| 2009-04-14 Autor: Jarosław Modrzejewski, Zdjęcia: Jacek Ociepko | ||
Dodaj do:
|
Zipperiada
W 2004 roku pod patronatem największego producenta rowerów w Europie –
firmy Kross – powstała marka skuterów Zipp. Mają one chiński rodowód,
ale Polacy maczali palce w ich produkcji. Postanowiliśmy zbadać bliżej
Zippa Quantuma.
Zipp Quantum z daleka wygląda całkiem nieźle – czerwono-czarny, ze srebrno-czarną kanapą. Aluminiowe felgi ze szpanersko wypolerowanym rantem to miły dla oka akcent stylistyczny. Kierunkowskazy wbudowane w lusterka są bardzo jazzy. Gorzej z funkcjonalnością lusterek – trudno zobaczyć, co się dzieje za plecami. O wiele skuteczniejszą, ale i bardziej upierdliwą metodą jest spoglądanie za siebie. Pod zegarami wygospodarowano miejsce na schowek na drobiazgi z zamkiem. Klasyka – pod kanapą znajduje się schowek na kask i zestaw narzędzi. Tam też umieszczono wlew oleju i paliwa. Niestety, nie upchniesz w nim nawet jeta. Co najwyżej przewieziesz niewielkie zakupy. Sytuację ratuje zamykany na klucz kuferek (monotowany w standardzie) – tam zmieści się integral.
Pod supermarketem można zaszpanować, odpalając skuter z pilota – tyle że i tak trzeba pamiętać o odpięciu blokady kierownicy. Z przodu mamy tarczowy hamulec z ABS-em w chińskiej wersji. W trosce o swoje zdrowie lepiej się go pozbądź. Przedni hebel wymaga silnej ręki, ale dość skutecznie sobie radzi z wyhamowaniem ważącego 97 kg skutera. Nic dobrego nie można powiedzieć o tylnym bębnie – nie dość że po niecałych 300 km skończyła się regulacja, to nawet maksymalne zaciśnięcie klamy nic nie zmieniało.
Miałem sprzęcik z tarczą z tyłu i o wiele lepiej ok 5000 tys kilometrów i zero awari zarówno jeżeli mówimy o hamulcach jak i ocałej reszcie ( sorki spalona żarówka od świateł mijania ) jeden minus żłopie paliwo jak wielbłąd po przejściu całej pustyni (odblokowany) .Całość oceniam na 8 W SKALI do 10 z wyjątkiem spalania . Fajny wół roboczy .Pozdrawiam
Musisz być zalogowany by pisać komentarze! ZALOGUJ SIĘ >
Miałem kiedyś taki motorek i nigdy już bym takiego szajsu nie kupił nie wspominając ile to pali! Awarie to codzienność co chwile transport do serwisu! Żal!!!