[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ

OCEŃ
5.0

Niebzpieczne związki, czyli jazda po lekach

Wpadłbyś na to, że po łyknięciu kilku tabletek na ból głowy możesz wylądować w sądzie i stracić prawo jazdy? Nie? No to uważaj, bo to całkiem prawdopodobne.

Pamiętasz historię o kolesiu, którego wielki Murzyn w ciemnych okularach częstował kolorowymi tabletkami? Facet zamiast niebieskiej wybrał czerwoną i jego świat przestał być taki, jak kiedyś. Patrząc na telewizyjne reklamy, łatwo możesz dojść do wniosku, że z większością uważanych za banalne dolegliwości typu katar, przeziębienie, bóle głowy, pleców, a nawet z grypą poradzisz sobie za sprawą jednej lub kilku kolorowych pigułek. Przekaz jest prosty: łykasz, zapominasz o chorobie i normalnie funkcjonujesz dalej. Owszem, pojawia się przeczytane z szybkością karabinu maszynowego, że coś tam masz zrobić z lekarzem lub farmaceutą, ale kto by się tym przejmował. Zwłaszcza gdy z nosa kapie, w krzyżu strzyka, a w głowie biega krasnoludek w off-roadowych butach.
Niestety, życie to nie bajka i przebudzenie z tej iluzji wprawdzie nie będzie tak spektakularne, jak u Neo z Matrixa, jednak może skomplikować życie, czasem nawet dość poważnie. Lekarstwa bowiem to nie cukierki i należy podchodzić do nich z pewną dozą nieufności.

Houston, mamy problem
Jesteś na wakacyjnej wyprawie, jechałeś w deszczu, przemokłeś, zmarzłeś i następnego dnia budzisz się jak z krzyża zdjęty. Czujesz się źle, pokasłujesz, a do domu daleko. Zaciskasz zęby i postanawiasz jechać dalej. Jesteś twardy, dasz radę! Niby tak, ale nie wiem, czy wiesz, że zwykłe przeziębienie jest w stanie obniżyć twoją formę nawet o połowę. Wolniej reagujesz, więcej czasu zajmuje ci analiza sytuacji na drodze, możesz mieć problem z prawidłową oceną odległości. W takiej sytuacji częściej ostro hamujesz i gorzej idzie ci płynne wykonywanie manewrów.
Jeżeli do tego kaszlesz lub kichasz, sytuacja się pogarsza. Ataki kaszlu dekoncentrują, a kichnięcie najzwyczajniej cię oślepi. Jeśli nie wierzysz, spróbuj kiedyś kichnąć z otwartymi oczami. Nie da się! Tymczasem jadąc z prędkością 90 km/h w sekundę pokonujesz ze 25 metrów... Tak, tak, kichając, pokonujesz ten dystans z zamkniętymi oczami. Jeśli kichasz kilka razy z rzędu, jedziesz na ślepo odpowiednio dłużej. Cieknący nos powoduje zapaćkanie wnętrza kasku i utrudnia oddychanie, a załzawione oczy ograniczają widoczność, zwłaszcza w nocy. Najlepiej w takiej sytuacji połóż się do łóżka i schowaj pod kołdrą, jednak nie zawsze jest to możliwe.

REKLAMA

Weź pigułkę?
Gdy nie masz innego wyjścia, ratujesz się tabletkami. Jeśli odpuszczasz sobie lekarza i wbijasz wprost do apteki, to prosząc o lek na swoje dolegliwości, spytaj o działania uboczne, a najlepiej poproś o taki, który nie wpływa na zdolność do prowadzenia pojazdów. Warto też przeczytać ulotkę. Musisz bowiem wiedzieć, że niektóre z ogólnie dostępnych leków zawierają składniki osłabiające koncentrację i powodujące senność.
Ostrożność jest wskazana z jeszcze innego powodu: prawo zabrania prowadzenia pojazdów pod wpływem alkoholu, ale też gdy jesteś pod działaniem podobnie do niego działających środków. Substancje takie nie są jednak wyszczególnione i wbrew powszechnemu mniemaniu nie chodzi tu wyłącznie o narkotyki. Właśnie działającym jak alkohol środkiem może okazać się całkowicie legalne, dostępne bez recepty lekarstwo. Kolejny problem to fakt, że przepisy nie definiują dozwolonych dawek, jak to ma miejsce w przypadku alkoholu. Gdy taki specyfik zostanie wykryty, robi się niewesoło. Jak dotkliwe w skutkach może się to okazać, przekonał się mężczyzna, który siadł za sterami po zażyciu przeciwbólowego leku Solpadeine. Gdy podczas kontroli drogowej policjanci użyli narkotestera, okazało się, że w jego organizmie odkryto narkotyk. Później okazało się, że była to kodeina, składnik leku będący pochodną morfiny. Kierowca trafił na badanie krwi, zostało mu zatrzymane prawo jazdy i mimo korzystnej dlań opinii biegłego, że przyjęta dawka nie miała wpływu na zachowanie za kierownicą, sąd na kilka miesięcy odebrał mu uprawnienia.

 

REKLAMA

REKLAMA

Ale jazda!
Zagrożenie utratą prawka to jedno, ale o wiele groźniejsze w skutkach może okazać się działanie przyjętego leku na twój organizm. Na przykład sięgając po leki na alergię, z których wiele – np. Allertec lub Alerzina – zawiera cetyrezynę, możesz spodziewać się senności, uczucia zmęczenia i zawrotów głowy.
Podobny efekt grozi po środkach przeciwbólowych do zażywania na noc. Otępić cię mogą też lekarstwa na cukrzycę, nadciśnienie, depresję albo padaczkę. Groźna w skutkach może być również wizyta u dentysty lub inny zabieg, w którym zastosowano znieczulenie miejscowe. W takim przypadku za stery możesz wsiąść dopiero po co najmniej dwóch godzinach (najlepiej jednak zapytaj lekarza).

REKLAMA

Co za dużo...
W przypadku absolutnie wszystkich leków ważne są dawki. Bezpieczne z pozoru, sprzedawane bez recepty preparaty bardzo często zawierają substancje, które w większym stężeniu – czyli po przedawkowaniu – mogą zadziałać jak narkotyki. Szczególnie uważaj tu na leki do stosowania na noc. Niektóre zawierają bowiem związki o działaniu nasennym lub wspomagającym zasypianie, takie jak difenhydramina (Apap Noc), feniramina (FervexD) oraz wspomniana już kodeina (przetwarzana w organizmie w odurzającą morfinę – Paramax-Cod, Solpadeine).
W lekach zwalczających katar i grypę używana jest pseudoefedryna, która zmniejsza obrzęk i udrażnia nos oraz zatoki (Acatar, Gripex, Ibuprom). Struktura tego związku jest podobna do amfetaminy. Wprawdzie działa słabiej, ale spora dawka zrobi swoje. Podobnie działa fenylefryna (Coldrex, Febrisan, Theraflu), stosowana zamiennie z pseudoefedryną, zaś w starszych lekach na kaszel można znaleźć mającą o wiele mocniejsze działanie efedrynę (Efrinol). W preparatach zwalczających kaszel jest stosowany dekstrometorfan (Acodin, Robitussin Junior), substancja ograniczająca częstotliwość odkrztuszania, łagodząca podrażnienia, ale w dużych dawkach działająca halucynogennie i pobudzająco. Większość leków wieloskładnikowych zawiera też paracetamol (Apap, Codipar, Efferalgan, Panadol), którego przedawkowanie może uszkodzić wątrobę, a w skrajnych przypadkach skończyć się śmiercią.  

Rób to z głową
Już starożytni wiedzieli, że zło zazwyczaj wynika z przesady i zasada ta idealnie sprawdza się w przypadku leków. Połknięcie od czasu do czasu jednej czy dwóch tabletek to rzecz najnormalniejsza w świecie. W końcu po to je wymyślono. Gorzej, jeśli próbujesz funkcjonować w ten sposób dłuższy czas. Czasem lepiej przerwać wyprawę na dzień lub dwa, by wrócić do formy. Gdy to nie zadziała, po prostu zawróć, a nie za wszelką cenę przyj przed siebie, łykając piguły i zmieniając przygodę w walkę o przetrwanie.

Polskie prawo zabrania prowadzenia pojazdu w „stanie nietrzeźwości, po użyciu alkoholu albo środka działającego podobnie do alkoholu”. Nie definiuje jednak, o jakie środki chodzi i nie podaje – tak jak w przypadku alkoholu – dozwolonych dawek.

Nie tylko amfetamina, kokaina, opiaty czy marihuana, ale i niektóre całkowicie legalne leki przeciwbólowe i przeciwzapalne mogą sprawić, że popadniesz w kłopoty. Czasem, by stać się przestępcą, wystarczy spotkać na swej drodze policyjny patrol z narkotesterem.

Wszystko w pigułce

KODEINA
Wpływa na szybkość kojarzenia
i reakcji, w dużych dawkach może wywoływać niepokój. Zawierają ją: EFFERALGAN CODEINE, ASCODAN, THIOCODIN.

DEKSTROMETORFAN
Swoim działaniem może powodować senność, zawroty głowy oraz nudności.
Zawierają go: ACODIN, GRIPEX MAX, TUSSIDEX, CHOLIGRIP NOC.

FENYLEFRYNA
Może wywoływać senność, zawroty głowy, a czasem zaburzenia widzenia. Mają ją: GRIPEX, COLDREX MAXGRIP C, FEBRISAN, THERAFLU.

CHLORFENAMINA
Uspokaja, ale powoduje senność, ułatwia zasypianie. Zawierają ją: FERVEX, FLUCONTROL HOT, GRIPEX NOC, POLOPIRYNA COMPLEX, GRYPOSTOP MIX.

zobacz galerię

Zobacz również:
Tak, tak, to wcale nie jest żart. 25 lat temu, w listopadzie 1994 roku, na rynku pojawił się pierwszy numer „Motocykla”. Przez tych 300 miesięcy świat przyspieszył, podobnie jak współczesne motocykle. Przez 2,5 dekady przygotowaliśmy dla Ciebie 299 numerów naszego magazynu.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 (1)
ZOBACZ KOMENTARZE
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij