Afera w stołecznej policji. Z parkingu depozytowego zniknęły dwa motocykle

Parking pod czujnym okiem policji to bezpieczne miejsce? Okazuje się, że nie bardzo – z parkingu depozytowego stołecznej policji zniknęły dwa motocykle. Nikt nie wie jak do tego doszło.

Złodziej motocykla Shutterstock

Na parking depozytowy może trafić pojazd, który pozostawiono w niedozwolonym miejscu, albo taki, którego kierowca nie może udowodnić posiadania polisy OC, jest pod wpływem alkoholu, lub nie posiada uprawnień do kierowania. Pojazd trafi także na parking depozytowy w sytuacji, gdy jego stan techniczny zagraża bezpieczeństwu innych uczestników ruchu.

Nie wiadomo z jakiego powodu na parking stołecznej policji na warszawskiej Ochocie trafiły dwa motocykle, wiadomo natomiast, że policja nie może się ich doszukać. O sprawie informuje rmf24.pl - podczas porównywania dokumentów dotyczących zabezpieczonych pojazdów ze stanem faktycznym, okazało się, że brakuje jednego z motocykli.

Kiedy funkcjonariusze ponownie sprawdzili parking, stwierdzili brak kolejnego motocykla. Jak ustalił reporter rmf24.pl, chodzi o motocykle Suzuki i KTM. Policja nie potrafi wyjaśnić co stało się z jednośladami. Pod uwagę brane są różne hipotezy, między innymi błędy w dokumentacji ewidencyjnej parkingu depozytowego. Ze źródeł zbliżonych do potwierdzonych dowiedzieliśmy się, że może chodzić o zjawisko amba fatima - było i ni ma.

Przeczytaj także: gdzie kradną najwięcej?

Zobacz również:
Po Macedonii Północnej i Albanii, teraz Rumunia zdecydowała o złagodzeniu obostrzeń dotyczących wjazdu do tego kraju. Na nowych przepisach skorzystają między innymi Polacy.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA