Wizyta w firmie Rev’IT!

Historia marki Rev’IT! jest jak spełnienie amerykańskiego snu. W ciągu niecałych trzech dekad mała początkowo firma stała się potężnym producentem motocyklowych ciuchów. I nie jest to jej ostatnie słowo!

Wizyta w siedzibie REV’IT! Lucas van der Wee

Wszystko zaczęło się w 1995 roku, kiedy to młody Ivan Vos, założyciel firmy, podjął chyba najważniejszą w swoim życiu decyzję, by raz na zawsze skończyć z importem akcesoriów motocyklowych i stworzyć własną markę ciuchów. Idea była prosta: produkty miały łączyć efektowny i nowoczesny styl z dobrą jakością i nowoczesnymi rozwiązaniami. Dotychczas sprowadzane akcesoria były albo tanie, choć nie do końca przemyślane i nie najlepszej jakości, albo dopracowane, ale za to cholernie drogie. REV’IT! miał połączyć oba te światy. Przez 27 lat istnienia na rynku firma rozrosła się z małego biznesu do potężnego przedsiębiorstwa, którego oddziały znajdują się w ponad 70 krajach Europy i w Ameryce Północnej.

Wizyta w siedzibie REV’IT!Lucas van der Wee

Z CENTRALNEGO MAGAZYNU produkty są rozsyłane prosto do sklepów w całej Europie. Ciekawostka: w tej międzynarodowej firmie bez problemu dogadasz się po polsku.

Wizyta w siedzibie REV’IT!REV'IT! Sport International B.V.

Wizyta w siedzibie REV’IT!REV'IT! Sport International B.V.

 

Pod koniec 2020 roku firma przeniosła się do nowej siedziby zbudowanej na przedmieściach holenderskiego miasta Oss, w pobliżu Eindhoven. To właśnie tam znajduje się teraz centrala firmy, tam są podejmowane najważniejsze decyzje oraz projektuje się nowe kolekcje. Dumą działu R&D jest własne centrum testowe, w którym znajduje się zrobotyzowane ramię do badań wytrzymałościowych, oraz jedyna w swoim rodzaju maszyna Darmstadt symulująca przycieranie tyłkiem o asfalt i wykonująca testy na zgodność z certyfikatem CE. W ten sposób testuje się dżinsowe próbki oraz materiały, z których następnie szyje się kurtki czy spodnie.

Co więcej, REV’IT! ma własne mobilne laboratorium testowe, które jest obecne na wszystkich europejskich edycjach MotoGP. Dlatego nie bądź zaskoczony, jeśli w paddocku Jerez, Le Mans czy innego toru zobaczysz naczepę z charakterystycznym logo. Wnioski wyciągnięte z testów przeprowadzanych przez zawodników na torze są później wykorzystywane w seryjnie produkowanych ciuchach.

Wizyta w siedzibie REV’IT!Lucas van der Wee

NOWA SIEDZIBA REV’IT! to połączenie przestronności i przejrzystości. Tu nikt niczego nie ukrywa, chyba że chodzi o nowe kolekcje.

 

Mimo że firma ma korzenie turystyczno-off-roadowe, dziś w jej ofercie znajdziesz pełną ofertę ciuchów, także na motocykle sportowe (w barwach REV’IT! ścigał się Danilo Petrucci zarówno podczas wyścigów MotoGP, jak i tegorocznego rajdu Dakar) oraz typowo miejskie.
Po firmie oprowadził nas Erik van Bilsen, dyrektor odpowiedzialny za sprzedaż na świecie, który od lat jest związany z REV’IT!-em, więc zna firmę od podszewki.

Wizyta w siedzibie REV’IT!REV'IT! Sport International B.V.

PRALKA, PO PROSTU PRALKA! Następnym etapem po działaniu skomplikowanego i drogiego ramienia robota testującego jest pralka, w której sprawdza się wytrzymałość materiałów użytych do produkcji.

Wizyta w siedzibie REV’IT!REV'IT! Sport International B.V.

WSZYSTKIE PRODUKTY REV’IT!-a są projektowane w dziale R&D w holenderskim Oss...

Wizyta w siedzibie REV’IT!REV'IT! Sport International B.V.

...A W PROCESIE POWSTAWANIA PRODUKTU są wykorzystywane najnowsze programy do symulacji komputerowych.

 

Motocykl: Które kraje są najważniejsze dla REV’IT!-a?
Rev’it!: Oczywiście wszystkie! Gdybym jednak musiał wskazać pięć najważniejszych, byłyby to: kraje Beneluksu (Holandia, Belgia, Luksemburg), Francja, USA, Hiszpania i Włochy.

M: A gdzie w tym zestawieniu znalazłaby się Polska?
Rev’it!: Myślę, że Polska zamyka pierwszą dziesiątkę. Jednak pamiętamy, że rynki Europy wschodniej rozwijają się bardzo dynamicznie, co może szybko zmienić klasyfikację. Widząc ogromne możliwości tego rynku, zdecydowaliśmy się 4 lata temu zbudować w Bielsku-Białej nasz show­room, obsługujący kraje Europy wschodniej. Takie showroomy zobaczysz tylko tu, w centrali w Oss, w Barcelonie, Paryżu oraz Padwie. To tu dealerzy mogą obejrzeć najnowsze kolekcje, zobaczyć, nad czym będziemy pracować w najbliższych latach. Przyjęliśmy zasadę, że przy okazji prezentowania nowych produktów chętnie słuchamy uwag.

Wizyta w siedzibie REV’IT!Lucas van der Wee

Wizyta w siedzibie REV’IT!REV'IT! Sport International B.V.

TESTY, TESTY, TESTY... Ludzie z REV’IT!-a uwielbiają niszczyć motocyklowe ciuchy w kontrolowanych warunkach. W efekcie wszystkie bez problemu zdobywają wszelkie certyfikaty dopuszczające do sprzedaży w Europie.

 

M: REV’IT! sprzedaje swoje produkty nie tylko we własnej sieci. Wasze towary widziałem również np. w salonach Harleya-Davidsona czy Husqvarny.
Rev’it!: Tak, to prawda, staramy się współpracować z producentami motocykli, przygotowując dla nich kolekcje specjalne. Robimy to zawsze, gdy widzimy, że między firmami zachodzi efekt synergii. Zwróć jednak uwagę na jeden szczegół. Zestaw tekstylny zaprojektowany dla Harleya-Davidsona Pan America to zupełnie nowy produkt wykonany na potrzeby tej marki i przygotowany zgodnie z wymaganiami jej klientów. Podobnie sprawa wygląda z Husqvarną i niemieckim Touratechem.

Wizyta w siedzibie REV’IT!REV'IT! Sport International B.V.

W NOWOCZESNEJ FIRMIE NIC NIE ZASTĄPI bezpośrednich spotkań i burz mózgów, podczas których są omawiane problemy, począwszy od doboru materiałów, przez sprawdzenie funkcjonalności, na wyglądzie skończywszy. 

 

M: Czy w przyszłości planujecie współpracę z innymi producentami motocykli?
Rev’it!: Oczywiście! Choć jak zapewne się domyślasz dzisiaj nie mogę więcej zdradzić. Wychodzimy z założenia, że nic na siłę. Dla nas najważniejsza jest reputacja i dobra współpraca z producentem motocykli.

Wizyta w siedzibie REV’IT!REV'IT! Sport International B.V.

BO LICZĄ SIĘ LUDZIE. Motocyklowe ciuchy powstają nie tylko na ekranach komputerów. Przymierzanie, fastrygowanie i poprawianie prototypów to chleb powszedni.

 

M: Skoro jesteśmy przy temacie produkcji: jak długo trwa proces wprowadzania nowej kolekcji?
Rev’it!: Bardzo długo. W czerwcu tego roku były prezentowane modele z kolekcji na lato 2023. Modele na sezon 2023 mają już homologację CE i w tym temacie nie będzie już żadnych zmian. Największym problemem jest kwestia bezpieczeństwa. Żeby kolekcja mogła trafić na europejskie rynki, wszystkie jej elementy muszą przejść skomplikowany i kosztowny proces certyfikacji. W tym przypadku jesteśmy na uprzywilejowanej pozycji. Na parterze widziałeś nasze laboratorium. Testujemy tam wszystkie produkty pod kątem zgodności z obowiązującymi normami. Dzięki temu unikamy sytuacji, że do procesu certyfikacji trafia niespełniający wymogów produkt.

Wizyta w siedzibie REV’IT!REV'IT! Sport International B.V.

WALL OF GLORY. Choć światem rządzą media elektroniczne, wydania papierowe ciągle trzymają się mocno. Oto my, „Motocykl”, w bardzo europejskim towarzystwie.

 

M: Tak skomplikowany proces wyma­ga pracy wielu ludzi. Ile osób pracuje w centrali REV’IT!-a?
Rev’it!: Ponad setka. Ale w związku z dynamicznym rozwojem firmy już dzisiaj poszukujemy kolejnych. Może kogoś mi polecisz? [śmiech]

M: Twoja opowieść brzmi trochę jak spełnienie marzeń szefa. Z małej firmy przemieniliście się w znakomicie działające przedsiębiorstwo.
Rev’it!: To prawda. Zawsze pamiętam, że marzenia są po to, by je realizować. Bez ambicji nie ma przyszłości.

 

 

 

Zobacz również:
REKLAMA