Czy to koniec modelu SV 650? Suzuki testuje następcę na alpejskich drogach

Prototyp nowej SV-ki został sfotografowane podczas jazd testowych w Alpach. Niewykluczone jednak, że to, na co patrzymy nie będzie już nazywać się SV-ką…

Suzuki SV 700 MCN

O tej zmianie mówi się już od wielu lat. Już 7 lat temu, podczas targów Tokyo Motor Show, Suzuki pokazało dwucylindrową rzędówkę o kryptonimie XE7 – ewolucję prezentowanego wcześniej turbodoładowanego silnika z modelu Recursion. Od tamtego czasu informacje na temat możliwości zastąpienia archaicznego V-twina 650 cm3 rzędówką pojawiają się coraz częściej.

Kilka dni temu w sieci pojawiło się zdjęcie opublikowane przez fotografa, uwieczniającego motocyklistów na alpejskich winklach – Kanyarfoto. Na jednym ze zdjęć zarejestrował on dziwny, na wpół zamaskowany motocykl. Szybki rzut oka wystarczył, by zorientować się, że jest to Suzuki, zapewne nowy V-Strom 650.

Okazuje się, że nie tylko ten model obecny był wówczas w Alpach. Suzuki testowało również nową SV-kę, wyposażoną w ten sam, dwucylindrowy silnik rzędowy. Zdjęcia z tych testów opublikował portal motorcyclenews.com. Realizuje się zatem spodziewany przez nas scenariusz – Suzuki buduje nową platformę, wykorzystującą ten sam silnik – podobna sytuacja jest zresztą dziś z modelami SV650 i V-Strom 650.

Nowa SV-ka stylistycznie wyraźnie nawiązuje do zaprezentowanego w ubiegłym roku modelu GSX-S 1000. Z przodu obecny jest charakterystyczny "piętrowy" reflektor z dużego nakeda. Oczywiście istnieje możliwość, że producent zastosował po prostu w prototypie pierwszą lepszą lampę wziętą z półki, ale upodobnienie nowej SV-ki do dobrze przyjętego nakeda byłoby dobrym pomysłem.

W mocno oklejonym prototypie trudno dopatrzyć się detali, jednak niemal na pewno nowa SV-ka również będzie zbudowana na kratownicowej ramie rurowej. Widać tylną ramę pomocniczą wykonaną w tej technologii. Wahacz to aluminiowa konstrukcja oparta na amortyzatorze centralnym. Na zdjęciach widać także wielofunkcyjny wyświetlacz LCD. Hamulce zastosowane w SV-ce wydają się być Nissinami, zaś przedni widelec to upside-down.

Wciąż używamy nazwy SV, ale niewykluczone, że Suzuki zdecyduje się z niej zrezygnować. Po pierwsze nazwa taka przestaje mieć uzasadnienie po zastąpieniu V-twina rzędówką. Po drugie Suzuki może chcieć ujednolicić nazewnictwo i potraktować nową SV-kę jako nowy model linii GSX-S. Wydaje się, że premiera motocykla, obok nowego V-Stroma 700, odbędzie się podczas targów EICMA.

Przeczytaj także: oto koniec widlastego silnika Suzuki.

Zobacz również:
REKLAMA