[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
PODZIEL SIĘ

10 motocyklowych zajęć, które możesz wykonać podczas kwarantanny cz.1

Izolacja i „areszt domowy” podczas epidemii korona wirusa nie musi oznaczać siedzenia i wpatrywania się w telewizor. Zawsze możesz robić motocyklowe rzeczy… Pierwszy odcinek.

smarowanie łancucha zadbaj o motocykl

Jeśli w obecnej, kryzysowej sytuacji nie możesz zająć się typowymi codziennymi czynnościami i jesteś zmuszony do siedzenia w izolacji/kwarantannie w domu, jest kilka sposobów żeby nie spędzać całego dnia przed telewizorem lub przy komputerze. Sezon tuż-tuż, więc może warto podarować trochę czułości i troski swojej maszynie? Oto kilka propozycji czynności, które możesz robić w izolacji w swoim garażu, a za które twój motocykl odwdzięczy się w sezonie. Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś, na co czekasz?

Zobacz również: Jazda motocyklem w czasie zarazy - czy koronawirus zagraża motocyklistom?

1. Sprawdzenie i naładowanie akumulatora

Twój motocykl stał przez całą zimę i cierpliwie czekał na rozpoczęcie nowego sezonu. Niestety akumulator nie ma takiej cierpliwości i zwłaszcza jeśli stał w nieogrzewanym garażu potrzebuje odrobinę troski żeby maszyna zagadała od pierwszego strzału z rozrusznika wraz ze startem sezonu.

Jeśli jesteś jednym z tych, którzy wiedzą jak dbać o akumulator przed zimą i jeszcze jesienią wyciągają go z maszyny i co jakiś czas sprawdzają jego stan nie masz się czym martwić. Jeśli jednak po zakończeniu sezonu zostawiasz maszynę na pastwę mrozu z założeniem „będę się martwił wiosną”, teraz jest dla ciebie idealny moment żeby się wykazać. Zawsze to lepsze niż siedzieć na czterech literach i umierać z nudów.

Jeśli nie zadbałeś o akumulator przed zimą, może być już za późno. Dobra ładowarka może go jednak uratować.

Zacznij od dobrania się do akumulatora, sprawdzenia czy klemy i końcówki są czyste, a nie zaśniedziałe. Poźniej przejdź do sprawdzenia jego stanu woltomierzem. Jeśli rozładował się całkowicie i wskazanie na woltomierzu pokazało poniżej 8 V to znaczy że twój akumulator umarł i raczej ciężko będzie go ożywić. To prędzej czy później skończy się zakupem nowej baterii. Napięcie ładownia akumulatora powinno być utrzymane na poziomie 13,8 -14,5 V bez obciążenia (bez pracy na rozruszniku). Po zimie normalne będzie jeśli akumulator wykaże nieco powyżej 12,5 V. Wtedy wystarczy naładować go do odpowiedniego stanu. Pamiętaj, że 12-woltowe baterie ładuje się 12-woltowymi prostowikami. Warto zaopatrzyć się w inteligentną ładowarkę (np Oximizer 300 lub inną podobnego typu), która sama reguluje poziom mocy ładowania, a dodatkowo ma funkcję „leczenia” akumulatora. Pomoże ona w utrzymaniu twojej baterii w dobrym stanie jak najdłużej, a poza tym wystarczy że podłączysz taką ładowarkę do motocykla na zimę i sama będzie dbała o odpowiedni stan twojej baterii.

Więcej o tym jak dbać o akumulator znajdziesz tutaj

Ładowarka Oxford Oximiser 3X Akumulatory motocyklowe bez tajemnic

2. Sprawdź ciśnienie i uzupełnij powietrze w kołach

Ta z pozoru prosta czynność jest bardzo ważna dla utrzymania opon twojego motocykla we właściwym stanie. Powinieneś to robić regularnie co kilka-kilkanaście dni przez całą zimę, łącznie z przetaczaniem motocykla tak, by zmieniał się punkt nacisku na oponie (tak aby nie stała ciągle w jednym miejscu – to szkodzi oponie). Tyle w teorii, a w rzeczywistości wiemy jak jest  – odstawiamy motocykl na zimę i raczej nie ruszamy go aż do wiosny.

Podczas kwarantanny masz sporo czasu więc znajdziesz odrobinę na to by porządnie przyjrzeć się oponom i sprawdzić czy nie są spękane. Nie zaszkodzi też użyć ciśnieniomierza i sprawdzić czy ciśnienie w kołach jest odpowiednie. Nie wiesz jakie powinno być? Zerknij do instrukcji obsługi motocykla, lub poszukaj karty produktu swoich opon w Internecie i dowiedz się jakie są zaleca wartości ciśnienia. Jeśli wentyle w kołach są w porządku wszystko powinno być na odpowiednim poziomie, ale jeśli ciśnienie spadnie nawet o pół atmosfery, nie przejmuj się – to zupełnie normalne kiedy motocykl stoi przez dłuższy czas. Jeśli brakuje ci ruchu zamiast elektrycznego kompresora złap za ręczną, lub nożną pompkę. Kilka minut wysiłku nie zaszkodzi.

