2000 zł kary za niewskazanie sprawcy. To ostrzeżenie dla nas, motocyklistów

2000 zł zapłaci właściciel pojazdu, który odmówił wskazania sprawcy wykroczenia. To pierwszy przypadek mandatu za taki czyn, nałożony według nowego taryfikatora i poważne ostrzeżenie dla nas, motocyklistów.

Mandaty i fotoradary Shutterstock
  • Od 1 stycznia obowiązuje nowy taryfikator mandatów, w tym nowa stawka za niewskazanie sprawcy wykroczenia.
  • Kierowca merdedesa porzucił samochód na S5 i nawet nie zadbał o jego prawidłowe oznaczenie, choćby trójkątem.
  • Właściciel nie kwapił się ze wskazaniem kierowcy, więc policja przywaliła mu konkretny mandat.

Nowe stawki mandatów za wykroczenia, obowiązujące od 1 stycznia 2022 roku dość mocno dają się kierowcom we znaki. Na drogach wyraźnie widać jednak uspokojenie ruchu, co niewątpliwie jest skutkiem zmasowanej akcji medialnej policji, która na potęgę udostępnia efekty swojej pracy. Jak grzyby po deszczu pojawiają się kolejne doniesienia o wysokich mandatach – najczęściej wręczanych za przekroczenie prędkości i wykroczenia wobec pieszych.

Przeczytaj także: 1500 zł za niewielką stłuczkę.

REKLAMA

REKLAMA

Policjanci z Kościana opublikowali tymczasem informację o pierwszym mandacie za niewskazanie sprawcy, przyznanym według stawek z nowego taryfikatora. Informacja ta jest o tyle ważna, że już wkrótce może dotknąć grupę kierowców, która interesuje nas najbardziej – motocyklistów.

Jak informuje na swojej stronie kościańska policja, kierowca pługosolarki powiadomił dyżurnego o pojeździe pozostawionym na poboczu drogi S5. Patrol udał się na miejsce, gdzie zastał Mercedesa GLC 200 z przebitą oponą. Miejsce postoju samochodu nie było w żaden sposób oznaczone, kierowca nie zadbał nawet o ustawienie trójkąta ostrzegawczego, czy włączenie świateł awaryjnych.

mandat s5 niewskazaniefot. Policja

Policja ustaliła właściciela porzuconego mercedesa, ale ten nie miał ochoty zabrać swojego samochodu. Ponieważ był on zaparkowany w miejscu, gdzie mógł utrudniać ruch i stanowić zagrożenie dla ruchu, policjanci zdecydowali się odholować go na strzeżony parking policyjny. Wezwany na komendę właściciel pojazdu odmówił ujawnienia personaliów kierowcy, który porzucił pojazd na drodze S5, zdecydowano więc o ukaraniu go mandatem zgodnym z nowym taryfikatorem – 2000 zł.

Niewskazanie wbrew obowiązkowi, na żądanie uprawnionego organu, komu pojazd został powierzony do kierowania lub używania w oznaczonym czasie grozi kara:

- w postępowaniu w sprawach o spowodowanie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym – grozi kara nie niższa niż 2000 zł

- w sprawach dotyczących przekroczenia dopuszczalnej prędkości – dwukrotność wysokości grzywny za przekroczenie prędkości, ale nie niższa niż 800 zł

- w postępowaniu w sprawach o pozostałe wykroczenia- grozi kara grzywny nie niższa niż 500 zł.

mandat s5 niewskazaniefot. Policja

Informacja ta, choć wydaje się mało istotna z punktu widzenia liczby wykroczeń popełnianych każdego dnia na polskich drogach, powinna zapalić w naszych głowach lampkę ostrzegawczą. Po pierwsze to dość wyraźny dowód na to, że anonimowość, jaką daje kask nie ochroni nas przed wysokim mandatem za niewskazanie sprawcy. GITD zapowiedziała już, że planuje zakupić fotoradary, w których jedną z funkcji będzie rejestrowanie tylnej tablicy pojazdu. Oznacza to, że tak czy inaczej, za przekroczenie prędkości, przejazd na czerwonym świetle lub inne popularne motocyklowe wykroczenie, będziemy musieli oddać państwu dolę. Warto mieć tego świadomość przed rozpoczęciem sezonu.

Przeczytaj także: nowe fotoradary złapią tylną tablicę motocykla.

Zobacz również:
REKLAMA