[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ

OCEŃ
4.0

Chory na raka motocyklista wyrusza w podróż dookoła Polski

Mirosław Rodziewicz z Gryfina postanowił wyruszyć w podróż o której zawsze marzył. Trasę ma zamiar przejechać swoją Yamahą Virago 750 w przerwie pomiędzy sesjami chemioterapii.

Pan Mirosław z Gryfina od wielu lat jest właścicielem Yamahy Virago 750.

Marzenia są po to by je realizować - w myśl tej zasady gryfinianin zdecydował się na podróż motocyklem dookoła Polski. Trasę wzdłuż granic państwa ma zamiar przejechać wraz ze swoim kumplem. Informacja ta nabiera jednak zupełnie nowego znaczenia, gdy dodamy, że motocyklista jest chory na raka. Aktualnie jest po operacji i kilku poważnych zabiegach.

- Jedno z badań wykazało, że coś mam na lewym płacie płuca – opowiada gryfinianin w wywiadzie z Marią Piznal dla 24kurier.plTo był szok, ale to uratowało mi życie, bo guz był jeszcze operacyjny i miesiąc później został usunięty. Niestety, okazało się, że jest złośliwy. Teraz jestem w trakcie chemioterapii.

REKLAMA

Mirosław Rodziewicz z Gryfina od wielu lat jest właścicielem Yamahy Virago 750. To właśnie na niej ma zamiar wyruszyć w podróż.

Zobacz też: Ekwipunek turystyczny dla motocyklisty: namioty, karimaty i kuchenki

 

REKLAMA

REKLAMA

Zależy mi nie tylko na tym, żeby zrealizować swoje marzenie. Nie chcę się dać temu „skurczybykowi”, który mnie zaatakował, będę z nim walczył i chcę wygrać. Chciałbym też, by inni, którzy są w podobnej sytuacji do mojej, nie poddawali się i nie rezygnowali ze swoich marzeń w obliczu choroby – podkreśla Mirosław w wywiadzie dla 24kurier.pl

Mirosław aktualnie zbiera pieniądze na wyjazd. Leczenie i koszty utrzymania rodziny pochłonęły wszystkie oszczędności. Firmom, które mu pomogą obiecuje w ramach podziękowania reklamę. Potrzebne są pieniądze na paliwo i wyżywienie. 

REKLAMA

Numer kontaktowy dla osób które chciałyby pomóc Mirosławowi Rodziewiczowi: 503 719 838

Jako motocyklista utożsamiam się z Mirosławem. Myślę, że większość z nas na jego miejscu postąpiłaby w podobny sposób. Podróż na motocyklu to najskuteczniejsze lekarstwo na problemy, jakie nas otaczają. Pozwala nam spojrzeć na życie z innej perspektywy.

Zobacz też: Zestaw podróżnika, czyli bądź lepszy niż Macgyver

Trzeba dążyć do celu, który sobie człowiek wymarzył. Warto spełnić marzenia, no bo jak nie teraz, to kiedy? Trzeba „ścisnąć pośladki” i robić to, co się kocha, do końca. Nie wiadomo, co będzie później, czy będę miał siły, żeby wsiąść na motor. A może będzie tak, że potem będę czuł się dobrze? Trzeba wszystko brać pod uwagę – mówi gryfinianin, dodając ponownie, że chciałby swoją aktywnością dodać otuchy i sił innym chorym, żeby poczuli się lepiej.

Źródło: https://24kurier.pl/

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

zobacz galerię

Zobacz również:
Tak, tak, to wcale nie jest żart. 25 lat temu, w listopadzie 1994 roku, na rynku pojawił się pierwszy numer „Motocykla”. Przez tych 300 miesięcy świat przyspieszył, podobnie jak współczesne motocykle. Przez 2,5 dekady przygotowaliśmy dla Ciebie 299 numerów naszego magazynu.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 (3)
ZOBACZ KOMENTARZE
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij