Chris Pfeiffer w odwiedzinach u Borata

Stunterski mistrz wybrał się wreszcie poza granice Niemiec i odwiedził Kazachskie góry.

Nie tam co prawda samego Borata, nie ma pogoni za żydem ani Urkina, ale za to są wspaniałe krajobrazy i naprawdę niezłe drogi. Tak jak nigdy nie myślałem o tym żeby wybrać się w tamte strony - po tym co zobaczyłem dopiero wiem jakie miałem klapki na oczach... It is a very nice!

Zobacz również:
Lublin to kolejne miasto, które zdecydowało się otworzyć buspasy dla kierowców motocykli i skuterów. Decyzja mogłaby zapaść już dawno, ale zabrakło pieniędzy… na oznakowanie.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA