[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ

OCEŃ
5.0

12 sierpnia - ostatnie Szkolenie Motocykl Action Team Level 1

W niedzielę 12 sierpnia po raz szósty i zarazem ostatni przeprowadziliśmy szkolenie z poziomu pierwszego na Torze Łódź. Czy może być lepszy pomysł na niedzielę niż wizyta na torze?

Motocykl Action Team Motocykl Action Team, fot. Jacek Hanusz

19 uczestników szkolenia Motocykl Action Team udowodniło, że trudno lepiej zagospodarować wolną niedzielę. Pomimo tego, że na torze Łódź musieli się oni zameldować dość wcześnie jak na weekendowe warunki, bo już o 8.00 rano.

Szkolenie standardowo rozpoczęliśmy od kawy, herbaty Soti Naturals dla spragnionych i napojów Monster Energy dla potrzebujących porządnego przebudzenia. Zajęcia teoretyczne pozwoliły na wprowadzenie kursantów w tajniki fizyki jazdy, wpływ opon i geometrii na zachowanie się motocykla itp. Po około godzinnym wykładzie nasyceni wiedzą uczestnicy zostali podzieleni na trzy grupy i wsiedli na motocykle.

Motocykl Action Team, fot. Jacek Hanusz

Ciekawym przerywnikiem była wizyta pod namiotem firmy Bajaj, gdzie przeprowadzono prezentację modelu Dominar 400. Mało tego każdy z uczestników mógł wypożyczyć motocykl i sprawdzić go w praktyce. I to bez żadnych opłat.

Motocykl Action Team, fot. Jacek Hanusz

Początkowo każda z grup ćwiczyła manewry poniżej progu równowagi - tu bardziej niż prędkość liczył się balans ciała, płynność ruchów i umiejętna praca gazem, sprzęgłem i hamulcami. Ćwiczono  m.in. bezpieczne ruszanie i zatrzymywanie, jazdę po okręgu z przenoszeniem wzroku, zawracanie na ograniczonej przestrzeni i różne kombinacje slalomów. Warto wspomnieć, że większość tych manewrów każdy z nas bardzo często stosuje w mieście, np. w czasie jazdy w korku.

Po krótkim wytchnieniu i nawodnieniu organizmu (słońce mimo wszystko przypiekało) wszystkie grupy wróciły w wyznaczone sekcje toru. Teraz przyszedł czas na ćwiczenia powyżej punktu równowagi. Chodziło tu przede wszystkim o świadomy przeciwskręt, awaryjne hamowanie (na prostej i w zakręcie) oraz awaryjne omijanie przeszkody. Nie bez znaczenia była również praca nad balansem ciała i płynną zmianą biegów.

Motocykl Action Team, fot. Jacek Hanusz

Nic dziwnego, że po taki wysiłku dwudaniowy obiad z deserem smakował wyśmienicie. Fani MotoGP mogli wykorzystać przerwę na obejrzenie wyścigu (GP Austrii). Niestety póki co na komórkach - pracujemy nad telebimem. A po obiedzie i na bieżąco dostępnych napojach (woda, kawa, herbata, Soti Naturals, Monster Energy) to co tygryski lubią najbardziej, czyli jazda pełną nitką toru.

Instruktorzy na motocyklach Bajaj Dominar 400 pokazywali optymalną ścieżkę przejazdu, sposób składania się w zakręty oraz punkty hamowania. Po każdej sesji wyłapywali i korygowali popełniane przez kursantów błędy. Wszystko po to by jeździć lepiej. W tej części szkolenia niezłą popularnością cieszyły się testowe Dominary. Mimo niezbyt dużej pojemności i nieporażającej mocy 35 KM uczestnicy byli szczerze zaskoczeni, że można się na nim aż tak dobrze bawić.

REKLAMA

Po pamiątkowym zdjęciu i odebraniu certyfikatu ukończenia naszego szkolenia uczestnicy rozjechali się do domów. Tym samym zamknęliśmy tegoroczny sezon szkoleń pierwszego poziomu. Pozostało nam jeszcze szkolenie dla bardziej zaawansowanych (level 2), które odbędzie się 22 września również na torze Łódź. Serdecznie zapraszamy!

Jest też dobra wiadomość dla wszystkich, którzy nie zdążyli, a chcieliby podszlifować z nami swoją technikę jazdy - w przyszłym roku nie odpuszczamy i będziemy nadal organizować szkolenia! Postaramy się, żeby było więcej terminów, mamy także głowy pełne pomysłów - szczegóły już wkrótce znajdziecie na naszej stronie internetowej oraz na łamach miesięcznika "MOTOCYKL".

Motocykl Action Team, fot. Jacek Hanusz

zobacz galerię

Zobacz również:
Tak, tak, to wcale nie jest żart. 25 lat temu, w listopadzie 1994 roku, na rynku pojawił się pierwszy numer „Motocykla”. Przez tych 300 miesięcy świat przyspieszył, podobnie jak współczesne motocykle. Przez 2,5 dekady przygotowaliśmy dla Ciebie 299 numerów naszego magazynu.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij