Austria: od maja mandaty do 5 tys. euro i konfiskata pojazdu

Maksymalny mandat wzrośnie z 2180 euro do 5 tysięcy, nowe przepisy przewidują także możliwość konfiskaty pojazdów. Austriackie władze mają już dość szybkich kierowców.

austria mandaty Yamaha
  • 5 tys. euro (23 tys. zł) - tyle wyniesie od maja maksymalny mandat w Austrii.
  • Co bardziej krewkim kierowcom policja będzie mogła skonfiskować pojazd.
  • Mandat w Austrii dostać bardzo łatwo, także ćwiczcie jazdę zgodną z przepisami.

REKLAMA

REKLAMA

Każdy, kto choć raz miał do czynienia z austriacką policją wie, że w rankingu na poczucie humoru, tamtejsi funkcjonariusze plasują się zawsze na ostatniej pozycji. Austriacka policja jest szczególnie wrażliwa na przekraczanie prędkości, ponieważ, w odróżnieniu od Polski, tamtejsze znaki drogowe stawiane są w sposób przemyślany i z ważnych powodów.

Tym czego austriacka policja nie lubi najbardziej, są nielegalne wyścigi. To właśnie na tę okoliczność przygotowano opcję maksimum – konfiskatę pojazdu. Ale nie tylko – jeśli najdzie cię ochota ostro poupalać w terenie zabudowanym, także będziesz musiał liczyć się z możliwością utraty swojego motocykla lub samochodu na zawsze.

Pierwszą ze zmian, która ma wejść w życie już w maju tego roku, będzie jednak podwyższenie kwoty maksymalnego mandatu z 2180 euro (około 10 tys. zł) do 5 tys. euro (23 tys. zł). W tym miejscu musimy przypomnieć, że, zgodnie z prawem obowiązującym w Austrii, mandaty wypisane przez drogówkę muszą być zapłacone na miejscu. Oznacza to ni mniej ni więcej tyle, że wybierając się w tamte strony warto zabezpieczyć na koncie większą gotówkę albo potrenować wcześniej jazdę zgodnie z przepisami.

Radykalna podwyżka mandatów powiązana będzie z obniżeniem o 10 km/h limitów przekroczeń prędkości, za które odbierane będzie prawo jazdy. Po zamianach, aby stracić prawko na dwa tygodnie, będzie wystarczyło przekroczyć dopuszczalną prędkość o 30 km/h w terenie zabudowanym i 40 km/h poza terenem zabudowanym. Przekroczenie o 40 km/h w terenie zabudowanym i o 50 km/h poza nim skutkować będzie zatrzymaniem prawka na miesiąc.

Z najpoważniejszymi konsekwencjami będą się musieli liczyć miłośnicy szybkiej i niebezpiecznej jazdy, szczególnie uczestnicy nielegalnych wyścigów. Udział w takiej imprezie będzie uznawany za przestępstwo, a pojazd, jako narzędzie przestępstwa, podlegać będzie konfiskacie i złomowaniu. Kierowca będzie miał natomiast prawo jazdy odebrane na sześć miesięcy. Te przepisy wejdą w życie najwcześniej pod koniec roku, kiedy zakończą się prace legislacyjne zmierzające do dostosowania obowiązujących przepisów.

Przeczytaj także: Austriacy zamykają drogi dla motocyklistów!

Zobacz również:
Po adaptacyjnym tempomacie BMW bierze się za kolejny aktywny system wspomagający jazdę – kontrolę trakcji, która zawczasu przygotuje się do działania, przewidując jakość i rodzaj nawierzchni.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA