Chcesz jeździć bezkarnie po pijaku? Zadbaj o dorobek artystyczny!

Niewątpliwy dorobek artystyczny to, zdaniem sądu, wystarczająca okoliczność łagodząca dla Beaty Kozidrak, która została zatrzymana na jeździe pod wpływem alkoholu.

pijana kobieta Unsplash

1 września 2021 r. BMW, kierowane przez Beatę Kozidrak, wokalistkę zespołu Bajm, zostało zatrzymane przez świadków, którzy, widząc styl jazdy kierowcy, zaczęli podejrzewać, że może być on pod wpływem alkoholu. Uniemożliwiono odjazd ze skrzyżowania al. Niepodległości i ul. Batorego w Warszawie i zawiadomiono policję.

Kierującą okazała się Beata Kozidrak. Przybyłym na miejsce policjantom tłumaczyła, że dzień wcześniej była na spotkaniu, na którym wypiła około litr wina. Badanie alkomatem wykazało obecność w organizmie dwóch promili alkoholu. Kozidrak przyznała się do winy, ale odmówiła składania wyjaśnień i odpowiedzi na pytania.

W środę piosenkarka usłyszała wyrok za kierowanie samochodem pod wpływem alkoholu. Sąd ukarał ją 200 stawkami dziennymi w wysokości 250 zł każda oraz pięcioletnim zakazem prowadzenia pojazdów mechanicznych. W uzasadnieniu wyroku padły jednak bulwersujące słowa, które odbiły się szerokim echem w mediach.

Sąd zauważył, że dorobek artystyczny Kozidrak stanowi "istotną okoliczność łagodzącą". Innymi słowy, zdaniem sądu kwestia bycia znanym piosenkarzem, malarzem, czy może nawet youtuberem zwalnia z części odpowiedzialności za poważne przestępstwa. Z taką oceną sądu nie zgadza się Prokuratura Okręgowa w Warszawie, która uznała nałożoną przez sąd karę za "rażąco łagodną". Zapowiedziano złożenie apelacji.

Celebryci grubo łamiący prawo mogą czuć się w Polsce w miarę bezpiecznie. Innym przykładem takiego uprzywilejowania jest historia Piotra Najsztuba, który w październiku 2017 roku potrącił przechodzącą przez pasy 77-letnią kobietę, która w wyniku doznanych obrażeń trafiła do szpitala. Dziennikarz był wprawdzie trzeźwy, ale w chwili zdarzenia nie miał prawa jazdy, a jego samochód nie był ubezpieczony i nie posiadał ważnego przeglądu technicznego. Finalnie Najsztub został… uniewinniony.

Przeczytaj także: liczba pijanych kierowców drastycznie wzrosła.

Zobacz również:
REKLAMA