REKLAMA

BMW R18 Transcontinental. Harley-Davidson i Indian mają się czego bać

Transcontinental – taką nazwę otrzyma BMW R 18 w wersji bagger. Niemiecki producent chce tym modelem namieszać głównie na rynku amerykańskim.

BMW Transcontinental bagger 2021 European Patent Office

Kiedy w sieci pojawiły się pierwsze informacje o tym, że BMW pracuje nad cruiserem zasilanym gigantycznym silnikiem typu bokser, niemal od razu pojawiły się również hipotezy i wizualizacje dotyczące typowo amerykańskiej wersji tego motocykla – baggera.

Producent wcale się nie wypierał takich sugestii, ba, kilka razy pozwolił nawet sfotografować prototyp, co tylko zaostrzyło apetyty motocyklistów zafascynowanych amerykańskim stylem. Nie jest tajemnicą, że R 18 powstał głównie z myślą o tamtejszym rynku i to tam Bawarczycy upatrują największego potencjału sprzedażowego.

Potwierdzeniem tych wniosków jest fakt zastrzeżenia przez BMW nazwy "Transcontinental" w Europejskim Urzędzie Patentowym. Trzeba przyznać, że Niemcom nie brakuje rozmachu – trudno wyobrazić sobie bardziej majestatyczny przydomek dla R 18 niż ten, który nawiązuje do najodleglejszych podróży, ale także jest pewnym symbolem: oto europejski R 18 podbija kontynent amerykański.

W odróżnieniu od dość skromnie wyposażonej wersji Classic, R18 Transcontinental będzie już turystykiem pełną gębą, zbudowanym zgodnie z najlepszymi standardami amerykańskiego stylu. Nadwozie typu bagger kryć będzie pokaźny ładunek multimediów, czyli dobrej klasy głośniki, duży wyświetlacz TFT z nawigacją, łączność bluetooth i, niemal na pewno, system radarów, znany już z modelu R 1250 RT.

Zobacz również: nowości 2021

Z przodu znajdzie się charakterystyczna dla amerykańskich krążowników owiewka typu batwing, zaś na tył, tradycyjnie dla tego typu motocykli, trafią kufry. To jednak nie wszystkie zmiany, które dotkną R 18 w tej wersji. Zbiornik paliwa będzie większy niż ten w wersji Classic, powiększone  zostaną także błotniki. Do napędu posłuży olbrzymi bokser o pojemności 1800 cm3, mocy 91 KM i zwijającym asfalt momencie obrotowym wynoszącym 158 Nm już przy 3000 obr/min.

Zastanawiamy się jaka mogłaby być cena takiego motocykla. Biorąc pod uwagę konkurencję i politykę cenową BMW, szacujemy, że może wynieść około 150 tys. zł.

zobacz galerię

Zobacz również:
Kawasaki, inaczej niż każą trendy, nie zamierza tworzyć motocykla stricte elektrycznego. W zamian planuje odpalić hybrydę, z bardzo ciekawymi rozwiązaniami technicznymi.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 (1)
ZOBACZ KOMENTARZE
REKLAMA