Crossami niszczą jego uprawy. Motocykliści oburzeni, rolnik daje 1000 zł nagrody

Tysiąc złotych nagrody wyznaczył rolnik, który nie może uporać się z motocyklistami rozjeżdżającymi jego uprawy. Oburzenia bezmyślnością motocyklistów nie kryją inni użytkownicy jednośladów.

Rolnik spod krosna nagroda motocykle TikTok/Screenshot

Andrzej Urbanek jest rolnikiem z pasją. Na swoim koncie na TikToku chętnie i często udostępnia ciekawostki związane ze swoją pracą w sadzie i w polu. Żaden z jego filmów nie zyskał jednak tak ogromnej popularności jak ten, na którym uwiecznił on motocyklistów, którzy z premedytacją rozjeżdżali świeżo zasiane uprawy.

Rolnik z Korczyny skarży się, że nie jest w stanie sam poradzić sobie z motocyklistami. – Niszczą nasze plantacje, jeżdżą autami terenowymi, crossami. Dzisiaj miałem sytuację – próbowałem złapać dwóch crossowców, których macie na tym nagraniu. Uszkodziłem auto dostawcze, próbując ich zatrzymać – żali się Andrzej Urbanek.

W obliczu bezradności wobec bezmyślnych działań przedstawionych na filmie motocyklistów, rolnik zdecydował się wyznaczyć nagrodę za pomoc w ustaleniu ich tożsamości. Urbanek podkreślił przy tym, że podobne działania dotyczą także innych grup kierowców – właścicieli samochodów terenowych i quadów.

Kilka lat temu podobna historia stała się przyczyną kłopotów znanego zawodnika Freestyle Motocross – Artura Puzio. Wiosną 2020 r., nagrywając film o jeździe po hałdach, zawodnik skrócił sobie drogę przez sam środek obsianego zbożem pola. Komentarzem do tej sytuacji były słowa mam nadzieję, że rolnik nie będzie mnie gonić i rzucać we mnie młotkiem, bo ci skubańcy potrafią być mściwi wbrew pozorom.

Nagranie odbiło się gigantycznym echem w polskim sporcie motorowym. Puzio został napiętnowany przez większość środowiska – zawodników, działaczy, prywatnych motocyklistów i dziennikarzy. Choć zawodnik nieudolnie próbował później wykpić się od odpowiedzialności tłumacząc, że przejazd był uzgodniony z właścicielem pola, nikt nie dał temu wiary i finalnie, za swój czyn, oprócz twarzy, Puzio stracił także licencję instruktora PZM.

Film zamieszczony przez rolnika z Korczyny wywołał ogromne oburzenie na off-roadowych grupach na Facebooku. Komentujący w niewybrednych słowach wyrażają oburzenie takim zachowaniem i deklarują jaką karę wymierzyliby łobuzom, którzy w tak bezczelny sposób nie tylko niszczą uprawy, ale też wizerunek motocyklistów.

Niestety, kara przewidziana prawem nie będzie raczej dla tych nieporadnych umysłowo bikerów dotkliwa – artykuł 156 kodeksu wykroczeń za niszczenie zasiewów, sadzonek lub traw, przewiduje karę grzywny do 500 złotych.

Przeczytaj także: czy wolno jeździć motocyklem po lesie?

REKLAMA