Sprawdź ciśnienie w kołach Sprawdź ciśnienie w kołach

 

REKLAMA

REKLAMA

3. Dbaj o higienę!

Nie, nie swoją. Oczywiście w tym okresie ważne jest to żebyś porządnie mył ręce, ale zadbaj też o higienę swojego motocykla. Jeśli pod koniec sezonu znalazłeś chwilę by na świeżo umyć motocykl z błota, ubitych owadów i innego drogowego syfu, czeka cię lajtowy spacerek. Wystarczy delikatnie umyć z kurzu (najlepiej użyć chemii dedykowanej do motocykli – nie jest agresywna, dodatkowo nabłyszcza, fajnie pachnie i jest biodegradowalny np. Muc-Off) i spłukać, żeby po zimie twój sprzęt nabrał blasku.

Myjąc myjką ciśnieniową uważaj by nie celować bezpośrednio w połączenia elektryczne, otwór wydechu, czy łożyska kół/wahacza/główki ramy

Jeśli jednak jeździłeś nawet przez zimę, lub co gorsza po ostatniej jeździe ubiegłego sezonu zostawiłeś motocykl samemu sobie, mam złą wiadomość – nie, nie umył się sam. Po całej zimie czeka cię trudniejsze zadanie, muchy na dobre wgryzły się w owiewki i zeschły, a błoto i syf przysechł stwardniał na dobre i raczej nie zamierzają wyprowadzić się z zbyt szybko z owiewek. Pierwszym krokiem powinno być więc porządne, nawet kilkukrotne spłukanie motocykla i namoczenie tego całego towarzystwa, ewentualnie spryskanie specjalnym preparatem motocyklowym, który poradzi sobie z rozpuszczeniem tego brudu (później wystarczy spłukać by pozbyć się grubszych warstw i umyć motocykl na glanc bez obaw o to że porysujemy owiewki błotem i piaskiem). Jeśli nie masz takiego sprzętu wystarczy wiadro ciepłej wody, szampon samochodowy (niekoniecznie z woskiem) i miękka gąbka lub myjka, która nie porysuje delikatnych plastików. Upewnij się, że spłukałeś grubsze kawałki błota i piasku, które na pewno porysują owiewki i bierz się do roboty!

Po umyciu i wyschnięciu nie zaszkodzi użyć preparatów zabezpieczających, czy nabłyszczających, które dopilnują by twój motocykl dłużej utrzymywał się w takim stanie. Nabłyszczając ogranicz się do owiewek/chromów i pomiń opony oraz siedzenie – w innym wypadku możesz zdziwić się podczas pierwszej jazdy.

Uwaga! Kwestia prawna. Według przepisów mycie na posesji, podjeździe, pod blokiem jest zakazane i może być ukarane mandatem nawet 500 zł. Jeśli chcesz myć w ten sposób ważne jest by twoja posesja była odpowiednio przygotowana tj – podjazd powinien mieć nieprzepuszczalne podłoże i odpływ do kanalizacji, do którego będą spływały mydliny. Wtedy nic ci nie grozi, a jeśli nie masz tak przygotowanego podjazdu myjesz na własną odpowiedzialność i ze świadomością, że wszystkie mydliny trafiają do środowiska.

Inną opcją jest podjechanie na myjnię bezdotykową „tzw karchera” i umycie myjką ciśnieniową. Nigdy jednak nie będzie na tyle dokładne by zmyć np. smar z obręczy tylnego koła, więc jeśli możesz wspomóż się chemią zanim użyjesz myjki. Rozpuści brudy do tego stopnia by dały się zmyć wodą/pianą pod ciśnieniem. Myjąc myjką ciśnieniową uważaj by nie celować bezpośrednio w połączenia elektryczne, otwór wydechu, czy łożyska kół/wahacza/główki ramy. Woda pod ciśnieniem może dostać się w niepożądane miejsca i szybko wykończyć elektrykę/bezpieczniki, lub łożyska.

umyj motocykl pod domem lub na myjcie ciśnieniowej umyj motocykl pod domem lub na myjcie ciśnieniowej

REKLAMA

4. Powstrzymaj reakcję łańcuchową i dbaj u uzębienie

Zabezpiecz podłoże i koło przed ubrudzeniem smarem do łańcucha. Ciężko się go zmywa.

Podczas mycia motocykla nie zapomnij o łańcuchu i jego okolicach. Najlepiej użyć do tego specjalnego płynu lub spreju typu „chain cleaner”, który usunie stary smar i zanieczyszczenia, nie uszkadzając przy okazji oryginalnych oringów w ogniwach. To może się stać kiedy wpadniesz na pomysł by łańcuch umyć benzyną. Dużo lepiej nadaje się do tego też klasyczna nafta. Kiedy już wyczyścisz łańcuch i zdąży wyschnąć potraktuj go solidną dawką smaru do łańcucha. Postaw moto na centralnej podstawce lub stojaku tylnego koła, wrzuć na luz, kręć kołem i smaruj, smaruj, smaruj. Jeśli nie masz centralnej nóżki ani stojaka pozostaje ci żmudne przetaczanie motocykla co kawałek, tak by cały łańcuch był odpowiednio posmarowany. Smaru nie żałuj ale też nie przesadzaj. Puszka kosztuje 30 zł, starcza na długo i zdecydowanie wydłuży życie twojego zestawu napędowego jeśli będziesz go regularnie stosować. Test smarów do łańcucha znajdziesz w najbliższym wydaniu miesięcznika MOTOCYKL (5/2020).

