Polityka prywatności - poznaj szczegóły »

Motocykl Online już w Twoim kiosku!


Kup teraz! Zobacz nowy numer
  • STRONA GŁÓWNA
  • NEWSY
  • ARTYKUŁY
  • TECHNIKA
  • TESTY
  • SPOŁECZNOŚĆ
  • GALERIE
  • WIDEO
  • Zobacz najnowszy numer
  • Zamów prenumeratę
  • Zamów wydanie specjalne "Szkoła jazdy"
  • Top10: Najlepsze artykuły
  • Zipp Quantum GT5

    Tagi:

    Choć opinie o tym skuterze bywają skrajnie różne, Zipp Quantum GT5 robi furorę na polskim rynku skuterów. Zainteresowało nas, co w nim ludzi kręci, więc wzięliśmy na dłużej w swoje macki ten jeden z najpopularniejszych skuterów w Polsce.

    Poleć ten artykuł

    Zobacz całą galerię

    Zacznijmy od wyglądu – tu Zipp nie ma powodów do wstydu. Jest po prostu ładny. Sportowa linia i niebanalna stylizacja, dwukolorowe malowanie i takież obicie kanapy, z wyszywanymi emblematami „GT5” – to może się podobać. Quantum – mimo nazwy kojarzącej się z czymś maciupeńkim – nie należy do hulajnóg z silnikiem i nawet osoba o wzroście mocno przekraczającym średnią krajową nie będzie się na nim czuła jak Guliwer w świecie liliputów. Miejsca jest pod dostatkiem, a daleko wysunięte podłogi pozwalają na zajęcie wygodnej pozycji. Jednak podczas wojaży we dwoje pasażer narzekał na brak wysuwanych podnóżków, pochwalił za to wygodne oparcie zamocowane na seryjnym kuferku. Wykończenie i dbałość o detale pozostawiają niestety trochę do życzenia. Spasowanie i jakość plastikowych części to co najwyżej IV liga. Lusterka można ustawić tylko na postoju; podczas jazdy same wybierają, co masz oglądać za plecami. Elektryka jest czuła na wilgoć. W czasie deszczu alarm lubił żyć własnym życiem i po przekręceniu kluczyka do pozycji „off” skuter czasem dalej pozostawał na chodzie. Na szczęście nigdy nie zadziałało to w odwrotną stronę. Z zapakowaniem codziennych zakupów nie będzie problemów. Dwa schowki na pokładzie, seryjny kufer i uchwyt na siatkę to duże plusy tego pojazdu. Niestety, żaden z „luków bagażowych” nie jest na tyle duży, by pomieścić standardowy kask jet. Quantum rakietą na pewno nie jest. Dwusuwowy silnik o pojemności 49 cm3, mimo odblokowania, nie pozwalał na dynamiczne starty spod świateł. Musiałem pogodzić się z faktem, że powyprzedzać można jedynie rowerzystów. Do niejadków też nie należy, gdyż średnie spalanie w teście wyniosło 4,83 litra.


     
    Quantum ma zbiornik paliwa o niewiele większej pojemności, był więc częstym bywalcem stacji benzynowych. Za to hamulce są zdecydowanie mocną stroną tego skutera. Zwłaszcza tylny – wyposażony w dwutłoczkowy, pływający zacisk – miło zaskoczył skutecznością.

    Do tej pory Zipp spisuje się bez zarzutu. Po pierwszym 1000 km przeszedł przegląd, w ramach którego wymieniono olej w przekładni, podkręcano wszystkie śruby oraz przeczyszczono filtr powietrza, gaźnik i świecę. Koszt takiego przeglądu to ok. 100 zł. Oprócz tego nasz roller wymagał jedynie podładowania baterii po dłuższym postoju oraz podciągnięcia linki gazu.

    Quantum nawinął prawie 1900 km i mimo coraz gorszej pogody niestrudzenie nawija kolejne.

    Cena tego skutera to 4599 zł. Dostajemy za to w standardzie kufer i alarm z pilotem, wyposażony w zdalne odpalanie. Taka cena tłumaczy pewne niedostatki w jakości. Propozycje np. japońskiej konkurencji to ok. dwa razy większa kasa.


    Oceń artykuł:

    --

    Skomentuj (1)

    puga, 29 października 2012, 14:42

    Fajny!!
    przejdź do forum

    Motocykl Online przedstawia