Motocykl poleca:

Yamaha TMax White Max – biel na maxa

Poleć ten artykuł:

Lada dzień minie 10 lat od chwili, gdy TMax ujrzał światło dzienne. Aby uczcić tę rocznicę wypuszczono wersję White Max.

yamaha-tmax-white-max-2010-01.jpg Zobacz całą galerię

W 2000 roku Yamaha TMax dała początek mocnym skuterom z silnikami o dwóch cylindrach. Dziś jej rywalami są np. Gilera GP 800, Honda Silver Wing i Suzuki Burgman 650. Mimo że w ciągu 10 lat w TMaxie doszło do paru zmian, pozostał on wierny pierwotnej koncepcji.

Moc z generującego 44 KM, sztywno zamontowanego w ramie rzędowego twina, jest przekazywana na tylne koło za pomocą przekładni Variomatic oraz dwóch ukrytych w lewym ramieniu wahacza łań cuchów Duplex. Tłumieniem wibracji zajmuje się nie wałek wyrównoważający, lecz trzeci cylinder z tłokiem wyrównoważającym. Mimo to do jeźdźca dochodzą lekkie, na szczęście nie nieprzyjemne wibracje. Dlatego nie umniejszają one radości z dynamicznego, dobrze wkręcającego się na obroty twina. Zużycie paliwa nie jest zbyt małe, wynosi bowiem 4,6 l/100 km. Niestety, pod względem sportowej jazdy podwozie nie dorównuje napędowi.

Jak na skuter, tłumienie jest bardzo twarde, o feedbacku i prześwicie TMaxa niektóre motocykle mogą jedynie pomarzyć. 227 kg z paliwem nie pozwa l a uzyskać najlepszej poręczności – TMax robi wrażenie ciężkiego. Ale nie dajmy się zwieść: mimo aż 4,6 kg na 1 KM Maxik porusza się niezwykle żwawo. Taki styl jazdy wspiera seryjny ABS. Zaciski na trzech tarczach, uruchamiane za pomocą regulowanych klamek, w razie potrzeby zapewniają bardzo dobre opóźnienie. Działanie ABS-u daje się zauważyć, ale nie jest ono uciążliwe.

Tego motocykliści mogą zazdrościć: schowka pod kanapą mieszczącego integrala i jeszcze parę drobiazgów oraz dwóch, niestety niezamykanych na kluczyk, schowków w przekroku.

Dlaczego zatem TMax nie wykończył konkurencji? Pierwszy powód to cena. Drugi to ten, że od wprowadzenia na rynek przed 10 laty o TMaxie mówi się jako o „najgłośniejszej szybie świata”. Przynajmniej jeśli jeździec mierzy powyżej 1,75 m. Jedynym ratunkiem są dla niego zatyczki do uszu. Gdyby nie to, mielibyśmy skuter ideał.

 

Tagi: Yamaha | TMax White Max

Oceń artykuł:

--

Motocykl OnlinePorady dla motocyklistów

Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij