16 tys. zł mandatu. Kierowca ze Słupska postanowił pójść na całość

Ucieczka przed policją, prowadzenie pod wpływem narkotyków i brak uprawnień do kierowania. Tyle wystarczyło, by policjanci ukarali niezbyt lotnego mieszkańca Słupska karą blisko 16 tys. zł.

policja alkomat Shutterstock

Nowy taryfikator, jak wskazuje coraz większa liczba analiz, niespecjalnie przeraża kierowców. Choć kary, zarówno te za przekroczenie prędkości, jak i za inne wykroczenia, mogą poważnie uszczuplić budżet, nasze nawyki niewiele się zmieniły. Wydaje się, że przestaliśmy po prostu przeginać i staramy się zachowywać na drogach w miarę rozsądnie. Przynajmniej część z nas.

Jak się bowiem okazuje, wciąż można trafić na przypadki kamikaze, którzy jednym gładkim manewrem osiągają rekordowy wynik, zbierając najwyżej karane wykroczenia z taryfikatora. Przykładem takiego rekordzisty jest 36-letni mieszkaniec Słupska, który za serię niefortunnych zdarzeń drogowych otrzymał nagrodę w postaci 16 tys. zł… do zapłacenia. Ale jak mogło do tego dojść?

W czwartek, 22 kwietnia policjanci kryminalni ze Słupska zwrócili uwagę audi, którego kierowca zaczął wykonywać dziwne ruchy po tym, jak zauważył radiowóz. Próba zatrzymania nie powiodła się – kierujący zaczął uciekać. Kiedy uderzył podwoziem w próg zwalniający, uszkodził samochód na tyle, że nie dało się nim jechać. Kierowca próbował uciekać pieszo, ale plan ten także nie okazał się sukcesem.

Uciekiniera zatrzymano, a wezwany na miejsce patrol drogówki stwierdził we krwi mężczyzny obecność amfetaminy. Dalsze czynności ujawniły, że ma on sądowy zakaz prowadzenia pojazdów, zaś audi, którym się poruszał, nie ma badań technicznych i aktualnej polisy OC. Nie było w tym zresztą nic dziwnego, bo ze względu na tragiczny stan techniczny i braki w wyposażeniu żaden diagnosta nie podbiłby przeglądu.

Policjanci na szybko podsumowali dokonania krewkiego kierowcy i wyszło im, że nabroił on za niemal 16 tysięcy złotych. To jednak nie koniec kłopotów słupszczanina. Za brak polisy OC grozi mu od Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego kolejna kara – 6000 zł. Jeśli zaś sąd nie okaże się łaskawy, słupski kamikaze najbliższe lata spędzi za kratami.

Przeczytaj także: 5 tys. zł za ucieczkę przed policją.

REKLAMA