Motocykl poleca:

Yamaha YP 250 R X-MAX

Poleć ten artykuł:

Na pierwszy rzut oka Yamaha X-Max w najmniejszym stopniu nie przypomina krwiożerczego potwora. Bardziej wygląda na odkurzacz po tuningu optycznym. Jednak drzemie w nim dusza dzikiego zwierza.
Zobacz całą galerię

Yamaha X-Max 250 skutecznie przyciąga wzrok – ostre kształty owiewek i czarno-szaro-srebrny lakier przypadły mi do gustu. Podwójna tylna lampa z wbudowanymi kierunkami wygląda kosmicznie – trochę samochodowo, ale OK. Projektanci postawili na symetrię, bo z przodu również mamy podwójny reflektor – dwie duże, wypukłe krople wody – który dobrze daje sobie radę po zapadnięciu zmroku, i dotyczy to zarówno świateł mijania, jak drogowych. Przednie kierunki z białymi kloszami umieszczono między szybą a częściowymi osłonami dłoni. Boki i nakładkę na wydech potraktowano na srebrno. Z daleka wyglądają jak z aluminium, w rzeczywistości to plastik-fantastik. Ale do jakości wykonania i dbałości o szczegóły nie można mieć zastrzeżeń.

W czasie jazdy nic nie skrzypi, nic nie trze, a z wydechu wydobywa się cichy (zdecydowanie za cichy) warkot czterosuwowego singla. Tylko szyba mogłaby być ciut wyższa, bo trochę wieje w twarz – szczególnie przy wyższych prędkościach. Ta przypadłość dotyczy raczej bardziej wyrośniętych. Podobnie sprawa się ma z miejscem na kolana – jak dla mnie (190 cm), spokojnie mogłoby być go więcej. Poza tym jest w porzo. Olbrzymie siodło sugeruje, że nie będzie narzekań na brak komfortu.

I rzeczywiście – siadam za sterami i wręcz wpadam w kanapę. Brakuje mi tylko szklanego ekranu przed oczami, a w ręce pilota i browara... W kokpicie centralne miejsce zajmuje prędkościomierz – po bokach symetrycznie umieszczono kontrolki, a także wskaźnik poziomu paliwa (z lewej) i wskaźnik temperatury (z prawej). Pod spodem miejsce znalazł wyświetlacz LCD, który oprócz przebiegu informuje o temperaturze powietrza i godzinie. Ale na tym nie koniec. Skuter ma dwa liczniki przebiegu dziennego, które podają średnią prędkość i czas trwania wycieczki. Fajny bajer. Gdy zbiornik paliwa wysycha, zapala się pomarańczowa kontrolka, a licznik pokazuje dystans przejechany od kiedy zabłysła.
Czterosuwowy silnik o pojemności szklanki maksymalną moc 20 KM rozwija przy 7500 obr/min. Przy 6250 obr/min na tylne koło jest przekazywane 20,8 Nm. Singiel bardzo chętnie zabiera się do roboty i zapewnia całkiem niezłe przyspieszenia. Przy czym wkręca się na obroty aż miło i wyraźnie lubi takie traktowanie. W krótkich żołnierskich słowach – odkręcasz i odjeżdżasz (w większości przypadków). Nawet się nie obejrzysz, a wskazówka przekracza 100 km/h. Potrzeba tylko trochę więcej miejsca, żeby dotarła nawet do 140 km/h. Przy odkręcaniu silnik wciąga niecałe 5 l wachy na 100 km. To oznacza, że stację benzynową trzeba odwiedzać co ok. 250 km. Nieźle A przecież przy spokojniejszym traktowaniu jego apetyt na paliwo spadnie.

W zakorkowanym mieście X-Max czuje się jak ryba w wodzie. Połączenie dynamicznego silnika z ostrymi jak brzytwa heblami i sztywnym podwoziem sprawia, że zadziwiająco trudno go dogonić. Na sucho skuter waży 164 kg, mimo to jest zwinny i zwrotny. To zasługa nisko umieszczonego środka ciężkości – umieszczenie w przekroku 12,5-litrowego zbiornika paliwa to dobry ruch.



Jedyne, co wkurza, to zdecydowanie za sztywno zestrojony widelec. Dwa pracujące z tyłu amorki mają regulację napięcia wstępnego sprężyny i zachowują się bardzo przyzwoicie. Nie robi na nich większego wrażenia obciążenie pasażerem(- ką) – szybkie ruchy kluczem hakowym i już.

Wspominałem, że heble są ostre jak brzytwa – zablokowanie tylnego koła nie stanowi najmniejszego problemu. Siła hamowania daje się przy tym całkiem nieźle dozować. Tylko trzeba uważać, żeby nie zrobić sobie kuku. Z przodu wygląda to mniej groźnie – pojedyncza tarcza i dwutłoczkowy zacisk dobrze spełniają swoje zadanie. Szczególnie na mokrym warto pamiętać, że nie ma ABS-u.

Tagi:

Oceń artykuł:

3.0

Motocykl OnlinePorady dla motocyklistów

Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij