REKLAMA

Adam Tomiczek: chcę postawić na swoim i dotrzeć do mety Dakaru

Po kontuzji nie ma już śladu, mam nadzieję że w tym roku postawię na swoim i dotrę do mety. Cały wrzesień i październik jeździłem z roadbookiem i czuję swój potencjał - mówi Adam Tomiczek.

Adam Tomiczek ma żelazną wolę i godny podziwu upór - od początku wiedział, że chce zawodowo się ścigać na motocyklu. Nie zniechęciły go ani kontuzje, ani inne przeciwności losu.

Dzięki temu osiągnął swój cel – żyje ze ścigania się. Zaczynał od rowerowego cross country, sprawdził się w motocrossie (kilkukrotny mistrz Polski), spróbował swoich sił również w enduro (także w hard enduro), i to na poziomie mistrzostw Europy. W 2013 roku zasilił szeregi Akademii ORLEN Team, gdzie pod czujnym okiem specjalistów doskonalił technikę jazdy i poznawał tajniki nawigacji w terenie. W ten sposób pochłonęły go rajdy długodystansowe, których ukoronowaniem jest Dakar.

Sezon 2019 był dla niego bardzo pracowity, ale również przyniósł sporo nowych doświadczeń oraz pokazał potencjał pochodzącego z Cieszyna zawodnika. Reprezentant ORLEN Team zajął 3. miejsce w Pucharze Świata Cross Country w kategorii juniorów oraz błysnął na trasie Rajdu Jedwabnego Szlaku (Silk Way Rally) – metę 6. etapu przejechał jako drugi, a cały rajd ukończył na 8. pozycji. 

W czasie Dakaru 2020 polski zawodnik rozkręcał się z etapu na etap i rozbudził apetyty kibiców - finiszował w top. 20. Na trudnej technicznie trasie 4. etapu zawodnik ORLEN Team pukał do pierwszej dziesiątki. Niestety kres jego marzeniom położyło najechanie na ogromny głaz i wysiadka motocykla. Zawodnik pomimo bólu dotarł do mety odcinka, jednak kontuzja wykluczyła go z dalszej rywalizacji. 

Światowa epidemia i odwoływanie kolejnych zawodów nie sprzyjały treningom na motocyklu, ale w jednym z wywiadów Adam Tomiczek przyznał, że mógł wykorzystać ten czas na poprawę własnego zdrowia i porządne wyleczenie wszystkich kontuzji. Podkreślił przy tym, że rajdowa jazda motocyklem jest obciążona dużym ryzykiem złapania kontuzji. 

Zawodnik ORLEN Team całą jesień spędził za granicą intensywnie trenując na swojej nowej dakarówce: Husqvarnie FR 450 Rally. To wszystko w ramach przygotowań do Rajdu Andaluzji, który zastępując Rajd Maroka stał się ostatnim sprawdzianem przed Dakarem. 

Adam Tomiczek - Rajd Andaluzji 2020Orlen Team

Cieszę się, że po tak długiej przerwie miałem okazję wystartować na motocyklu dakarowym przy wykorzystaniu roadbooka. Zawody były bardzo mocno obsadzone, pojawiły się wszystkie teamy fabryczne, która chciały się sprawdzić przed rajdem Dakar. Trasa była szybka i niebezpieczna, było dużo krętych dróg w terenie, w którym nie było widać, co będzie działo się dalej, więc naprawdę trzeba było mocno uważać. Poziom zawodów był bardzo wyrównany, różnice pomiędzy zawodnikami były liczone w sekundach, a nie w minutach. To było dobre przetarcie przed Dakarem – podsumował swój występ Adam Tomiczek.

Zawodnik przyznał, że w tym roku zmienił sposób przygotowań do Dakaru i w końcówce roku postawił na wyciszenie oraz trening fizyczny:

W końcówce roku bardzo mocno trenowałem fizycznie w górach. Początek rajdu Dakar chciałbym pojechać bardziej taktycznie i dopiero w drugim tygodniu walczyć o jak najwyższe miejsce – powiedział zawodnik ORLEN Team przed rozpoczęciem Dakaru 2021.

Dakar 2021: Adam TomiczekOrlen Team

Adam Tomiczek - największe sukcesy:

  • 16. miejsce w Rajdzie Dakar 2019
  • 3. miejsce w Pucharze Świata w rajdach Baja w klasyfikacji juniorów w 2018, 2019
  • 3. Miejsce w Pucharze Świata Cross Country Rally w klasyfikacji juniorów w 2019 r.
  • 8. miejsce w Silk Way Rally 2019
  • 2. miejsce w Pucharze Świata Cross Country w klasyfikacji juniorów 2017 r.

zobacz galerię

Zobacz również:
Dwie sekundy – tylko tyle wolniejsze od Desmosedici GP21 okazało się w Jerez fabryczne Ducati Panigale V4S.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA