| 2009-04-07 Autor: Jacek Ociepko, Zdjęcia: Jacek Ociepko | ||
Dodaj do:
|
Ostry inaczej
Za oknem zrobiło się lato, a latem w mieście, jeśli jednoślad, to
najlepiej skuter. I oto jakby na zamówienie przyjechał do nas Zipp
Smart.
Szybkie wypakowanie bike’a z paczki i heja na stację benzynową. Od razu trzeba powiedzieć, że Smarta skrojono dla nastolatka. Mierzę 180 cm, ale musiałem cofnąć się w kierunku pasa żera lub zaakceptować obijanie kolanami przedniej owiewki albo wyginanie kluczyka w stacyjce. Plastiki wyglądają nieźle, precyzja montażu – nie najgorsza. Pierwsze wrażenia są więc jak najbardziej pozytywne. W głębokim, otwartym schowku na pewno zmieści się sporo klamotów. Łatwo je tam wrzucić, nieco trudniej wyjąć.
Podjeżdżam pod dystrybutor. Tankowanie pod korek oznacza, że do zbiornika wlewam niewiele ponad 5 litrów – standard. Przy zużyciu paliwa na poziomie 2 l/100 km z małym hakiem, na jednym tankowaniu Smart może przejechać ok. 200 km. Przed pójściem do kasy próbuję upchnąć kask pod siedzenie. Nic z tego. Schowek jest zbyt płytki. Sytuację ratuje seryjny tylny kuferek, gotów pomieścić integrala.
Musisz być zalogowany by pisać komentarze! ZALOGUJ SIĘ >