[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ

OCEŃ
5.0

TOP 10 najbardziej oczekiwanych motocykli 2019 roku

Oto subiektywna lista 10 najciekawszych motocykli 2019 roku, które chcielibyśmy zobaczyć w swoich garażach.

top 10 najlepszych motocykli 2019

Napisz w komentarzu który motocykl twoim zdaniem powinien zająć pierwsze miejsce w zestawieniu.

Razem z kumplami z redakcji postanowiliśmy stworzyć listę najciekawszych naszym zdaniem motocykli nadchodzącego sezonu. Spośród 70 zaprezentowanych maszyn wybraliśmy te, które najchętniej postawilibyśmy w swoim garażu. Wybór nie był łatwy, ale udało się!

Który motocykl wygrał? Jakie motocykle zajęły miejsca na podium? Oto nasze TOP 10!

REKLAMA

Aha, i jeszcze jedno - przy wyborze kierowaliśmy się bardziej sercem i emocjami, niż portfelem i rozumem. 

Lista tegorocznych premier ► Motocyklowe nowości 2019 roku w jednym miejscu

 

REKLAMA

REKLAMA

 

REKLAMA

10. MV Agusta Brutale 1000 Serie Oro

Miejsce dziesiąte zajęła MV Agusta Brutale 1000 w wypasionej wersji Serie Oro. Podczas targów EICMA 2018 w Mediolanie dzięki głosom publiczności limitowana wersja zdobyła tytuł najładniejszego motocykla tej imprezy. Wygląd to nie wszystko! MV Agusta jest najmocniejszym seryjnym nakedem! Silnik osiąga moc 212 KM, co pozwala temu nakedowi pokonać barierę 300 km/h. Czterocylindrówka o pojemności 998 cmpochodzi ze sportowego modelu F4 RC. Zawieszenia dostarczył Öhlins. Z przodu zastosowano regulowany elektronicznie złoty widelec upside-down, a z tyłu amortyzator TTX36. Ale to jeszcze nie wszystko! Jest też mnóstwo elektroniki - przepustnica drive-by-wire, system zapobiegający wheelie, kontrola trakcji, wspomaganie startów - launch control, quickshifter w górę i w dół. 

Produkcja Brutale 1000 Serie Oro jest ograniczona. Włosi wyprodukują jedynie 300 sztuk tego cacka.

REKLAMA

 

REKLAMA

9. Jawa

Ta Jawa nie pochodzi z Czech. Wyprodukowano ją w Indiach. Zdziwiony? My też! Całość wygląda całkiem nieźle i faktycznie przypomina czeski motocykl z dawnych lat. Mimo że hinduska, jest po prostu ładna, budzi nasz sentyment i właśnie z tego powodu znalazła się w tym zestawieniu. Napędem Jawy jest jednocylindrowy silnik o pojemności 293 cm3, który osiąga moc 27 KM i 28 Nm momentu obrotowego. Czterosuwowy singiel nawiązuje wyglądem do jednostki z Jawy 250 i 350 Panelka z przełomu lat 50. i 60. ubiegłego wieku. 

Co ciekawe za nową Jawę w Indiach trzeba zapłacić 164 000 rupii indyjskich (₹), czyli w przeliczeniu 8620 zł. Są tu jacyś chętni? Niestety nie wiemy kiedy ten motocykl trafi na rynek europejski.

REKLAMA

REKLAMA

 

REKLAMA

8. Suzuki Katana

Dlaczego? Bo w całym retro szaleństwie projektanci pomijali motocykle utrzymane w oldskulowym sportowym stylu. Aż do teraz. Japończycy z Suzuki wypełnili lukę w tym segmencie pokazując właśnie Katanę. Nowy model nawiązuje do GSX 1100 Katana zaprezentowanej w 1981 roku. Nowość jest napędzana bardzo trwałym i sprawdzonym silnikiem z GSX-R-a K8, który osiąga moc 150 KM. Podoba nam się też kwadratowy reflektor w charakterystycznej owiewce i srebrno-czerwono-czarna kolorystyka.

Czy podbije serca motocyklistów tak jak Katana z lat 80-tych? Zobaczymy. 

REKLAMA

 

REKLAMA

7. Harley-Davidson LiveWire

Po pięciu latach od zaprezentowania prototypu, nareszcie pojawiła się produkcyjna wersja tego elektrycznego motocykla, która jeszcze w tym roku trafi do polskich salonów. To że znacznie bardziej lubimy silniki benzynowe nie ulega wątpliwości, ale elektryczny Harley ma w sobie coś intrygującego. To coś sprawiło, że maszyna znalazła się w tym zestawieniu wśród motocykli z silnikami spalinowymi. LiveWire ma oddawać maksymalny moment obrotowy zaraz po przekręceniu manetki - to kochamy! Amerykanie chwalą się nawet, że motocykl będzie przyspieszał od 0 do 60 mil/h (96,5 km/h) w czasie poniżej 3,5 s. LiveWire podoba nam się róznież za to, że nie brakuje w nim bajerów takich jak np. system śledzenia, wykorzystujący GPS dzięki któremu w dowolnym momencie można sprawdzić gdzie znajduje się Harley.

Tylko ta cena. LiveWire będzie kosztował w Polsce - 147 000 zł.

REKLAMA

REKLAMA

 

REKLAMA

6. Indian FTR 1200

W 2017 roku podczas mediolańskich targów EICMA, Indian zaprezentował prototyp -  FTR 1200 Custom. To był szok! Indian zmienia klimaty?! Niewiarygodne, że ze spokojnego świata cruiserów chce się przenieść do świata dzikich scramblerów. Od tamtego momentu zacieraliśmy ręce na każdą wieść o nowym Indianie. Na szczęście wersja produkcyjna niewiele się zmieniła w porównaniu z prototypem. Maszyna z silnikiem w układzie V2 produkuje 120 KM mocy i 115 Nm momentu obrotowego. Jest też przedni upside-down o średnicy 43 mm i skoku 150 mm, opony Dunlop DT3-R, bluetooth dający możliwość łączenia się ze smartfonem, tempomat i hamulce Brembo Monobloc.

Indian FTR kochamy cię!

  • Silnik: V2, 1203 cm3120 KM i 115 Nm
  • Radialne zaciski Brembo Monobloc M4.32 (dwie tarcze 320 mm),
  • Widelec upside-down, bez regulacji (śr. goleni 43 mm, skok 150 mm),
  • Masa 221 kg na sucho.

REKLAMA

  •  

5. Triumph Scrambler 1200

REKLAMA

Triumph Scrambler z silnikiem klasy 800 cm3 był motocyklem, który ładnie wyglądał, ale nie za dobrze nadawał się do jazdy w off-roadzie. Nowy, brytyjski klasyk w końcu może wjechać w teren i co ważne ma silnik o pojemności 1200 cm3. Scrambler dostępny będzie w dwóch wersjach - mniej ekstremalnej XC dedykowanej do jazdy po asfalcie z nutką lekkiego offroadu i wersji XE - znacznie bardziej ekstremalnej. Motocykl wygląda klasycznie ale nie brak w nim systemów elektronicznych!  Są wskaźniki TFT drugiej generacji, 6 trybów jazdy, kontrola trakcji, IMU, w pełni LED-owe oświetlenie, a nawet tempomat.

Robotę robi klasyczna sylwetka, wysoko poprowadzony tłumik i szprychowe felgi. Silnik produkuje 90 KM mocy maksymalnej i 110 Nm momentu obrotowego - dla nas bomba!

REKLAMA

REKLAMA

 

REKLAMA

4. BMW S 1000 RR

Lepiej, mocniej i szybciej - czy to możliwe? Niemcy naprawdę się postarali wypuszczając całkiem nowe S 1000 RR. 207 KM i 197 kg (z paliwem) - te liczby mówią same za siebie. Warto dodać, że motocykl jest naszpikowany elektroniką jak centrum dowodzenia NASA. Na pokładzie niemieckiego promu kosmicznego znalazły się m.in. kontrola trakcji DTC, kontrola wheelie i ABS Pro, cztery tryby jazdy, możliwość zmiany ustawień map zapłonu, a w opcji launch control i limiter pit-line.

Największa zmiana w wyglądzie to rezygnacja z asymetrycznych świateł. Nowa wersja nie jest tak charyzmatyczna jak zezowata poprzedniczka, ale i tak nam się podoba.

REKLAMA

 

REKLAMA

3. KTM 790 Adventure / Adventure R

Uniwersalne, turystyczne enduro na które czekaliśmy z niecierpliwością! Maszyna uzupełnia off-roadową rodzinę pomarańczowych. Jest wygodniejsza niż 690 Enduro, a w terenie radzi sobie lepiej niż Adventure 1090. Duży zbiornik paliwa, spore skoki zawieszeń (240 mm w wersji R), niska masa (189 kg na sucho) i moc (95 KM) mają zapewnić wszechstronność. Wygląda niczym dakarówka, którą bez problemu można oblecieć świat dookoła.

Zastanawiamy się jak Adventure R 790 wypadnie na tle Yamahy XTZ Tenere 700 i BMW GS 850 Adventure. A Wy? Ręka w górę kto czeka na pojedynek mistrzów bezdroży!

REKLAMA

REKLAMA

 

REKLAMA

2. Ducati Panigale V4R

Walka o najmocniejszego superbike'a trwa. Ducati nie poddaje się i kontratakuje nowym Panigale V4 w wersji R. Maszyna ma chłodzony cieczą silnik Desmosedici Stradale R o pojemności 998 cm3. Dzięki mniejszej o 105 cm3 pojemności może startować w Mistrzostwach Świata Superbike (WSBK). Wersja R jest mocniejsza od seryjnego Panigale V4 - ma 221 koni. Zaskoczyła nas też ultraniska masa - V4 R waży 172 kg na sucho. Robotę robią też tarcze hamulcowe o średnicy 330 mm z czterotłoczkowymi zaciskami Brembo Stylema (typu monoblok). Maszyna nie dość, że ma świetne osiągi to na dodatek wyróżnia się stylistyką. Wystarczy spojrzeć na winglety (skrzydełka) zamocowane po bokach. Pełnią tę samą funkcję co spoilery w samochodach - poprawiają przyczepność i stabilność.

Na widok nowej V4 ślinka pociekła nam do ziemi.

REKLAMA

 

And the winer is...

1.Yamaha Tenere 700

Yamaha odwlekała premierę tego motocykla, nie bez powodu. Japończycy wpadli na genialny pomysł i postanowili sprawdzić prototyp Tenerki w morderczej podróży po czterech kontynentach. Podczas testów maszyną jeździli światowej sławy motocykliści tacy jak Rodney Fagotter, Adrien Van Beveren, Stephane Peterhansel czy Nick Sanders. Maszynka powinna być dzięki temu dopracowana w każdym najmniejszym calu. Czy tak właśnie będzie? Tego dowiemy się już wkrótce. Wiadomo już, że wersja produkcyjna niewiele różni się od prototypu. Do jej napędu użyto sprawdzoną dwucylindrową rzędówkę CP2 z MT-07 (73 KM i 68 Nm). Podobają się też spore skoki zawieszeń (210/200 mm), duży prześwit (240 mm) oraz szprychowane felgi i ograniczona do minimum elektronika. Jazdę na stojąco ma ułatwić wąski bak.

Fani podróży i offu oblizują sobie brwi na widok Tenerki... My też!

REKLAMA

 

A ty który z zaprezentowanych w tym roku motocykli najchętniej postawiłbyś w garażu?

 

 

Zobacz również:
Tak, tak, to wcale nie jest żart. 25 lat temu, w listopadzie 1994 roku, na rynku pojawił się pierwszy numer „Motocykla”. Przez tych 300 miesięcy świat przyspieszył, podobnie jak współczesne motocykle. Przez 2,5 dekady przygotowaliśmy dla Ciebie 299 numerów naszego magazynu.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij