2 wheels, 2 people i Ameryka Południowa

Alicja i Stefan od sześciu miesięcy podróżują po Ameryce Południowej na BMW R 1200 GS. Wyprawę rozpoczęli w Kolumbii i zmierzają na południe. W niedzielę przybili piątkę z Polakami jadącymi w rajdzie Dakar.

"Od zawsze marzyliśmy żeby zobaczyć na żywo Rajd Dakar. Udało nam się w Argentynie, w mieście San Miguel de Tucuman" - piszą. Dakarowcy w niedzielę 13.01 mieli dzień odpoczynku. "Żeby zauważyli nasz doping uszyliśmy polską flagę. Podczas wjazdu do miasta Tucuman zaskoczeni zawodnicy machali do nas. Dzięki Zbyszkowi z Orlen Team udało nam się wejść na teren biwaku (a to nie takie łatwe). Na biwaku poznaliśmy wielu zawodników. Zobaczyliśmy Dakar od środka, dzięki temu teraz całkiem inaczej patrzymy na tą imprezę. Miłym zaskoczeniem dla nas było poznanie wielu Polaków pracujących dla zagranicznych teamów. Ludzie byli bardzo otwarci, serdecznie nas zapraszali - zobaczyliśmy naprawdę sprawną pracę mechaników. Pomimo  rywalizacji między teamami atmosfera była bardzo pozytywna. Jedyne co doskwierało wszystkim to niesamowity upał, około 50 stopni w słońcu" - dodają. Nawet nie wiecie jak wam zazdrościmy. Mam tu na myśli nie tylko redakcję, ale też większość czytelników.

Niestety Ala i Stefan utknęli na dłużej, bo posłuszeństwa odmówiła beemka, a konkretnie padła cewka zapłonowa. Potrzebne części już zamówili w USA i teraz pozostaje im tylko czekać na przesyłkę. Więcej zdjęć znajdziecie na www.2wheels2people.pl

zobacz galerię

Zobacz również:
Drugi ze zjazdów gwiaździstych na Jasnej Górze odbędzie się, ale w mocno ograniczonym zakresie. Powód – na pierwszy, organizowany przez Rajd Katyński przyjechało pięć razy więcej uczestników niż zadeklarował organizator.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA