcu świata, lecz projektant, który zaniedbał zagadnienie ochrony przed zdarciem jej z dłoni. Zamiast mocno obejmującego zapięcia na rzep, ma wystarczyć słaby gumowy ściągacz na przegubie dłoni? Ktoś, kto uznał, że to wystarczy, aby w razie „W” uchronić dłoń od kontuzji, musiał nieźle olewać robotę.

Jak testowaliśmy

Najlepsze warunki do naszego testu znaleźliśmy, tak jak każdej wiosny, w pobliżu Marsylii. Triumph Street Triple i Yamaha MT-09 pomagały zbadać potencjał rękawic na pełnych winkli drogach południowej Prowansji. Częste zmiany biegów, manewry hamowania, przełęcze przejeżdżane w górę i w dół na granicy ryzyka – wszystko to wymagało wyczucia w dłoni obsługującej gaz i hamulec. Tutaj szybko zostały oddzielone ziarna od plew.

Po jazdach testowych sprawdzaliśmy jakość wykonania i wyposażenie oraz jak sprawy się mają w zakresie bezpieczeństwa, np. jak wygląda ochrona przed zdarciem z dłoni.

Po tych testach rękawice wróciły do redakcji na kontrolę wodoszczelności. Żeby zlokalizować ewentualne nieszczelności, obie rękawice z każdej pary zanurzaliśmy w wodzie i wlewaliśmy ją do nich. Ponieważ woda szybko przedostawała się do środka, po czym wyciekała na zewnątrz, wydaje się, że problem dotyczy w mniejszym stopniu konstrukcji i użytych materiałów, a w dużo większym jakości wykonania. 

Na motocykl czy do ogrodu?

W wielu z testowanych przez nas rękawicach uwagę zwracają napisy albo wszywki ze znaczkiem CE. Chodzi o to, byśmy mieli wrażenie wyjątkowego bezpieczeństwa. Ale uwaga: nie każdy znaczek CE oznacza, że masz do czynienia ze zgodnością z wymaganiami dotyczącymi bezpieczeństwa podczas jazdy motocyklem.

Rękawice, które mają oznaczenie wg kategorii 1 unijnej dyrektywy 89/686/EEC, spełniają jedynie funkcję ochronną, jakiej można oczekiwać na przykład podczas prac ogrodowych. Rękawice motocyklowe zgodne z tymczasową normą EN 13594:2012 są natomiast oznaczone znakiem jednoznacznie informującym o przeznaczeniu do jazdy na motocyklu.

Wszywka informuje, czy rękawice są na poziomie ochronnym 1, czy może spełniają wymogi ostrzejszego stopnia 2 i czy chronią kostki palców (litery KP w oznaczeniu).

Tagi: Test | rękawice motocyklowe

Oceń artykuł:

3.3

Motocykl OnlinePorady dla motocyklistów

Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij