[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ

OCEŃ
4.1

Największy motocykl na świecie - Gunbus 410

Gunbus 410 to największy na świecie motocykl z silnikiem V2. serducho ma pojemność 6,7 litra, maszyna waży około 950 kg. Czyżby jej właściciel miał jakiś kompleks...?

Służący do napędu Gunbusa silnik V2 ma pojemność 6700 cm3 i cylindry, na harleyową modłę, rozchylone pod kątem 45°. Skąd Clemens Leonhardt – konstruktor – wziął tak wielki silnik? To nie takie proste. Początkowo był to rosyjski silnik gwiazdowy o nazwie ASz-62IR, który dzielnie służył w samolocie, konkretnie w Antonowie An-2, czyli największym i wyprodukowanym w największej liczbie egzemplarzy jednosilnikowym dwupłatowcu na świecie. Leonhardt jest konstruktorem starej daty: „Nie potrafię projektować w Auto-CAD-zie, jestem już na to za stary” – przyznaje. Mimo to z pierwotnie 9-cylindrowego silnika wyciął dwa cylindry.

Udana transplantacja

To pobranie organów było nie transplantacją, lecz zalążkiem zupełnie nowej jednostki napędowej. Clemens mógł wykorzystać tylko cylindry wraz z głowicami i długaśnymi laskami popychaczy. Całą resztę (łącznie z odlewami) zaprojektował i wykonał sam. Jego ambicją było jak najrzadziej korzystać z pomocy zaprzyjaźnionych fachowców, niemniej wykonanie paru elementów zlecił: czteroczęściowy blok silnika (wyfrezowany z jednego kawałka aluminium o masie 160 kg), wał korbowy, frezowane korbowody, napęd pierwotny (łańcuch typu duplex), pompa oleju i tłoki. Każdy z tych ostatnich ma średnicę konkretnego garnka – 156 mm i waży aż 1,8 kg. „To dużo, ale nie ma większego znaczenia, bo silnik kręci maksymalnie 2800 obr/min” – deklaruje Clemens.

REKLAMA

Wykonany ze staliwa („Obrabiać żeliwo potrafi każdy”) blok metalu na wał korbowy ważył 50 kg, a gotowy element jest niewiele lżejszy – „schudł” do 43 kg. Koszt wału korbowego i korbowodów zamknął się kwotą 36 000 euro, natomiast wszystkie części, z których zmontowano silnik, kosztowały około 80 000 euro. Oczywiście nie wszystko szło jak po maśle. Np. Clemens długo szukał firmy, która byłaby w stanie wyszlifować wał korbowy. Wykonała to firma Maus z Kolonii. Konstruktor przy okazji czegoś się nauczył: „Dzisiaj wał korbowy wykonałbym z pojedynczych elementów, wał, czopy korbowodowe, przeciwwagi – wszystko osobno”.

 

Otwarty napęd pierwotny robi wrażenie nie tylko na mechanikach. Mostki kierownicy są ogromne! Dla kontrastu kokpit jest maksymalnie uproszczony, ale to w niczym nie przeszkadza.



REKLAMA

REKLAMA

 

Drobiazgi ze sklepu?

Nie było ich wiele: łańcuchy, amortyzatory, hamulce, opony i śruby. Wszystkie inne elementy skonstruował sam: ramę i wahacz, błotniki, pracochłonny trapezowy widelec („Sprawia on, że podczas hamowania wartość wyprzedzenia jest niezmienna”) wraz z kierownicą, koła, zbiornik paliwa. Jak widać, ten człowiek nie wie, co to znaczy pójść na łatwiznę. Od pomysłu do gotowego motocykla minęło pięć lat. Deska do rysowania, na której Leonhardt zaprojektował Gunbusa, do dzisiaj stoi w jego w pokoju. Silnik to prawdziwa V-dwójka z jednym czopem korbowodowym. „Jak w Harleyu: jeden korbowód ciągnie drugi”.

REKLAMA

 

Poznaj również inny motocykl Clemensa Leonhardta, z ośmiocylindrowym silnikiem lotniczym

 

Konstruktor deklaruje, że jeśliby budował Gunbusa jeszcze raz, niektóre elementy zrobiłby lżejsze i bardziej filigranowe. „Tyle że bez przesady, bo lekkie oznacza zastosowanie drogich elementów i materiałów – stwierdza z namysłem. – Np. na bank zastosowałbym słabszą pompę olejową. Obecna wytwarza ciśnienie aż 10 barów zamiast wymaganych pięciu. A jeszcze lepszym pomysłem byłoby zastosowanie wału korbowego z łożyskami rolkowymi, a nie ślizgowymi. Bo wtedy wystarczyłaby niewielka ilość oleju”. Soczysty bas wydobywający się z silnika, w którym pracują tłoki o skoku 176 mm(!), nieco przypomina Harleya. Choć, prawdę mówiąc, spodziewałem się większego „wow!”.

 

Hamulce robią wrażenie. W potężne tarcze wgryzają się ośmiotłoczkowe zaciski. Tu trzeba użyć siły! Silnik V2, cylindry, kompletne głowice oraz laski popychaczy pochodzą z silnika lotniczego ASz-62IR. Cała reszta jest własną konstrukcją. Suche sprzęgło i skrzynia o trzech przełożeniach przenoszą na tylne koło aż 350 KM i 710 Nm. Bestia!

 

Ponieważ jak wiadomo „biker’s job is never done”, również w Gunbusie można by co nieco poprawić. „Boczny wózek to raczej prowizorka, trzecie koło nie ma jeszcze hamulca” – mówi konstruktor. Wózek jest na razie tylko podporą – ma zapobiec przewróceniu się ważącego 650 kg kolosa na postoju. Gunbus 410 to sprzęt dla twardzieli, którzy np. mają dość siły i nie boją się jej użyć w czasie hamowania. Trzy chłodzone od wewnątrz tarcze z 8-tłoczkowymi zaciskami mogłyby wyhamować nawet Boeinga 747. Na felgach o średnicy 22,5 cala są opony z tira. Clemens chętnie widziałby szprychy także z tyłu, ale były one zbyt słabe. Dlatego lekko przerobił felgę z amerykańskiej ciężarówki.


Kim jest Clemens Leonhardt?

Witaj w świecie 68-letniego konstruktora z wybujałą fantazją. ,,Zawsze robiłem tylko to, co mnie fascynowało, budowałem, co chciałem, bez zamiaru sprzedaży”. Gdy miał 19 lat, Clemens wygrał wyścig ,,1000 km Hockenheim”, a jako 21-latek rozpoczął pracę u legendarnego konstruktora Friedela Müncha (tego od m.in. Mammuta). Później m.in. pracował w BMW, handlował BSA i Triumphami, był pilotem i maszynistą lokomotyw parowych.

 

Dane techniczne 

Gunbus 410

Silnik: czterosuwowy, V2 45°, chłodzony powietrzem, podwójny (jak w samolotach) układ zapłonu, dwa zawory na cylinder, smarowanie z suchą miską olejową.
Przeniesienie napędu:  skrzynia 3-biegowa.
Śr. cylindra x skok tłoka 156 x 176 mm
Pojemność skokowa 6690 cm3
Stopień sprężania 8,7:1
Moc maks. 350 KM (257 kW) przy 2650 obr/min
Maks. moment obr. 710 Nm przy 2200 obr/min
Rama:  z rur stalowych. 
Widelec:  trapezowy. 
Rozstaw osi 2480 mm 
Wysokość kanapy 800 mm 
Pojemność zbiornika paliwa 27 l 
Masa z paliwem około 950 kg 
Rozmiary opon p/t 22,5 x 6 / 22,5 x 13 cali 
cena ok. 200 000 euro

zobacz galerię

Zobacz również:
Żyjemy w erze aplikacji, a nasze smartfony za ich sprawą zmieniły się w narzędzia o nieograniczonych możliwościach. Wybrałem 8 aplikacji na telefon, które z pewnością przydadzą się każdemu motocykliście.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij