REKLAMA

Czy mandaty wzrosną trzykrotnie? "Polska to nie raj dla piratów drogowych!"

Drastyczna podwyżka mandatów i ich nieuchronność to zdaniem posła Sterczewskiego jedyny sposób na likwidację "raju dla piratów drogowych". To jeden z ważniejszych głosów po sejmowej dyskusji na temat rządowego sprawozdania ze stanu bezpieczeństwa polskich dróg.

policja kontrola drogowa Fot. Policja lubuska

Aktualny taryfikator wprowadzono 17 lat temu. Średnia pensja wynosiła wówczas około 2 tys. zł, zaś minimalna, którą zarabiała spora część Polaków, była niewiele wyższa od najwyższego mandatu. Dziś kwota 500 zł może przerazić tylko najbiedniejszych, ponieważ stanowi około jednej dziesiątej średniej pensji.

W ubiegłym roku Ministerstwo Infrastruktury sugerowało, że kwoty mandatów powinny wzrosnąć i to drastycznie. Mówiono o maksymalnej kwocie 1500 zł, potem jednak wycofano się z tych deklaracji na rzecz innego pomysłu – poprawy ściągalności mandatów, która jest w naszym kraju dramatycznie słaba, zwłaszcza jeśli chodzi o wykroczenia zarejestrowane fotoradarami.

Zobacz również - kiedy przedawnia się mandat z fotoradaru?

Niestety, efekty tamtych pomysłów są, jak dotąd, żadne. Choć kultura jazdy w naszym kraju systematycznie się poprawia, nasze drogi wciąż należą do najniebezpieczniejszych w Europie. Tak wynika z raportu Europejskiej Rady Bezpieczeństwa Transportu (ETCS), w którym Polska znalazła się na trzecim miejscu od końca pod względem średniej liczby zgonów na drogach na 1 mln mieszkańców. Gorzej jest tylko w Rumunii i Bułgarii.

Podczas niedawnej sejmowej dyskusji na temat rządowego sprawozdania ze stanu bezpieczeństwa polskich dróg za rok 2019, poseł Franciszek Sterczewski z Koalicji Obywatelskiej domagał się radykalnych podwyżek mandatów. Jak twierdził poseł, Polaków nie stać na utrzymywanie raju dla piratów drogowych i podał przykład byłego dyrektora Nokii, który w Finlandii, gdzie mandaty uzależnione są od dochodów, dostał 116 tys. euro mandatu za przekroczenie prędkości.

Wiceminister infrastruktury Rafał Weber, odpowiadając na argumenty posła Sterczewskiego, nie wykluczył, że kwoty mandatów zostaną podniesione. Nie podał jednak żadnej konkretnej daty. Zdaniem Łukasza Zboralskiego z portalu brd24.pl to dobry moment na podwyżkę mandatów. W Sejmie procedowana jest bowiem nowelizacja przepisów, która rozszerza pierwszeństwo pieszych i zrównuje nocny i dzienny limit prędkości w obszarze zabudowanym.

Zobacz również:
Utrata prawa jazdy za 50 plus poza terenem zabudowanym nie przeszła. Ale czy to dobrze skoro liczba praw jazdy zatrzymywanych w miastach rośnie? Ministrowie wydają się nie przejmować problemem.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA