REKLAMA

Kradzieże motocykli - gdzie kradną najwięcej?

Kradzieże motocykli to prawdziwa plaga w Polsce. Co roku z garaży, parkingów czy posesji ginie kilkaset maszyn, ale są miejsca w Polsce gdzie ten proceder jest wyjątkowo liczny. Badamy temat.

Zabezpieczenia antykradzieżowe Abus
Hartowany łańcuch i pancerna kłódka to rozwiązanie, które może wystarczająco długo opierać się złodziejowi i w efekcie zniechęcić go do kradzieży.

Złodzieje motocykli – bezczelni i skuteczni

Na portalach i grupach społecznościowych aż roi się od takich informacji: „Dziś w nocy z garażu przy ulicy Y skradziono motocykl marki X…”. Zwłaszcza gdy sezon startuje, a my wyjeżdżamy po zimowej przerwie zostajemy namierzeni, czasem przypadkowo, a czasem na zamówienie przez złodziei motocykli. Jeśli taki złodziej obierze sobie za cel nasz motocykl to jest niemal jak w banku, że prędzej czy później dobierze się do niego, bez względu na ilość zabezpieczeń, czy miejsce postoju naszego motocykla. Niestety kradzieże motocykli w Polsce to spory problem, choć na szczęście póki co nie dochodzi do tak kuriozalnych sytuacji jak np. w Wielkiej Brytanii gdzie po miastach krążą skuterowe gangi miłośników cudzej własności posuwające się już do takich zagrań, że włos się jeży na głowie. Na YouTubie mnóstwo jest filmików (podobnych jak zaprezentowany) gdzie złodzieje potrafią ściągnąć człowieka z motocykla na światłach grożąc mu wiertarką akumulatorową lub szlifierką kątową, czy też jawnie w biały dzień kradną motocykle zabezpieczone i zaparkowane przy ulicy, nie robiąc sobie nic z przechodniów, świadków, a nawet właścicieli którzy ich nakryli. Później chwalą się tym w internecie. Często jest to amatorka, ale bezczelna i przez to skuteczna. Rząd brytyjski wypowiedział wojnę gangom złodziei motocykli i ta walka przynosi pewne pozytywne skutki.

A jak jest w Polsce?

W naszym kraju złodzieje motocykli to zwykle również zorganizowane szajki złodziei i paserów, a także sprzedawców używanych części  - takich nietypowych biznesmenów. Jakie mają sposoby na kradzież? Najpopularniejsza jest metoda na busa, która sprawdza się niezależnie od miejsca postoju motocykla i jest szybka. Dwóch pacjentów podjeżdża do zaparkowanego motocykla i wciąga go na busa pozbawiając po drodze wszystkich zabezpieczeń ( łańcuchów), którymi są przytwierdzone do ściany/podłoża. Cała akcja trwa nie więcej niż minutę. Bus zwykle ma bloker sygnału GPS na wszelki wypadek, gdyby motocykl był zabezpieczony w dodatkowy sposób. Jeśli motocykl ma blokadę na tarczę z alarmem złodzieje mają swoje sposoby aby unieszkodliwić sygnał alarmowy, a rozmontowaniem blokady zajmują się później w bezpiecznej dziupli.

Oczywiście im lepsze zabezpieczenie tym więcej czasu i większej ilości narzędzi potrzebuje złodziej by dobrać się do motocykla, dlatego tak ważne jest by na tego typu zabezpieczeniach nie oszczędzać. Mniejsze i tańsze łańcuchy to tylko kwestia tego jak długich nożyc do cięcia metalu i ile siły będzie musiał użyć złodziej. Zawsze jest też szansa, że wystarczająco dobre zabezpieczenie zniechęci złodzieja. Jeśli motocykl zaparkowany jest na parking podziemnym często wymaga to od złodziei wcześniejszych przygotowań (muszą dostać się i wyjechać z garażu), ale to zwykle tylko kwestia czasu.

Jeśli motocykl nie zostanie odnaleziony w ciągu pierwszego tygodnia zwykle zostaje rozebrany na części i rozpływa się w powietrzu, a wspomniane części trafią na aukcje, lub za granicę.

Wielu z was powie: „dlaczego podpowiadacie złodziejom jak kraść motocykle?!”. Prawda jest taka, że nie musimy niczego nikomu podpowiadać – i bez tego złodzieje wiedzą co robić.

Zobacz także: Jak najlepiej zabezpieczyć się przed złodziejami

Gdzie kradną najwięcej motocykli?

Aby się tego dowiedzieć sięgnęliśmy po policyjne statystyki – dla porównania z ubiegłego i tego roku. Jak się okazuje problem kradzieży w tym roku jest jeszcze większy niż rok temu. W pierwszej połowie 2019 roku w Polsce skradziono 296 motocykli, a od 1 stycznia do 30 czerwca 2020 skradzionych zostało już 320 motocykli. Najpoważniej problem kradzieży motocykli dotyczy województwa mazowieckiego i dolnośląskiego. To tam kradzionych jest najwięcej motocykli. W pierwszej połowie 2019 wrocławska policja podjęła działania w aż 61 przypadkach kradzieży, a warszawska w 48 przypadkach. W tym roku w Warszawie i okolicach skradziono aż 63 motocykle, a w województwie dolnośląskim 55! Dla porównania takie miasta jak Radom, Poznań czy Szczecin zamykają się w liczbach 10-16. Problem w stolicy kraju i stolicy Dolnego Śląska jest więc nawet 4-krotnie poważniejszy!

Co ciekawe, najwięcej motocykli ginie z garaży i posesji prywatnych (147 w 2019 roku). Dopiero na drugim miejscu są parkingi (62 w 2019), a na trzecim motocykle zaparkowane przy ulicy (42 w 2019). Nie mamy jeszcze takich danych z tego sezonu. Dla kontrastu – poza granicami Polski skradziono zaledwie dwa (!) motocykle należące do polskich riderów.

REKLAMA

REKLAMA

Ile skradzionych motocykli odzyskano?

Dobra wiadomość jest taka, że część motocykli udaje się odzyskać, dzięki działaniom śledczych. W 2019 roku policji udało się odzyskać 112 skradzionych motocykli – to ponad jedna trzecia ze zgłoszonych kradzieży. Niestety w tym roku ta statystyka wygląda nieco gorzej. Z 320 skradzionych dotychczas motocykli w 2020 udało się odzyskać 102 jednoślady. Tu największą skutecznością popisała się rzeszowska policja, która odzyskała 11 z 13 skradzionych motocykli. Najgorzej zaś spisali się łódzcy funkcjonariusze, którzy nie odzyskali ani jednego (!) z 15 skradzionych motocykli.

Wnioski na koniec

Czy zabezpieczenie motocykla blokadą, łańcuchem, alarmem lub nadajnikiem GPS w 100% zapobiegnie utracie motocykla? Na pewno nie. Czy może zniechęcić złodzieja na tyle, że zrezygnuje z próby kradzieży? Jeśli użyjemy zabezpieczeń na odpowiednim poziomie, złodziej będzie musiał poświęcić więcej czasu na ich rozbrojenie, co zwiększa ryzyko jego wykrycia i wpadki. Mądry złodziej kalkuluje czas jaki musi poświęcić na dobranie się do towaru i wie też w jakim czasie może zostać wykryty. Jeśli uzna, że ryzykuje zbyt wiele lub potrzebuje poważniejszych narzędzi jest szansa, że przynajmniej tymczasowo zrezygnuje. Czy istnieje zabezpieczenie, które pozwoli na 100% zapobiec kradzieży? Mimo obietnic producentów zabezpieczeń tu również odpowiedź brzmi: nie. Zabezpieczenia dają nam szansę na to, że dłużej nacieszymy się naszym motocyklem i im więcej zabezpieczeń tym większa jest ta szansa. Zaufanie wyłącznie blokadzie kierownicy czy blokadzie na tarczę to proszenie się o kłopoty.

zobacz galerię

Zobacz również:
Czy wiesz, że Peugeot produkuje motocykle już od ponad 120 lat? Tak, ta marka to nie tylko samochody, ale również wysokiej klasy skutery i maksiskutery. Peugeot jest najstarszą motocyklową marką na świecie!
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 (1)
ZOBACZ KOMENTARZE
REKLAMA