REKLAMA

Zakup używanego motocykla z ukrytymi usterkami. Co może kupujący?

Kupiłeś używany motocykl, który miał być igłą, a okazał się miną? Nie jesteś wcale na straconej pozycji. Sprzedającego obowiązują bowiem zapisy o rękojmi, która w skrajnym przypadku może działać bezterminowo.

motocykl usterka Shutterstock
  • Rękojmia za wady obejmuje sprzedającego zarówno rzeczy nowe, jak i używane.
  • Kupienie motocykla-miny nie musi oznaczać straty pieniędzy.
  • W niektórych przypadkach rękojmia nie obowiązuje, warto na nie uważać.

REKLAMA

REKLAMA

Myśląc o pojęciu rękojmi za wady, wyobrażamy sobie zwykle produkty nowe, kiedy to towarzyszy ona gwarancji producenta. Tymczasem przepisy Kodeksu Cywilnego obejmują także produkty używane, w dodatku niezależnie od faktu czy sprzedającym (i kupującym!) jest firma, czy osoba prywatna. Oznacza to, że jeśli ktoś sprzedał ci trefny motocykl licząc na łatwy zysk i pozbycie się problemu, będzie musiał zmierzyć się z odpowiedzialnością za jego usterki. Co istotne, nawet jeśli nie wiedział o ich istnieniu, nie wykluczy to jego odpowiedzialności. 

Kupiłem motocykl z usterkami – co robić?

Jeśli okaże się, że kupiony przez ciebie motocykl ma usterki, o których sprzedający cię nie poinformował, możesz zażądać od niego naprawienia pojazdu. Takie sytuacje zdarzają się często w przypadku motocykli sprowadzanych. Importerzy zarabiają na tym, że jednoślad ma drobne uszkodzenia, które łatwo i tanio można naprawić w Polsce, a w kraju pochodzenia taka naprawa jest nieuzasadniona ekonomicznie.

Jeśli usterki te są łatwe do zidentyfikowania (pęknięcia, rysy, ślizganie sprzęgła), importer naprawia je przed sprzedażą. Może się jednak zdarzyć, że jednoślad ma inne problemy, które ujawniają się w szczególnych warunkach, na przykład po dłuższej jeździe. Zagraniczni właściciele często sprzedają takie pojazdy taniej z obawy o wysokie koszty naprawy, a importer zwykle nie ma możliwości dostrzeżenia takiej usterki.

Zwrócenie się do sprzedającego z żądaniem usunięcia wady zwykle skutkuje naprawą pojazdu, co rozwiązuje problem. Jeśli jednak sprzedający odmówi lub wada jest niemożliwa do usunięcia, kupujący ma prawo żądać obniżenia zapłaconej ceny i zwrotu nadpłaconej sumy lub odstąpić od umowy. Podobnie jeśli w kupionym motocyklu ujawni się kolejna wada.

REKLAMA

Wady ukryte motocykla – zachowaj umiar

Stosując uprawnienia wynikające z zasady rękojmi warto jednak znać umiar. Jeśli twoje oczekiwania będą nierealne lub nieuzasadnione ekonomicznie (na przykład zażądasz wymiany silnika, choć można go naprawić), sprzedający będzie miał pełne prawo odmówić spełnienia żądania.

Przepisy dotyczące rękojmi nie obowiązują w każdym przypadku. Mogą zostać wyłączone odpowiednim zapisem w umowie, dlatego zanim ją podpiszesz, dokładnie zapoznaj się z jej treścią. Jeśli znajdzie się tam zapis mówiący o tym, że potwierdzasz zapoznanie się ze stanem technicznym pojazdu i wykluczasz odpowiedzialność sprzedającego za wystąpienie ewentualnych wad, de facto zrezygnujesz z praw, które dają ci przepisy o rękojmi.

Standardowo rękojmia za wady obowiązuje przez dwa lata od zakupu. Zdarza się jednak, że kupujący może wystąpić do sprzedającego z żądaniem usunięcia wad w każdym czasie. Chodzi o sytuację, w której ten drugi, wiedząc o usterkach, celowo je zataił i w dodatku uniemożliwił sprzedającemu ich wykrycie podczas zakupu. Na przykład zamaskował pęknięcie ramy lub ukrył tragiczny stan silnika, zalewając go specjalnym środkiem typu moto doktor.

Rękojmia za wady używanego motocykla – ograniczenia

Zanim zdecydujesz się wystąpić do sprzedającego z roszczeniem, weź pod uwagę, że rękojmia nie dotyczy części eksploatacyjnych. Zwichrowane tarcze hamulcowe, wyciągnięty i zardzewiały łańcuch lub stary olej nie są podstawą do skorzystania z przepisów o rękojmi. Od tej zasady jest jednak wyjątek – jeśli sprzedający zapewnił, że element eksploatacyjny został wymieniony, a to okazałoby się nieprawdą, masz pełne prawo żądać jego wymiany na prawach rękojmi.

Przeczytaj także: kupiłeś motocykl z cofniętym licznikiem?

Zobacz również:
Pandemia i związane z nią zamieszanie w systemie ochrony zdrowia wywołały nieoczekiwany skutek – część organizatorów track dayów ma problem z zabezpieczeniem medycznym imprez.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

REKLAMA