CFMoto SR-C21. Czy tego sportbike'a, powinna obawiać się Yamaha R7?

SR-C21 to koncept motocykla sportowego CFMoto, stworzony w studiu projektowym producenta w Modenie. Na wskroś włoskie linie mogą okazać się groźną konkurencją dla Yamahy R7.

CFMoto powoli, lecz konsekwentnie wchodzi na europejski rynek. Producent, znany w Polsce dotąd głównie z quadów, zaczyna coraz śmielej prezentować swoje jednoślady. Niedawno porównywaliśmy 650 MT – model adventure tego producenta, z dwoma konkurentami (artykuł ukaże się w grudniowym Motocyklu), a tymczasem CFMoto pokazało kolejny sprzęt, tym razem o sportowym charakterze.

SR-C21 ma jak na razie status konceptu, ale w ogóle nas nie zdziwi jeśli w krótkim czasie wejdzie on do produkcji. Za design odpowiada należące do producenta studio projektowe R&D Europe Modena 40. W eleganckich, a jednocześnie pełnych dynamiki liniach da się dostrzec włoski sznyt, tak charakterystyczny dla MV Agusty, Bimoty, czy Ducati.

Pod względem technicznym trudno cokolwiek powiedzieć, ponieważ producent nie zdradził żadnych szczegółów. Można jednak z dużą dozą prawdopodobieństwa przypuszczać, że SR-C21 będzie konkurentem Yamahy R7, co oznacza, że do jego napędu CFMoto wykorzysta silnik o pojemności niecałych 692 cm3, który pracuje już w modelu CLX700. Wprawdzie moc 73 KM nie zapewni spektakularnych osiągów, ale z drugiej strony skoro Yamaha nie zawahała się użyć w R7 75-konnej jednostki, CFMoto też nie powinno się niczego obawiać. W końcu nie sama moc jest ważna, liczą się też własności jezdne.

Póki co największym problemem jest dla chińskich producentów kompletny brak renomy ich marek. Ze względu na brak rozbudowanej sieci serwisowej i praktyczny brak doświadczeń w zakresie eksploatacji dalekowschodnich motocykli w naszym kraju, trudno potencjalnym klientom wyrobić sobie zdanie o tych maszynach.

Kolejną sprawą jest gigantyczna utrata wartości, która sprawia, że znacznie korzystniejsze może okazać się kupno konkurencyjnego motocykla droższej, japońskiej lub europejskiej marki. Póki co chińskie jednoślady, prócz nieco niższej ceny, nie oferują nic, co mogłoby okazać się wystarczającym argumentem przemawiającym za zakupem. To może się jednak szybko zmienić – podobnie było w latach 90. XX w. z koreańskimi samochodami. Na początku wyśmiewane za brak stylu i wątpliwą jakość, z czasem zyskały uznanie jako bezawaryjne, dobrze zaprojektowane i niedrogie.

Przeczytaj także: CFMoto CLX700 z potencjałem na lidera segmentu.

zobacz galerię

Zobacz również:
Rodzina Streetfighterów, powiększyła się o  dwa nowe modele: Ducati Streetfighter V2 oraz ekskluzywną wersję Ducati Streetfighter V4 SP.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA