BMW R 1300 GS już w drodze. Koniec z chłodzeniem powietrzem i teleleverem?

BMW pracuje nad następcą swojego najważniejszego motocykla – R 1250 GS. Prototyp nowego modelu – R 1300 GS, został sfotografowany podczas testów odbywających się na terenie BMW Enduro Park Hechlingen.

BMW R 1300 GS BMW Motorrad
  • Prototyp R 1300 GS, sfotografowany podczas testów będzie miał sporo zmian w stosunku do obecnego modelu.
  • Zniknie chłodzenie silnika powietrzem, prawdopodobnie także Telelever.
  • R 1300 GS pojawi się nie wcześniej niż w 2023 roku.

REKLAMA

REKLAMA

W 2019 roku BMW zastrzegło znak towarowy M 1300 GS. Wtedy potraktowaliśmy to jako wskazówkę dotyczącą bardziej wypasionej wersji R 1250 GS, ale w świetle zdjęć szpiegowskich opublikowanych przez portal motorcycle.com staje się jasne, że Niemcy mieli już wówczas w planach następcę R 1250 GS. Prototyp jest już testowany w Enduro Park BMW w Hechlingen, choć gołym okiem widać, że do wersji produkcyjnej daleka droga.

Tu i ówdzie brakuje jeszcze elementów wykończenia lub są one prowizoryczne. Mimo tego, na podstawie niepełnego jeszcze obrazu nowego modelu, można dość łatwo zauważyć odejście od dotychczasowej "czołgowej" stylistyki.

Przód R 1300 GS nadal ma charakterystyczny dziób, jednak reflektor został z nim zintegrowany – to rozwiązanie kojarzy mi się trochę z KTM RC 1190. Reflektor jest także nieco mniejszy niż w poprzedniku i bardziej oddalony od szyby. W miejscu, gdzie zwykle umieszcza się lampę zabudowano sensor systemu aktywnego tempomatu. Drugi, tylny, trafił na uchwyt tablicy rejestracyjnej. Niewykluczone, że oprócz funkcji sterowania tempomatem, system będzie także wskazywał obecność pojazdów w martwym polu.

Uwagę zwraca owiewka boczna zintegrowana ze zbiornikiem paliwa, sięgająca niemal do cylindrów. Ogromne, pochylone do tyłu chłodnice wystają częściowo spod plastików – to dość duża zmiana w stosunku do poprzednika. Prowadzi ona do wniosku, że BMW być może całkowicie zrezygnowało z powietrza jako czynnika chłodzącego i R 1300 GS będzie chłodzony wyłącznie cieczą. Potwierdzeniem tej tezy mogą być także widoczne na zdjęciach pokrowce lub pokrywy cylindrów – być może w ten sposób testowana była wydajność systemu chłodzenia.

Nowy układ wydechowy ma wyraźnie mniejsze tłumik i katalizator. Końcówka wydechu, w porównaniu do tej w obecnym modelu, sprawia wrażenie dyskretnej – sięga tuż za podnóżki pasażera, nie prawie pod tylną część kanapy, jak w R 1250 GS. Na podstawie zdjęć nie sposób powiedzieć coś więcej o mocy silnika, spodziewam się jednak wzrostu mocy do około 160 KM. Ciekawostką jest przednie zawieszenie – zamiast typowego dla GS-a systemu Telelever, prototyp wyposażono w coś, co wygląda na klasyczny widelec. Być może rozwiązanie to wymusiły ogromne chłodnice, ale jest również możliwe, że zawieszenie wahaczowe zostało po prostu przekonstruowane.

Niezmienne pozostało osadzenie tylnego koła na monowahaczu i napęd wałem. Nawet rama wydaje się zmieniona – białe rurki widoczne na zdjęciu to tylko maskownica ukrywająca faktyczną konstrukcję. Nowy R 1300 GS nie pojawi się raczej w tym roku jako model 2022. Stopień zaawansowania prototypu wskazuje, że wersji produkcyjnej powinniśmy się spodziewać raczej bliżej końca przyszłego roku.

Przeczytaj także: BMW R 1250 GS - tradycja zobowiązuje!

REKLAMA

Zobacz również:
Elektronika sterowana IMU, szereg systemów wspomagających jazdę i elektroniczne zawieszenie? Mało prawdopodobne. Yamaha R7 będzie raczej dobrym, tanim motocyklem, którego zadaniem będzie zdystansować konkurencję.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

REKLAMA