Motocykl poleca:

Zipp Nitro 250 – nowa era pioniera

Poleć ten artykuł:

Zipp Nitro 250 zdaje się otwierać nową erę w dziejach chińskich jednośladów na polskim rynku. Czy jest na tyle dobry, by zostać pionierem?

zipp-nitro-250-2011-08.jpg Zobacz całą galerię

Zamiast pisać przydługie wstępy, od razu przejdźmy do konkretów. Nitro to klasyczny naked, tyle że o pojemności ćwiartki. Czy w maszynie tej klasy można dopatrzyć się czegoś specjalnego lub nietuzinkowego? Okazuje się, że można. Dowodzą tego np. budzący zaufanie widelec upside-down oraz konkretnych rozmiarów dwie tarcze hamulcowe z dwutłoczkowymi zaciskami w przednim kole. Takie elementy, nawet wśród japońskiej konkurencji, nie należą do standardu.


Gdy przyjrzymy się bliżej
...w zdumienie mogą wprawić przewody hamulcowe w stalowym oplocie, które – co dziwi jeszcze bardziej – należą do wyposażenia standardowego. Tylna lampa świeci LED-ami, reflektor to wielozwierciadło, któremu nadano modny, opływowy kształt. Do tego nieźle spasowane plastiki i dobrze położony lakier, porządnie wyglądający tłumik z polerowanej stali oraz ładne, trójszprychowe felgi z lekkiego stopu. Czyli na pierwszy rzut oka zero obsuwy.

Niepokoją zegary, które wyglądają, jakby Chińczykom zabrakło pomysłów, ale za to jest wskaźnik poziomu paliwa, a nawet wyświetlacz zapiętego biegu. Zwłaszcza ten ostatni pewnie pochwalą początkujący oraz po latach wracający do śmigania. To ważne, bo Nitro wydaje się być sprzętem właśnie dla nich. Spróbujmy odpowiedzieć na najważniejsze pytanie: jak to cudo techniki jeździ?

Przedni zawias nie tylko wygląda na sztywny, ale też taki jest. Nie ma więc wstydu, jeśli chodzi o precyzję prowadzenia. W połączeniu z centralnym amortyzatorem z tyłu oraz stalową ramą kołyskową uzyskujemy całkiem zwartą konstrukcję. Co prawda można pomajstrować jedynie przy wstępnym napięciu sprężyny w tylnym amorku, ale nie ma biedy, bo fabryczne ustawienia powinny zadowolić zdecydowaną większość tych, którzy dosiądą Nitro.

Za to hamulce działają lepiej niż wyglądają. Nie będzie przesadą, jeśli padnie tu ostrzeżenie, by prawą klamką bawić się ostrożnie. Efektowne stoppie pod światłami, nawet na standardowych chińskich oponach, nie będzie problemem.

     
Oba siedzenia można zdjąć bez użycia narzędzi. Sprawne zamontowanieich z powrotem wymaga sporej wprawy. Bogato wyposażony kokpit na pewno niepowala atrakcyjnością designu. Gdzieś głęboko, za kranikiem, czai się cięgno ssania. To robota dla dziecięcych lub azjatyckich dłoni.


Serce ćwiartki nie nadąża
...za wybuchową nazwą maszyny. Szkoda! Niecałe 19 KM przy 8000 obr/ /min to wprawdzie nie powód do wstydu, natomiast pojęcie „kultura pracy” chyba wypadło gdzieś na taśmie produkcyjnej. Silnik pracuje nijak, bez wyraźnego temperamentu, za to generowanie mocnych wibracji wychodzi mukoncertowo. Towarzyszące wchodzeniu na obroty odgłosy pracy mają coś z młockarni. Precyzja działania skrzyni biegów nie poprawia sytuacji, a zbyt miękkie sprężyny sprzęgła nie pozwalają na solidny strzał z klamy.

Humor poprawiają umiarkowane zużycie paliwa na poziomie 3 l/100 km oraz niezła dynamika w górnym zakresie obrotów. Jeśli jednak nie jesteś technicznym pedantem i nie oczekujesz od jednostki napędowej wysokiej precyzji, będziesz w stanie czerpać przyjemność z latania tym sprzęcikiem. Sprzyja jej również atrakcyjna cena: za nówkę-sztukę trzeba wysupłać 8399 zł.

Żaden pionier nie ma łatwo
...a choroby wieku dziecięcego zdarzają się nawet najlepszym. Gdy będzie miał nieco lepsze maniery, ten sprzęcik może nieźle wypaść w bitwie o klientów mocno liczących się z kasą.

Tagi: Zipp | Nitro 250

Oceń artykuł:

--

Motocykl OnlinePorady dla motocyklistów

Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów Porady dla motocyklistów
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij