[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ


OCEŃ
5.0

Flat Track - nowa moda - o co w tym chodzi?

Flat track – ta dyscyplina coraz bardziej zyskuje na popularności w europie. Jest to świetna zabawa i jeszcze lepszy trening. ale o co w tym tak naprawdę chodzi?

O co chodzi we flat tracku? O co chodzi we flat tracku?

Co to jest Flat Track?

Wielu twierdzi, że to mieszanka motocrossu z supermoto lub odmiana żużla – łatwiejsza, wolniejsza i mniej niebezpieczna. Tymczasem mówimy o zupełnie innej dyscyplinie sportu motocyklowego. Owszem, z założenia jest ona podobna do żużla – zawodnicy ścigają się po okrągłym bądź owalnym torze, skręcając zawsze w lewo. Zwykle dosiadają motocykli pozbawionych przednich hamulców, mających na kołach opony na szutry. Zasada jest prosta: jazda w poślizgu i dzięki temu utrzymywanie jak największej prędkości. To daje szansę na zwycięstwo, ale też ogromną adrenalinę i frajdę. Teoretycznie zabawa jest łatwiejsza niż żużel, przy czym technika jazdy i motocykle się różnią. Żużlówki mają w wirażach kierownice skręcone tylko w prawo, są pozbawione hamulców i mają sztywne tylne zawieszenia.

Marc MÁrquez dwa razy wygrał zawody Superprestigio i raz był drugi. W 2016 r. odpuścił flat track. Powód: bardzo napięty, również poza sezonem, harmonogram w MotoGP.

We flat tracku są dozwolone takie maszyny, jak Harley XG 750 R (wcześniej XR 750; drogową odmianą był Harley XR 1200) czy jeden z nowych Indianów – Scout FTR 750, ale także Ducati Scrambler (w wersji Flat Track). To duże, szybkie i ciężkie motocykle, na których jazda wymaga sporych umiejętności (prędkości nawet do 140 mil/h).

REKLAMA

Jak to się zaczęło?

Ojczyzną flat tracku (inaczej: dirt tracku) jest Ameryka Północna, a dyscyplina ma już blisko 100 lat. Pierwszy oficjalny wyścig flattrackowy rozegrano w 1924 r. w Toledo w stanie Ohio. Ta zabawa zaczęła się jednak wcześniej na okrągłych i owalnych torach o nawierzchniach z drewnianych desek.
Board track – na punkcie tego sportu Amerykanie zwariowali w 1910 roku po tym, jak odbyły się pierwsze zawody na torze Los Angeles Motodrome. Wystarczyło 20 lat, by board track całkowicie zniknął. Rozgrywane na deskach wyścigi były przede wszystkim piekielnie niebezpieczne – owalne tory nachylone pod kątem nawet 60O pozwalały rozpędzać się do 150 km/h. Jeźdźcy śmigali w tumanach kurzu, wśród drzazg i gwoździ odpadających z desek, które powodowały zranienia trafionych zawodników i kibiców.

Tor Palau Sant Jordi w Barcelonie to owal o długości 200 i szerokości 10 metrów. Nawierzchnia jest gliniana.

REKLAMA

REKLAMA

Koszty budowy (np. 100 000 dol. za 3,2-kilometrowy tor w Tacomie) i utrzymania torów były wysokie, a ich trwałość niewielka (3–4 lata). Na dodatek coraz wyższe prędkości motocykli powodowały szybki wzrost śmiertelnych wypadków wśród zawodników i kibiców. Np. wschodząca gwiazda board tracku – 19-letni Eddie Hasha – który zginął w 1912 r. na 200-metrowym torze w Newark, zabrał ze sobą pięciu kibiców i jednego z rywali.

Wysoka śmiertelność i wielki kryzys gospodarczy na przełomie lat 20. i 30. XX wieku – to spowodowało, że zawody boardtrackowe straciły status mistrzostw i było pozamiatane. Akcja przeniosła się na tory ziemne.

REKLAMA

W superprestigio biorą udział gwiazdy różnych dyscyplin, Np. Johann Zarco i Fabio DiGianantonio z Grand Prix i dani Ribalta z Supermoto.

Sinusoida

Przez lata popularność flat tracku na zmianę rosła i spadała. Przed II wojną światową dominowały w nim Harleye. Wojna spowodowała lekką zapaść – ważniejsza była produkcja na potrzeby armii. Na początku lat 50. XX wieku sport wrócił w wielkim stylu – stał się najpopularniejszą formą wyścigów w USA. Główna w tym zasługa Harleya – jego pieniędzy i wysiłku. Indian upadł w 1953 roku, inni producenci nie angażowali się tak bardzo i w końcu na polu walki pozostał tylko Harley. Mimo to flat track kwitł przez kolejne dwie dekady. W latach 60. Triumph powrócił do sportu i udało mu się urwać kilka mistrzostw. Pojawiły się też Yamaha i Kawasaki.

Zaczęło się od desek

Historia wyścigów we flat/dirt tracku

Historia wyścigów we flat/dirt tracku ma prawie 100 lat.
Flat/dirt track to dyscyplina wyścigowa rozgrywana na luźnych nawierzchniach. Wywodzi się jednak z wyścigów na owalnych torach zbudowanych z drewnianych desek – board tracku. Ten sport nie przetrwał ze względu na duże koszty i niebezpieczeństwa. W latach 20. XX wieku rywalizację przeniesiono na tory gliniano-szutrowe. Po II wojnie flat track przeżywał wzrosty i spadki popularności. Od kilku lat przeżywa kolejny renesans, trafił też do Europy. W USA najlepszą klasą wyścigową są duże motocykle typu Harley-Davidson FG 750 R i Indian FTR 750. W Europie startują przede wszystkim na maszynach motocrossowych.

REKLAMA

Na przełomie lat 70. i 80., kiedy superpopularne stały się motocross i wyścigi Grand Prix, flat track stracił zainteresowanie fanów, a także zawodników. Ci większe pieniądze wyczuli w wyścigach Grand Prix. Flat track znów zszedł do podziemia, choć zawody szczebla narodowego odbywały się nieprzer­wanie. Takie tuzy wyścigów, jak Kenny Roberts Senior, Freddie Spencer, Kevin Schwantz, Eddie Lawson, Wayne Rainey czy Nicky Hayden, którzy łącznie zdobyli 15 tytułów GP, zaczynali właśnie od flat tracku. Flattrackowa cisza trwała aż do początków tego wieku.

Renesans

Ostatnia dekada to wielki powrót flat tracku. Z roku na rok coraz większa widownia ogląda wyścigi na żywo, coraz bardziej angażują się producenci (Harley-Davidson, Indian, Ducati, Kawasaki, Husqvarna, Honda, KTM itd.). W ubiegłym roku amerykański flat track oglądało w telewizji ponad 2 miliony widzów. Promotorzy dokładają starań, by wypromować takie gwiazdy, jak Brad Baker czy Jared Mees (4-krotny mistrz Flat Track Pro).

REKLAMA

Ostatnie lata to też narodziny europejskiego flat tracku. Trochę w innej formie – motocykle to przerobione crossówki (inne koła, zawieszenia, opony, np. Pirelli MT60 czy Dunlop DT3, brak hamulców z przodu), a jazda w dużych poślizgach i złożeniach jest czymś w stylu supermoto. Do popularyzacji tego sportu w Europie mocno przyczyniła się impreza o nazwie Superprestigio, odbywająca się w Barcelonie (15 grudnia br. zostanie rozegrana w Paryżu). Na te zawody są zapraszane gwiazdy różnych dyscyplin motocyklowych. Pierwsza edycja odbyła się w 2013 r. i ścigali się wtedy Marc Márquez (który był też współorganizatorem), wraz z połową stawki MotoGP, mistrz superenduro Tadek Błażusiak, mistrz supermoto Thomas Charyere, gwiazdy endurance i cross country. Impreza odbywa się od pięciu lat i cieszy się ogromną popularnością.

REKLAMA

REKLAMA

Co w tym jest?

Zastanawiasz się, dlaczego flat track tak kręci? Przede wszystkim jest to genialna zabawa i hektolitry adrenaliny, a przy okazji świetny trening koncentracji, kondycji i kontroli nad motocyklem. Podczas szkolenia, które prowadził Gianni Borgiotti (rozmowa z nim na str. 90), mogłem się o tym przekonać – ogromny wysiłek, dbanie o niuanse techniki i próba zapanowania nad adrenaliną to mieszanka wybuchowa.

Jared Mees – gwiazda amerykańskiego flat tracku – w akcji na motocyklu Indian Scout FTR 750.

Nic dziwnego, że flat track jest ulubionym sposobem treningu na motocyklu wielu topowych zawodników wyścigowych mistrzostw świata. Budowę specjalnego ranczo z torem sfinansował Valentino Rossi, który trenuje tam regularnie, ścigając się z włoskimi kolegami z Grand Prix. Podobnie trenuje Marc Márquez, który uwielbia MX, ale też lubi sponiewierać się na płaskim torze ziemnym.

REKLAMA

W Polsce flat track zadebiutował w ubiegłym roku zawodami w Toruniu. Czyli śmiganie w poślizgu jeszcze u nas raczkuje, ale obstawiam, że już niedługo fanów flat tracku w Polsce przybędzie.

 

Brad "The Bullet" Baker

Brad „the Bullet” Baker

To wschodząca gwiazda flat tracku i mistrz AMA Pro z 2013 r. Niegdyś jeździł dla Harleya, teraz robi to dla Indiana. Szerszej europejskiej publiczności dał się poznać, zwyciężając w pierwszym Superprestigio – flattrackowych zawodach, w których startują (lub startowali) np. Marc Márquez, Taddy Błażusiak, Thomas Charyere (supermoto) czy Guy Martin (TT).

REKLAMA

Flat Trackowy Harley-Davidson XR 750
American Flat Track
Flat track w wykonaniu jankesów to klasyka gatunku – bigger is better!
Najprawdziwszy flat track to ten, w którym zawodnicy ścigają się na motocyklach z potężnymi V-dwójkami o sporej pojemności. Zawsze brylował tu Harley-Davidson, jednak od powrotu Indiana do dyscypliny Harley ma mocno pod górę. Gigant Polaris zbudował Indiana Scout FTR 750, zatrudnił trzech najlepszych zawodników i od kilku lat regularnie łoi skórę Harleyom. Najszybszy jest 4-krotny mistrz AMA Pro Jared Mees, który w tym sezonie wygrał już 10 z 14 wyścigów i ma sporą przewagę nad legendą dirt tracku w odmianie TT (tor ma zakręty w obu kierunkach, motocykle hamulce z przodu) Henrym Wilesem. Brad Baker (z prawej) to wschodząca gwiazda. W amerykańskim flat tracku ścigają się też kobiety. Shayna Texter ma na koncie już kilkanaście zwycięstw w różnych kategoriach, mimo że ściga się z mężczyznami.

REKLAMA

REKLAMA

Zatracić się we Flat Tracku - Rozmowa

Gianni „Offlimits” borgiottiMistrz i wicemistrz Włoch we flat tracku, były zawodnik supermoto i uczestnik zawodów Superprestigio (8. miejsce). Instruktor supermoto i flat tracku w szkole Offlimits.

Motocykl: Jak długo ścigasz się we flat tracku i z jakiego sportu przeszedłeś?
Gianni Borgiotti: 2018 to mój trzeci rok we flat tracku. Wiele lat jeździłem w supermoto na wysokim poziomie, choć moim głównym zajęciem zawsze będzie szkolenie motocyklistów w supermoto, enduro i uczenie bezpiecznej jazdy.

Dlaczego zmieniłeś dyscyplinę?
Zakochałem się we flat tracku, bo możesz tam się ślizgać i kłaść motocykl jeszcze mocniej niż w supermoto. SM stało się z czasem zbyt chirurgiczne i czyste jak dla mnie, więc przerzuciłem się na flat track.

Gdy spotkaliśmy się po raz pierwszy, powiedziałeś, że kilkakrotnie byłeś w Polsce. Co tu robiłeś i jak ci się podobało w naszym kraju?
Byłem w Polsce kilka razy m.in. po to, by prowadzić szkolenia supermoto w Toruniu, Bydgoszczy i Koszalinie. Bardzo lubię Polskę i ludzi, których tam spotkałem. Chętnie wróciłbym, aby poprowadzić szkolenia z flat tracku.

Wiem, że ścigałeś się razem z Markiem MÁrquezem w Superprestigio. Jak to jest rywalizować z gwiazdami tego formatu? Czy oni naprawdę są tak szybcy? Czy uważasz, że to dobry sposób na promocję Flat Tracku?
Imprezy takie jak ta promują flat track we właściwy sposób. Ta dyscyplina wciąż musi znaleźć swoje miejsce w Europie i dzięki takim imprezom mocno się rozwija. Rywalizacja z gwiazdami wyścigów torowych to ciekawe wyzwanie. Większość trenuje flat track w wolnych chwilach więc są naprawdę szybcy.

Jaka jest twoja sytuacja w mistrzostwach Włoch?
Jestem drugi w klasyfikacji generalnej, tuż za urzędującym mistrzem świata i Włoch Francesco Checchinim. Francesco jeździ na specjalnie pod flat track zbudowanym prototypie motocykla Zaeta. Włoska federacja (niestety) dopuszcza tego typu motocykle. Ja i reszta zawodników ścigamy się na przerobionych motocyklach crossowych. 8 września mam w planie start w mistrzostwach świata odbywających się w Misano.

Jak najlepiej zacząć przygodę z flat trackiem? Czy to sport dla każdego?
Przede wszystkim sugeruję wybrać się na szkolenie, żeby jeździć bezpiecznie i dobrze się bawić. Technika jazdy różni się od motocrossu i supermoto, zwłaszcza wejścia w zakręty. Wymaga sporych umiejętności, by opanować właściwą technikę. Oczywiście każdy może spróbować flat tracku, ale warto zacząć na mniejszych motocyklach.

Jaki jest najlepszy motocykl, by zacząć zabawę we flat track i czy trzeba go jakoś przerobić?
Najlepiej zacząć od maszyny motocrossowej; nawet te starsze się nadają. By ją przystosować do wymagań, wystarczą wymiana obręczy i opon na ­flattrackowe oraz odpowiednio ustawione lub przerobione zawieszenia.

Czy potrzebuję jakichś specjalnych ciuchów czy akcesoriów, by jeździć we flat tracku?
Według mnie najlepszym wyborem są ciuchy do motocrossu, choć wielu zawodników jeździ w kombinezonach skórzanych. To sprawdza się na torach, gdzie osiągasz prędkości około 160 km/h. Na większości maksimum to około 100 km/h. Ponadto warto mieć metalową podeszwę – płytę nakładaną na lewy but, która ułatwia wejście w zakręt i kontrolowanie motocykla w poślizgu.

Do jakiego sportu porównałbyś flat track? Supermoto, żużel, motocross, a może każdy po trochę? czym się różnią?
Flat track to przede wszystkim jazda w lewo po owalu bez przedniego hamulca. Jeśli chodzi o dirt track TT (odmiana flat tracku, gdzie jeździsz po torze z prawymi i lewymi zakrętami) motocykl ma przedni hamulec i nieco dłuższe zawieszenie z przodu. Żużel to przede wszystkim zupełnie inna nawierzchnia i motocykle bez zawieszeń oraz hamulców. Flat track czerpie po trochę z każdej z tych dyscyplin, ale najfajniejsze jest to, że na wejściu możesz, ślizgając się oboma kołami, składać motocykl tak głęboko, że kierownica znajduje się 15 cm nad nawierzchnią. To bardzo ekscytujące!

Dzięki i powodzenia w mistrzostwach!

zobacz galerię

Zobacz również:
Jak podczas wypraw motocyklowych robić zdjęcia, aby u oglądających nie powodowały one zapalenia spojówek i problemów z pęcherzem.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij