[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
PODZIEL SIĘ

Cold Steel Voyager - ostrze dla podróżnika

Wśród wielu testowanych przez redakcję akcesoriów znalazł się składany nóż Cold Steel Voyager. Sprawdziliśmy czy warto dodać go motocyklowego ekwipunku.

Nóż to jedno z najstarszych narzędzi wynalezionych przez człowieka. Od zarania dziejów towarzyszył, myśliwym, rzemieślnikom, żołnierzom i kucharzom zajmując stałe miejsce w ich rynsztunku. Był też wiernym towarzyszem podróżników - w tym motocyklowych i został nieodłącznym elementem EDC czyli Ekwipunku Dźwiganego Codziennie (lub jak kto woli Everyday Carry).

Jako że idea EDC nie jest redakcji MOTOCYKLA obca, w maju zeszłego roku, w moje ręce trafił Voyager Large - spory nóż składany amerykańskiej marki Cold Steel. Przez ten czas towarzyszył mi niemal codziennie i dał się poznać zarówno z dobrej jak i z tej gorszej strony.

Nóż składany Cold Steel Voyager Large Clip Point AUS10A
Kategoria: Nóż składany EDC
Czas testu: 10 miesięcy
Cena: 237 zł

Importer: www.militaria.pl

Producent obiecuje:

Nóż EDC (do codziennego noszenia), dedykowany miłośnikom outdooru i pracownikom służb mundurowych. Ostrze o profilu clip point ze stali AUS10A, na głowni dostępny z obu stron kołek do otwierania obsługiwany kciukiem, blokada Tri-Ad lock, rękojeść z kompozytu Griv-Ex o antypoślizgowej fakturze.

Czy rozmiar ma znaczenie?

Mimo że na pierwszy rzut oka jest pancerny i wygląda jak otwieracz do czołgów - otwarty ma 235 mm długości, z czego 102 mm to ostrze, to jest zaskakująco lekki - 140 gramów. Jest to zasługą wykonanych z kompozytu Griv-Ex, lekkich lecz solidnych i zapewniających pewny chwyt okładzin rękojeści.

Spory nóż robi spore wrażenie. Po otwarciu Voyager Large ma 235 mm długości. Jeżeli to dla kogoś za dużo, może sięgnąć po Voyagera Medium o długości 184mm, a jak za mało - polecamy Voyagera XL mierzącego po otwarciu 310 mm

Zobacz też: niezbędnik motocyklowego podróznika

Nóż wyposażony jest w szerokie, wykonane z nierdzewnej stali AUS10A, składane ostrze typu Drop Point, otwierane obustronnym kołkiem. Opatrzona płaskim szlifem klinga osadzona jest w rękojeści ze szklano-nylonowego kompozytu. Po otwarciu, przed przypadkowym zamknięciem chroni ją blokada Tri-Ad Lock.

Do rękojeści przykręcony jest klips pozwalający nosić nóż przy pasie, na pasku systemu Molle, lub wpięty w kieszeń spodni. Co ciekawe, z myślą o osobach leworęcznych w zestawie dodano drugi klips, który można przykręcić z drugiej strony noża, tak by łatwiej nosiło się go w lewej kieszeni.

Klips w połączeniu z karbowaną rękojeścią sprawiają, że noszony w kieszeni nóż trudno jest zgubić, z drugiej jednak strony by po niego sięgnąć lub wsunąć z powrotem trzeba użyć siły. No i materiał kieszeni tego nie lubi.

REKLAMA

REKLAMA

 

Ostry koleś

Jak mawiał klasyk; nóż jest tak dobry jak jego ostrze... Klinga Voyagera dobrze trzyma ostrość niezależnie od tego czy tniesz warzywa na zupę, kartony, kable, sznurki czy otwierasz konserwy, możesz też strugać patyki na ognisko, a nawet batonować grubsze kawałki drewna. Nóż znosi to wszystko dzielnie i traktowanie go jak narzędzie do wszystkiego nie robi na nim wrażenia. Mało tego, matowo wykończone ostrze sprawia, że nie widać na nim zadrapań.

Spore wrażenie robi też legendarna blokada Tri-Ad lock, czyli solidna sztabka metalu ze specjalnym pazurem wskakującym w wycięcie na końcu klingi. Owszem by złożyć nóż trzeba użyć obu dłoni, jednak pewność że nie zamknie się on w nieodpowiednim momencie jest tego warta.

Mocny chwyt

O ile klinga jest super, to w kwestii rękojeści mam mieszane uczucia. Mimo iż zapewnia pewny i stabilny chwyt nawet gdy dłoń jest mokra, to jej zagięty, profilowany kształt powoduje, że nóż można trzymać tylko w jednej pozycji. Poza tym jej karbowana struktura w połączeniu z mocno trzymającym klipsem, sprawia że trudno go szybko wyjąć z kieszeni i na dłuższą metę niszczy materiał.

Blokada Tri-Ad lock tu już legenda. Stosowana jest w wielu nożach firmy Cold Steel. Nic w tym dziwnego bo mocno i pewnie trzyma ostrze. Jeśli wierzyć przechwałkom producenta, wytrzymuje obciążenie grubo powyżej 200 kg.

 

Czy Cold Steel Voyager Large to dobry nóż dla motocyklisty?

Jestem pewien, że ten nóż dobrze sprawdzi się jako część wyprawowego ekwipunku. Można nim ciąć, przekłuwać, strugać, dłubać, mieszać, podważać, jeść a nawet batonować bez obawy czy to wytrzyma. Ma solidną rękojeść z klipsem i otworem na linkę co utrudnia jego zgubienie. Z drugiej jednak strony o ile da się go nocić w bojówkach, to ciężko upchnąć go do zapinanej zamkiem, kieszeni motocyklowych spodni z goreteksu. No i ten rozmiar. Owszem duży nóż się przydaje, jednak wyjęty w nieodpowiednim miejscu sprawia, że ludzie reagują nerwowo i to nawet wtedy gdy otwierasz nim jedynie torebkę orzeszków. Z tym jednak da się żyć dlatego moja ocena to bardzo dobry.

zobacz galerię

Zobacz również:
Będzie wiało, lało czy grzmiało? Ile kilometrów można przejechać, mając w kieszeni tylko 5 zł? Gdzie są najbardziej kręte winkle? Jak to jest obudzić się na dachu wieżowca? Oto 8 aplikacji, dzięki którym poznasz odpowiedzi na te i wiele innych pytań.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij