| 2009-02-12 Autor: Piotr Ganczarski,, Zdjęcia: Jacek Ociepko | ||
Dodaj do:
|
Kwantowa „50”
Choć opinie o tym skuterze bywają skrajnie różne, Zipp Quantum GT5 robi furorę na polskim rynku skuterów. Zainteresowało nas, co w nim ludzi kręci, więc wzięliśmy na dłużej w swoje macki ten jeden z najpopularniejszych skuterów w Polsce.
Zacznijmy od wyglądu – tu Zipp nie ma powodów do wstydu. Jest po prostu ładny. Sportowa linia i niebanalna stylizacja, dwukolorowe malowanie i takież obicie kanapy, z wyszywanymi emblematami „GT5” – to może się podobać. Quantum – mimo nazwy kojarzącej się z czymś maciupeńkim – nie należy do hulajnóg z silnikiem i nawet osoba o wzroście mocno przekraczającym średnią krajową nie będzie się na nim czuła jak Guliwer w świecie liliputów. Miejsca jest pod dostatkiem, a daleko wysunięte podłogi pozwalają na zajęcie wygodnej pozycji. Jednak podczas wojaży we dwoje pasażer narzekał na brak wysuwanych podnóżków, pochwalił za to wygodne oparcie zamocowane na seryjnym kuferku. Wykończenie i dbałość o detale pozostawiają niestety trochę do życzenia. Spasowanie i jakość plastikowych części to co najwyżej IV liga. Lusterka można ustawić tylko na postoju; podczas jazdy same wybierają, co masz oglądać za plecami. Elektryka jest czuła na wilgoć. W czasie deszczu alarm lubił żyć własnym życiem i po przekręceniu kluczyka do pozycji „off” skuter czasem dalej pozostawał na chodzie. Na szczęście nigdy nie zadziałało to w odwrotną stronę. Z zapakowaniem codziennych zakupów nie będzie problemów. Dwa schowki na pokładzie, seryjny kufer i uchwyt na siatkę to duże plusy tego pojazdu. Niestety, żaden z „luków bagażowych” nie jest na tyle duży, by pomieścić standardowy kask jet. Quantum rakietą na pewno nie jest. Dwusuwowy silnik o pojemności 49 cm3, mimo odblokowania, nie pozwalał na dynamiczne starty spod świateł. Musiałem pogodzić się z faktem, że powyprzedzać można jedynie rowerzystów. Do niejadków też nie należy, gdyż średnie spalanie w teście wyniosło 4,83 litra.
Musisz być zalogowany by pisać komentarze! ZALOGUJ SIĘ >