Test preparatów do czyszczenia łańcucha znajdziesz tu.

Podczas smarowania pamiętaj żeby zabezpieczyć koło i podłoże przed ubrudzeniem kapiącym i pryskającym z puszki smarem. Jest lepki i tłusty - trudno go zmyć z posadzki czy podjazdu, a jeśli zostanie na kole, będzie zbierał kurz i brudy. Nie żałuj smaru i pryskaj tak by trafił w zakamarki między ogniwami ale też na uzębienie zębatki.

Teraz twój łańcuch jest gotowy do pierwszej jazdy i masz pewność, że nieprędko pordzewieje i nie będzie strzelał podczas jazdy.

Uwaga: gdyby do głowy wpadło ci użyć motocyklowy smar do łańcucha na łańcuch twojego roweru zastanów się dwa razy. Zrobisz więcej szkody niż pożytku, a na dodatek przez dużą lepkość łańcuch i zębatki w rowerze będą pracować znacznie ciężej. Do rowerów dedykowane są inne preparaty.

zadbaj o motocykl

REKLAMA

REKLAMA

5. Zastosuj maskę ochronną i oddychaj czystym powietrzem

Wymiana filtra to czynność, którą przy odrobinie drygu do majsterkowania wykonasz samodzielnie.

To czynność, o której często zapominamy bo skoro moto jeździ to po co do niego zaglądać? Myślałeś, że chodzi o noszenie maseczek na twarz? Nie! Sprawdź czy twój motocykl ma czym oddychać. Nie zaniedbuj tematu filtra powietrza. Zajrzyj do airboxu i sprawdź czy filtr nie nadaje się do wymiany/wyczyszczenia, lub chociażby, czy airbox nie wypełnił się liśćmi, skoszoną przydrożną trawą czy owadami. Jeśli zaniedbasz regularne czyszczenie lub wymianę filtra powietrza, twój motocykl nie będzie miał czym oddychać co skończy się pogorszeniem osiągów, spadkiem mocy, a nawet kłopotami z paleniem. Czasem wystarczy porządnie go odkurzyć wytrzepać lub przedmuchać, ale jeśli dobrałeś się już do filtra to może warto zainwestować kilkadziesiąt złotych, wymienić go i mieć spokój na dłużej?

Dobranie się do filtra powietrza często jest odrobinę bardziej skomplikowane niż np. wymiana filtra oleju. Często wiąże się ze zdjęciem lub podniesieniem zbiornika oraz rozkręceniem airboxu na pół (większość sportowych motocykli i nakedów). Nie jest to jednak nic czego przy odrobinie staranności i umiejętności posługiwania się kluczami i śrubokrętem nie jesteś w stanie zrobić sam. Jeśli nie wiesz jak się do tego zabrać zajrzyj do instrukcji motocykla, która na pewno podpowiada jak to zrobić.

PS1. Nie chcesz uszkodzić śrub mocujących zbiornik czy airbox? Pamiętaj o dobraniu odpowiedniego rozmiaru klucza. Dodatkowo możesz zabezpieczyć śrubę wkładając między nią a otwór klucza cienką bawełnianą szmatkę, która uchroni śrubę od uszkodzeń. Pamiętaj też aby dokręcać je później z odpowiednią siłą. Przyda się do tego domowy klucz dynamometryczny, który zawsze warto mieć w warsztacie/garażu.

PS2. Jeśli masz gąbkowy filtr w crossówce, lub sportowy filtr powietrza np. K&N zwykle jest on filtrem wielorazowego użytku, co oznacza, że należy go wyjąć, umyć w specjalnym preparacie, w niektórych przypadkach spryskać specjalnym olejem w sprayu zostawić do wyschnięcia i dopiero wtedy założyć. To bardziej pracochłonny i czasochłonny zabieg, ale taka jest cena za lepsze osiągi. Jeśli nie chcesz się tego podjąć zostaw to serwisowi, który odpowiednio sobie za to policzy.

zwykły filtr powietrza Hiflo Filtro sprawdź czy airbox nie jest zanieczyszczony

Część druga: 10 motocyklowych rzeczy które możesz robić podczas kwarantanny i nie tylko cz. 2

zobacz galerię

Zobacz również:
Royal Enfield to jedyna na świecie marka, której motocykle bez większych zmian konstrukcyjnych przetrwały na rynku przez ponad 60 lat. Mało tego – po wizycie w jednej z fabryk mam wrażenie, że hinduski producent nie musi obawiać się o przyszłość.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij