Czy czeka nas podwyżka cen przeglądów technicznych? Ministerstwo nie zaprzecza

Prace nad wysokością opłat za badania techniczne pojazdów będą mogły zostać podjęte po wdrożeniu unijnej dyrektywy – twierdzi Ministerstwo Infrastruktury w odpowiedzi na interpelację Krzysztofa Śmiszka.

Badanie techniczne motocykla Jacek Hanusz
  • Stawki za przeglądy techniczne nie zmieniły się od lat, choć koszty prowadzenia działalności i wymagania wobec diagnostów wzrosły.
  • Lobbing dotyczący podwyżek prowadzony jest od lat, tak przez organizacje branżowe, jak i posłów.
  • Ministerstwo nie zaprzecza, że pomysł na podwyżki jest, ale czeka na wdrożenie dyrektywy.

REKLAMA

REKLAMA

Stawki za obowiązkowe badania techniczne pojazdów od lat utrzymują się na tym samym poziomie, choć kolejne akty prawne dokładają diagnostom pracy i zwiększają wymagania, którym muszą oni sprostać, by pracować w tym zawodzie. Rosną także koszty, pensje i podatek VAT, co w praktyce oznacza, że diagności stopniowo oddają państwu coraz większą część swojego zarobku.

O podniesienie cen obowiązkowych przeglądów technicznych od lat walczy Polska Izba Stacji Kontroli Pojazdów (PISKP) – jak dotąd bez większego sukcesu. Diagności twierdzą, że dziś, aby zrównoważyć rosnące koszty, cena przeglądu musiałaby wynosić około 130 zł za samochód i 100 zł za motocykl. Dziś to odpowiednio 98 i 62 zł.

Problemem interesowało się już kilku posłów, ostatnio interpelację w tej sprawie skierował do Ministra Infrastruktury Krzysztof Śmiszek. Wskazał on na fakt, że z powodów ekonomicznych przeglądy przechodzi pomyślnie wiele pojazdów, które nie powinny zostać dopuszczone do ruchu. To zaś negatywnie wpływa na poziom bezpieczeństwa na drogach. Poseł pytał ministra czy zamierza podnieść ceny za obowiązkowe przeglądy.

Na pytanie posła odpowiedział Rafał Weber, sekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury. Jego zdaniem resort będzie mógł zająć się opracowywaniem rozporządzeń zmieniających stawki za przeglądy dopiero po wdrożeniu unijnej dyrektywy 2014/45/UE . Minister zauważył jednocześnie nie bez racji, że wyższe opłaty za badania techniczne będą oznaczały większe wydatki dla właścicieli pojazdów, którzy i tak mają ich niemało.

Resort wyraźnie nie odżegnuje się od planów podwyżek, choć z odpowiedzi Rafała Webera nie sposób także wyczytać jednoznacznej deklaracji ich wprowadzenia. Z całą pewnością dla PISKP jest to jakieś światełko w tunelu. Wszystko na razie rozbija się o konieczność ostatecznego wdrożenia wspomnianej dyrektywy unijnej z 2014 r. W teorii ma ona zacząć obowiązywać od stycznia przyszłego roku i poprawić kontrolę nad pracą diagnostów, a także zmotywować spóźnialskich dodatkową opłatą za przegląd.

Przeczytaj także: przegląd motocykla - wszystko co musisz wiedzieć

Zobacz również:
Lasy Państwowe zachęcają do wypełnienia ankiety na temat offroadu. Jej wyniki mogą przesądzić o możliwości udostępnienia leśnych szlaków fanom jazdy w terenie.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA