REKLAMA

Beskidy

Przedmioty toczące się pod górę, zaprzeczając prawu grawitacji, muzeum, do którego można wpaść na browar... – takie i inne atrakcje oferują okolice Żywca.
1. Droga nr 943 prowadzi przez Koniaków na Słowację. Zwolennicy winkli powinni jednak skręcić w kierunku Istebnej i Szczyrku.

Startujemy z Żywca, jadąc w kierunku Bielska-Białej, by zaraz za miastem odbić na boczną drogę prowadzącą do Tresnej-Porąbki. Ta część wyprawy prowadzi wzdłuż brzegu Jeziora Żywieckiego. Początkowo asfalt biegnie krętą, a mimo to mało ciekawą drogą. Prawdziwa jazda zaczyna się za ogromną zaporą w Tresnej. Asfalt zwęża się do szerokości samochodu, po prawej do drogi przykleiła się ściana lasu, a po lewej stronie w słońcu połyskuje Soła.

turystyka-podroze-beskidy-01.jpg

Po paru kilometrach przed motocyklami wyrasta wielka góra Żar z charakterystycznym aeroklubowym lotniskiem na jej stoku. Kto tu nie był, niech koniecznie odwiedzi elektrownię Porąbka- -Żar. W nocy, gdy prąd jest tańszy, woda z jeziora jest przepompowywana do zbiornika na górze. W ciągu dnia woda, spływając sztolniami do Jeziora Międzybrodzkiego, wytwarza energię elektryczną. Sprawność systemu nie jest duża, ale jak twierdzą specjaliści, taki sposób magazynowania energii jest bardzo opłacalny. Na południowym stoku w słońcu wygrzewają się szybowce i chętni do paraglidingu. To tu założono Górską Szkołę Szybowcową, w której ćwiczyli najlepsi polscy szybownicy.

Ciekawostką jest pewna cecha góry Żar. Położone na jednym z odcinków drogi przedmioty, wbrew sile grawitacji, zdają się sunąć pod górę. Jest to złudzenie optyczne, do tego ciut przereklamowane. Raz można zobaczyć.

turystyka-podroze-beskidy-05.jpg

2. Na Przełęcz Salmopolską można dojechać drogą pełną fajnych winkli. Nowy dywanik
sprawia, że można odkręcić i trochę poszaleć.

W Porąbce, zanim pojedziecie w kierunku Mierzysk i Targanic, radzę odbić do pobliskiego Kozubnika. W czasach świetności PRL-u był to kurort dla najbardziej zasłużonych. Po zmianach ustrojowych kompleks upadł i dzisiaj straszą tu szkielety hoteli i domów wypoczynkowych. Widok żałosny, ale jeśli szukacie klimatów á la Mad Max, trafi liście w dziesiątkę.

Kto lubi pokręcić się po górach z dala od cywilizacji, powinien przejechać drogą przez pobliskie Roztoki. Samochody są tu rzadkimi gośćmi. Można je spotkać nie częściej niż raz na godzinę. Zła wiadomość: asfalt na tych naprawdę fajnych zakrętach jest kiepski.


turystyka-podroze-beskidy-03.jpg

W poprzedniej epoce Kozubnik był miejscem zarezerwowanymdla partyjnych elit i najlepszych pracowników

REKLAMA

REKLAMA

W Targanicach proponuję skręcić w prawo, w kierunku Przełęczy Kocierskiej. Winkle ciągną się przez kolejnych kilkanaście kilometrów. Ja byłem tu jesienią. Góry przykrywała wtedy kołdra brunatnych liści, pięknie połyskujących w słońcu.

W zajeździe Kocierz warto zatrzymać się na kawę, obiad i/lub podreperować siły w spa. Dla każdego coś miłego. Dalsza droga zjeżdża z gór i prowadzi przez okoliczne wsie – Gilowice, Kocoń, Kurów, Hucisko, Jeleśnię (ze starą karczmą) – aż do Żywca. Na tym odcinku uważajcie, bo przejazd przez wsie grozi bliskim spotkaniem z kundlem, krową lub innym zwierzakiem łażącym po drodze jak święta krowa.

turystyka-podroze-beskidy-04.jpg

Będąc w Żywcu, koniecznie zobaczcie muzeum w starymbrowarze. W cenie biletu piwo!

Na zakończenie trasy polecam wizytę w Muzeum Browaru Żywiec. Dlaczego? Bo zamiast zasypywać gości datami ważnymi wyłącznie dla browaru, stworzono nowoczesne muzeum multimedialne. Kapsuła czasu przenosi zwiedzających w przeszłość, tak że mogą oni obejrzeć najważniejsze etapy historii browaru, chociażby przechadzając się po wnętrzu szynku z XIX wieku albo siedząc w knajpie z lat 20. ubiegłego wieku. Wywiad z księżną Marią Krystyną Altenburg, córką arcyksięcia Karola Olbrachta, do dzisiaj mieszkającą na zamku w Żywcu, choć oglądany tylko na ekranie dużego telewizora, jest bezcenny, podobnie jak chłodne piwo wliczone w cenę biletu.

Jeśli po zwiedzeniu muzeum nie chce wam się wracać do domu, polecam jeszcze jeden odcinek szybkich winkli. Oznacza to co prawda wydłużenie trasy o około 60 km, ale uwierzcie na słowo – warto! Z Żywca jedziecie na południe drogą nr 69 w kierunku Zwardonia, odbijając potem w kierunku Koniakowa słynącego z przepięknych widoków i koronkowej bielizny, Istebnej, Wisły ze skocznią narciarską w Malince, Przełęczy Salmopolskiej i Szczyrku. A stąd już prosta droga prowadzi do Żywca.

turystyka-podroze-beskidy-02.jpg


zobacz galerię

Zobacz również:
Nieoczekiwana awaria, szczególnie ta związana z unieruchomieniem motocykla zawsze generuje stres, a wtedy trudno zachować spokój i trzeźwość umysłu. Co zrobić, gdy motocykl stanie nagle na autostradzie i nie daje się uruchomić?
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 (1)
ZOBACZ KOMENTARZE
REKLAMA