[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ


OCEŃ
5.0

Autonomiczny motocykl BMW

Autonomiczne motocykle to już nie science-fiction, a rzeczywistość. Wczoraj BMW zaprezentowało R 1200 GS, który samodzielnie porusza się po drodze - przyspiesza, skręca, hamuje i zatrzymuje się stając na bocznej stopce.

Coś co wydawało się być niemożliwe, staje się realne. Wszystko wskazuje na to, że już niedługo podczas jazdy motocyklem możliwe będzie czytanie książek, oglądanie filmów, czy nawet spanie. BMW zaprezentowało projekt motocykla, który jest w stanie samodzielnie utrzymywać równowagę. Oprócz tego skręca, przyspiesza, hamuje i staje na bocznej stopce. Może nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że BMW przeprojektowało na tą okazję seryjny motocykl - R 1200 GS.

Podobne rozwiązanie (Riding Assist) zaprezentowała jakiś czas temu Honda. Z tym że japoński wynalazek zbudowany był od podstaw, a BMW wykorzystuje w tym celu zwykły, poruszający się po drogach pojazd. 

REKLAMA

Motocykl skonstruowany przez Stefana Hansa i jego zespół odbył swoją pierwszą samodzielną jazdę na torze testowym BMW Group w Miramas w południowej Francji. W kufrach GS-a spece od BMW umieścili całą aparaturę sterującą - komputer, czujniki, GPS, IMU. Jak zapewnia producent doświadczenie to nie miało na celu stworzenia w pełni samodzielnego motocykla. Eksperyment ma pomóc w rozwijaniu platformy systemów bezpieczeństwa. Tego typu system może w przyszłości pomóc np. w uniknięciu niechcianej gleby!

To dobry znak! Zdążyliśmy się już wystraszyć, że wkrótce "kierowcy" będą zbędnym dodatkiem do motocykli.

Naszym zdaniem samodzielnie jeżdżące motocykle to nieporozumienie. Drodzy producenci - nie tędy droga! W ramach eksperymentów i doświadczeń mających na celu poprawienie bezpieczeństwa nie mamy nic przeciwko. Tylko prosimy nie produkujcie motocykli, które będą jeździły za nas. Tam gdzie zaczyna się autonomiczność, kończy się przyjemność z jazdy i adrenalina, a przecież to właśnie lubimy!

Koniecznie zobaczcie poniższy film. Wygląda trochę przerażająco, ale rozwój technologii jest nieunikniony. 

zobacz galerię

Zobacz również:
Kilka miesięcy temu pokazaliśmy wam limitowaną wersję Triumpha Daytony 675. Dominował w nim piękny perłowobiały lakier oraz rama i inne stalowe elementy pomalowane na głęboki niebieski kolor. Triumph właśnie zaprezentował limitowaną edycję Thruxtona, który idzie w podobnym kierunku.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA