[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA

Zobacz jak powstają motocykle Royal Enfield

Royal Enfield to jedyna na świecie marka, której motocykle bez większych zmian konstrukcyjnych przetrwały na rynku przez ponad 60 lat. Mało tego – po wizycie w jednej z fabryk mam wrażenie, że hinduski producent nie musi obawiać się o przyszłość.

Miasto Oragadam, leży na wschodzie Indii, jakieś 2500 km na południe od stołecznego New Delhi. Przed kilkoma laty uruchomiono tu fabrykę motocykli, która wraz z położonym 70 km na północny wschód zakładem w Thiruvottiyur produkuje dziennie 2000 Royali Enfieldów.

Patrzę na nowoczesny, ekologiczny zakład, a przewodnik z przejęciem opowiada mi o pracach przy budowie kolejnych hal montażowych. Zwiedzam jasne, czyste pomieszczenia i tylko barwne stroje robotnic oraz zapachy dań serwowanych w kantynie przypominają mi, jak daleko od domu jestem. Vikram, którego zadaniem jest objeżdżanie na firmowym torze maszyn po odbiorze końcowym, suszy białe zęby w szerokim uśmiechu: „Cieszę się, że tu pracuję, bo kocham motocykle”.

Zdecydowana większość części powstaje w fabryce Oragadam lub jest wytwarzanych przez hinduskie firmy.

REKLAMA

REKLAMA

Fabryka pracuje na dwie zmiany, a zatrudnieni w niej ludzie zarabiają całkiem dobrze jak na lokalne warunki. Widać, że organizacja pracy została przemyślana: stacje montażowe zaprojektowano zgodnie z zasadami ergonomii, a coraz większa liczba narzędzi sprawia, że montaż jest precyzyjny i szybki. Aby poprawić zaopatrzenie, wszystkie części i podzespoły są rejestrowane elektronicznie.

Obiekty fabryki w Oragadam mają niemal 200 000 m2 powierzchni.

 

Monotonia w pracy? Nic z tych rzeczy, powstaje tu bowiem cała paleta modeli. By poprawić zabezpieczenie antykorozyjne, lakierowanie niemal w całości powierzono robotom. Mimo to spora część pracy jest wykonywana ręcznie, bo niekiedy ludzie są niezastąpieni. Dlatego np. szparunki na zbiornikach, tak jak przed półwieczem, są robione ręcznie.  

W Oragadam pracuje 3500 osób, z czego 700 to kobiety. W ub.r. z obu fabryk wyjechało 675 000 motocykli, niedługo ma ich być 900 000.
90% sprzedawanych w Indiach Enfieldów to zasilane gaźnikiem „350” o mocy 20 KM.
Mimo coraz większej automatyzacji nadal sporą część pracy wykonują ludzie.
Dla wielu Royal Enfield oznacza awans – przesiadkę ze „125” na „prawdziwy” motocykl.

REKLAMA

 

Facet z wizją

Siddharta Lal (po prawej) jest dyrektorem generalnym Eicher Motors – firmy, która ma 100% udziałów Royala Enfielda. Ten facet to jeden z najzdolniejszych menedżerów w Indiach. Pod jego kierownictwem Royal Enfield tak rozwinął skrzydła, że stał się bardzo zyskownym przedsiębiorstwem. Siddharta ma za sobą wiele wypraw po drogach i bezdrożach Indii, więc wie, że motocykle w tym kraju muszą być proste i trwałe. Restrukturyzacja, poprawa jakości i wprowadzenie nowych modeli to głównie jego zasłu-
ga. Naj­większy potencjał rozwojowy widzi on oczywiście w Indiach, ale także w Kolumbii, Brazylii i Indonezji.

 

Silniki powstają w zakładach Oragadam i Thiruvottiyur. Właśnie trwa przygotowanie do ich montażu.

Zobacz też: Jak jeździ Royal Enfield 500 EFI

zobacz galerię

Zobacz również:
Sprawy brytyjskiego Nortona ciąg dalszy. Firma zadłużona jest na dziesiątki milionów funtów. Czy cokolwiek lub ktokolwiek jeszcze ją uratuje? Przedstawiamy dotychczasowe ustalenia i doniesienia.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

REKLAMA