Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ


OCEŃ
3.8

Yamaha TDM 850

Choć Yamaha TDM 850 była udanym motocyklem, w Polsce nie została doceniona. Jej zalety dopiero teraz zostały u nas zauważone.

Trochę enduro, nieco turystyka, mnóstwo uniwersalności i szczypta sportu – tak w skrócie można opisać TDM-a 850. Debiut tej Yamahy przypadł na 1991 rok i maszyna od razu znalazła sporo zwolenników. Wprawdzie niektórzy drwili, że przód przypomina żabę, ale ich sceptycyzm rozwiewał się po przejechaniu kilkunastu kilometrów. Pozycja jeźdźca na TDM-ie była wygodna, motocykl prowadził się bardzo dobrze i – a to było główne założenie konstruktorów – dostarczał wiele przyjemności z jazdy. Kufry nie miały dużego wpływu na własności prowadzenia. Niebawem modne stało się montowanie wielgachnego topcase’a.

 

Bardzo przydatny bajer – regulacja odległościklamki hamulca od rączki kierownicy.
Twardość tylnego amortyzatora można łatwo zmienić.Wystarczy przekręcić specjalne pokrętło (strzałki).
Najpierw po prawej stronie kokpitu był wskaźnik  temperatury, od 1999 roku  umieszczono tam wskaźnik poziomu paliwa.

Najpoważniejszym mankamentem dwucylindrowego silnika o mocy 78 KM były wyraźne szarpania przy zmianie obciążenia. Drugim minusem okazała się paliwożerność. Teoretycznie TDM 850 zużywał średnio 6,5 l/100 km, ale w praktyce przy konkretniejszej jeździe łykał nawet ponad 8 litrów. A to przy turystycznym zastosowaniu oznaczało wizytę na stacji benzynowej co około 200 km. Wielu użytkowników radziło sobie z tym, ustawiając iglice w gaźnikach w najniższym położeniu, mimo że taka usługa w serwisie nie była tania. Praktycznie wszystkie TDM-y, które zostały sprowadzone z Niemiec, mają tę regulację już zrobioną. To obniżało pijaństwo „850” o dobry litr. Znikała również wtedy dziura mocy między 4000 a 5000 obr/min.

historia TDM-a 850

1991
Mocno zmodyfikowany, 78-konny silnik od Yamahy XTZ 750 i kontrowersyjna stylistyka z wyłupiastymi reflektorami, która nie wszystkim się podoba.

1993
Tłumik chromowany, a nie lakierowany na czarno. Silnik i rama jaśniejsze.

1994
Zmiana wodzików i wałków w skrzyni biegów oraz inny kosz sprzęgła, aby wyeliminować odgłosy przy zmianie przełożeń.

1996
Duże zmiany – w ramie jest teraz 80-konny silnik od szosowego TRX-a 850 z czopami wału przestawionymi o 270O. Przyjemniejsza dla oka stylistyka. Zbiornik paliwa większy o 2 l. Inne są czujnik położenia przepustnic i układ zapłonowy (niższe zużycie paliwa). O 5 mm krótszy rozstaw osi (1470 mm), golenie teleskopów mają 43, a nie 41 mm średnicy.

2002
Zupełnie zmieniona wersja TDM 900. 86 KM, 40 600 zł.
 

 

TDM 850 miał konstrukcję, która była upierdliwa dla mechaników i garażowych dłubatorów. Np. aby dostać się do akumulatora, nie wystarczało zdjęcie kanapy. Należało jeszcze zdemontować osłony boczne i przednią, zdjąć zbiornik paliwa. To samo z dostępem do filtra powietrza. Przy montażu gumowe wkładki z gwintem, służące do mocowania obudów, lubiły z nich wyskakiwać i wpadać w czeluście motocykla. Regulacja luzów zaworowych wymagała sporo większego demontażu, na szczęście należało to robić rzadko – co 42 000 km.

W 1994 roku Yamaha pozazdrościł sukcesów rynkowych Ducati i wypuściła wzorowaną na motocyklach tej marki szosówkę o nazwie TRX 850. Miała ona kratownicową ramę, a jako napęd służył jej rzędowy twin. Aby jej dźwięk był podobny do V-dwójki Dukata, czopy wału przestawiono o 270O. Rychło okazało się, że jest to świetne rozwiązanie i w 1996 r. ten 80-konny silnik trafił w ramę TDM-a. To jednak nie całkiem wyeliminowało szarpania, gdy po hamowaniu silnikiem dodawało się gazu. Przy okazji zmieniono prawie wszystko inne, włącznie ze stylistyką. Zwiększył się też zauważalnie standard wykonania. Nie poprawiono niestety dość ciężko pracującej skrzyni biegów. Natomiast do zbiornika mieściło się teraz o 2 litry paliwa więcej. W roku 2002 TDM-a 850 zastąpił TDM 900.

   

Odwrotnie niż na świecie, sprzedaż w Polsce „850” nie szła dobrze. W latach 90. pogardzano u nas wszystkim, co nie miało czterech garów i co najmniej 100 koni mocy. Ludzie z Yamahy Poland twierdzą, że sprzedano śladowe ilości TDM-ów. Tak więc praktycznie wszystkie te motocykle oferowane na rynku maszyn używanych zostały sprowadzone.

W dzisiejszych czasach i u nas te uniwersalne „850” zostały dostrzeżone i docenione. Nic dziwnego, bo TDM 850 to – jak mówią Anglicy – „all road bike”, tzn. nadaje się prawie do wszystkiego. Z racji osłony pod silnikiem (w pierwszych modelach) i dużego prześwitu niestraszne mu np. lekki teren czy szutrowe drogi, a na krętych szosach umie pozostawić z tyłu nawet duże motocykle sportowe. Oprócz tego, jak twierdzą fachowcy z Yamahy, TDM to pancerna konstrukcja. W silniku wszystko zostało zaprojektowane z dużym zapasem konstrukcyjnym, dlatego jest on po prostu wieczny. W naszym teście długodystansowym motocykl jeździł bez awarii – z jednym wyjątkiem. Nie wiedzieć dlaczego, co około 15 000 km szlag trafiał simmeringi w przednim zawieszeniu. Dolegało to nie tylko egzemplarzowi, który trafił do nas. Po zmianach dokonanych w 1996 roku (zwłaszcza po zwiększeniu średnicy goleni z 41 do 43 mm) jakość tych elementów zdecydowanie się poprawiła.

   opinie użytkowników
 

Michał Guz, Świdnik
Yamahę TDM 850 z 1992 r. kupiłem ze względu na atrakcyjną cenę i z ciekawości: bo maszyna ma cechy enduro, fun bike’a i turystyka. Motocykl okazał się uniwersalny i  wszechstronny. Do jego zalet zaliczam wygodną pozycję za kierownicą, dość dynamiczny i elastyczny silnik, zawieszenia o sporym skoku, dobrze wybierające nierówności,  prędkość maksymalną powyżej 200 km/h, co daje przyzwoitą prędkość podróżną, oraz możliwość wybrania się nawet w daleką podróż po objuczeniu kuframi. Wady to słaba ochrona przed pędem powietrza powyżej 130 km/h, spore spalanie przy agresywnej jeździe – do 7,5 l/100 km (spalanie w trasie 5,5-6,5 l/100 km). Początkującym może przeszkadzać dość wysoki środek ciężkości maszyny. Jeżeli chodzi o przyjemność z jazdy, to TDM 850 stoi dość wysoko w moim rankingu i nadal miło go wspominam. Możliwe, że kiedyś do niego wrócę, ale będzie to model 4TX.
Jacek Porada, Kotla

Jestem szczęśliwym posiadaczem TDM-a 850 z 1995 r., przebieg 46 000 km. Moimi faworytami przy zakupie były XJ, Fazer, BMW 650. Zostałem przy TDM-ie. To turystyk, ale wizualnie mający trochę sportu, o odpowiedniej mocy na wypady w teren.  Doświadczenia z nim mam niewielkie, ale je zdobywam. Dla mnie liczą się emocje i wrażenia z jazdy. Sezon dla mnie jeszcze się nie skończył [12 grudnia – red.]. Przytoczę cytat z Waszego czasopisma: „To nie pogoda jest nieodpowiednia, tylko ubranie”.

Janusz Kroczek

Mam TDM-a 850 z 1993 roku i 54 000 km. Jestem  czwartym jego właścicielem. Dostał nowy akumulator i przy okazji wyprowadzono kabelki do jego ładowania.
Ja wymieniłem gumki do mocowania owiewek i szybę na większą: mam 191 cm wzrostu i powyżej 130 km/h ostro wiało. Świeży problem: powyżej 80 km i przy podjazdach na trójce szarpie w skrzyni biegów. Na piątce przy 120 km/h można wyprzedzać bez redukcji. Przy spokojnej jeździe pali 5,5 l i 7 l jak się podkręci. Motocykl jest wysoki i nielekki, więc polecam go wysokim i silnym. Mam tuningową kanapę, bo oryginalne w tych rocznikach były mniej wygodne.

Komu warto polecić używanego TDM-a 850? Każdemu, kto poszukuje motocykla „do wszystkiego”: do codziennej jazdy miejskiej, wyjazdów wakacyjnych, również takich z wypadami po bocznych drogach gruntowych itp. Po Po zmianach z 1996 roku wygląd TDM-a 850 nie wzbudzał już tylu kontrowersji. przyzwyczajeniu się do jego mankamentów, czyli szarpania przy zmianach obciążenia i nieprecyzyjnej skrzyni biegów, okazuje się, że TDM 850 dostarcza mnóstwo przyjemności z jazdy. Silnik dzięki dwóm wałkom wyrównoważającym wibruje w granicach rozsądku, hamulce były bardzo przyzwoite. Zawieszenia z dużymi skokami można określić jako luksusowe. No i jeszcze dwie rzeczy mające czasem kluczowe znaczenie przy wyborze motocykla, czyli trwałość i niezawodność.



Po zmianach z 1996 roku wygląd TDM-a 850 nie wzbudzał już tylukontrowersji.

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Choć Yamaha TDM 850 była udanym motocyklem, w Polsce nie została doceniona. Jej zalety dopiero teraz zostały u nas zauważone.
    Zobacz artykuł
    ~Motocykl Online, 2013-07-02 07:26:40
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij