Motocykl poleca:

Yamaha X-city 250 2007

Poleć ten artykuł:

Do tej pory skutery Yamahy były kojarzone jako maszynki o sportowym stylu i osiągach. Ale Japończycy niekiedy łamią stereotypy.

Zobacz całą galerię

Po sukcesach modeli T- -Max, X-Max i Majesty 400, Yamaha z siłą lodołamacza kontynuuje atak na rynek skuterów. Co więcej – robi to zaskakująco dobrze, a każdy z nowych modeli od razu staje się przebojem. Nowością tegorocznego sezonu jest typowy miejski maksiskuter X-City na dużych kołach.

Gdy tylko skuter dotarł do redakcji, od razu spowodował podział na dwa obozy. Jedni byli zachwyceni klasycznym wyglądem, ogromnymi kołami, drudzy, bardziej pragmatyczni, narzekali na zbyt mały schowek i pozycję przypominającą podróżowanie na babcinej sofce. Na szczęście, pierwsze jazdy pogodziły towarzycho.

X-City jest pierwszym skuterem w historii Yamahy, który toczy się na 15-calowym (z tyłu) i 16- calowym (z przodu) kołach. Co więcej, Yamaha postanowiła poszaleć i obuć oba koła w najszersze w tej klasie pojazdów opony. 120-milimetrowa przednia guma jest pod tym względem rekordowa. 140-milimetrowy tylny kapeć też do wąskich nie należy. W ten oto sposób rozprawiono się z jednym z największych problemów skuterów – z komfortem resorowania. Minusem dużych kół jest jednak niezbyt pojemny schowek pod kanapą. Gdy jest pusty, zmieści się w nim kask (typu jet lub laptop, oba naraz – niemożliwe). Sytuację ratuje wygodny schowek w przedniej owiewce.

 


Żeby nowy skuter zapewniał odpowiednio dużą dawkę komfortu i funkcjonalności, nie oszczędzano na wymiarach. Siadając na pokaźnej kanapie nie ma się wcale wrażenia, że za chwilę kolana złamią kierownic ę. Miejsce pracy jeźdźca jest wygodne bez względu na to, czy jedziesz w garniturze, czy dżinsach. Nie będzie narzekał także pasażer. Jego kanapa jest przestronna i wygodna. Wielkie brawa należą się osobom odpowiedzialnym za ergonomię. Uchwyty dla pasażera nie dość że ładnie wyglądają, to jeszcze w 100% spełniają swoją rolę.

Projektantom udało się ustawić podłogi na umiarkowanej wysokości, dzięki czemu zajmowanie miejsca nie jest już takie trudne. Co więcej, zatrzymanie się pod światłami nie jest walką o przetrwanie, a i podczas jazdy można czuć się bezpiecznie. Niskie podłogi docenią przede wszystkim dziewczyny. Słowa pochwały należą się przedniej szybie. Wielu na pewno nazwie ją dziwną. Jednak podczas jazdy znakomicie chroni przed pędem powietrza i deszczem.

X-City jest nietypowy jeszcze z jednego powodu. Zastosowano w nim skuteczne i bardzo spore jak na tę klasę hamulce. Z przodu konstruktorzy zdecydowali się na 270-milimetrowe tarcze i pływający zacisk dwutłoczkowy. Z tyłu jest jedna tarcza i zacisk dwutłoczkowy. W efekcie skuter zatrzymuje się jak przyklejony.

Tagi: test | Yamaha

Oceń artykuł:

4.5

Motocykl OnlinePorady dla motocyklistów

Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij