[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ


OCEŃ
5.0

Dakar 2019 - zapowiedź

Trasa przyszłorocznego rajdu Dakar została dość mocno skrócona, ale organizatorzy zapowiadają, że będzie to jedna z najtrudniejszych edycji w historii. 

Trasa 41. edycji Rajdu Dakar na papierze wygląda mniej groźnie niż przed rokiem - zawodnicy będą mieli do przejechania "zaledwie" 5000 km, w tym 3000 km odcinków specjalnych. Organizatorzy zaplanowali 10 etapów oraz jeden dzień odpoczynku. Co ciekawe trasa tegorocznego rajdu została wytyczona na terytorium tylko jednego kraju - Peru. 

Mimo to, 7 stycznia 2019 roku na starcie w Limie stanie 534 zawodników w 334 pojazdach. To niewiele mniej, niż rok temu. Na liście startowej nie brakuje nowicjuszy (stanowią oni aż 30% stawki), uwagę zwraca również liczna stawka pań w sile 17 zawodniczek.

Do tego 34 śmiałków na motocyklach i quadach wyruszy na trasę bez wsparcia ekipy serwisowej. Takie są zasady klasyfikacji “Original by Motul” nawiązujące do ducha i tradycji ekstremalnej przygody z pierwszych edycji rajdu w Afryce.

REKLAMA

To będzie niezwykle intensywny Dakar. “Trochę tak, jakby żeglarskie regaty dookoła świata odbywały się wyłącznie strefie ryczących czterdziestek” - zapowiada dyrektor rajdu Etienne Lavigne, zapytany o stopień trudności edycji 2019.

Na pewno będzie to inny Dakar niż zazwyczaj - krótszy i bardzo nieprzewidywalny. Szykuje się ok. 70% jazdy po piasku i wydmach, a do tej pory ten poziom nie przekraczał 20%. Może się okazać, że ktoś będzie prowadził, a potem się zakopie i wszystko straci – mówi Kuba Przygoński z ORLEN Team. Umiejętność jazdy po wydmach, bezbłędna nawigacja na pustkowiach i świetne przygotowanie fizyczne – bez tego nie ma szans na przetrwanie pustynnych etapów.

Wśród motocykli dominację będzie chciała utrzymać ekipa KTM. Na fabrycznych motocyklach pojadą ubiegłoroczny zwycięzca Matthias Walkner, Toby Price i Sam Sunderland. Trzeba pamiętać, że ich rywale w postaci Hondy i Yamahy są z roku na rok mocniejsi, a ich celem jest przerwanie hegemonii pomarańczowych. Na fabrycznych Hondach zobaczymy Kevina Benavidesa, Paulo Gonçalvesa i Joana Barredę. Z kolei barw Yamahy będą bronić Adrien Van Beveren i Xavier De Soultrait.

W klasie samochodów Carlos Sainz, Stephane Peterhansel i Cyril Despres z Peugeotów przesiądą się do Mini. dołączą do Nani Romy, Kuby Przygońskiego i Orlando Terranovy, a Sebastien Loeb pojedzie prywatnym Peugeotem zespołu PH Sport. Barw Toyoty będą bronić Nasser Al Attiyah, Giniel De Villiers i Bernhard Ten Brinke w najliczniej obsadzonej stawce samochodów od roku 2015.

W „wadze ciężkiej” głównym rywalem zespołu Kamaza będzie Team De Rooy, z jego szefem Gerardem De Rooyem, który powraca po rocznej przerwie.

Polska! Biało-czerwoni!

Na starcie nie zabraknie również Polaków. Dla ekipy Orlen Team to już 19. Dakar! Z tak bogatych doświadczeń skorzystają dwaj motocykliści: Maciej Giemza i Adam Tomiczek oraz wspomniany już Kuba Przygoński.

Jesteśmy na ostatniej prostej przed Dakarem, przed nami jeszcze jeden wyjazd treningowy do Dubaju – chcemy sobie przypomnieć, jak jeździ się po wydmach. Na piachu jeździ mi się bardzo dobrze, a to on będzie dominował na tegorocznej trasie – mówi Maciej Giemza.

Chciałbym uniknąć błędów, wpadek i zameldować się na mecie – tylko to mnie interesuje. Trasa jest co prawda krótsza niż zwykle, ale z pewnością adekwatnie trudniejsza technicznie. Zapowiada się walka na każdym odcinku – z własnymi słabościami, warunkami atmosferycznymi, widocznością
dodaje Adam Tomiczek.

Wśród quadowców niestety zabraknie Rafała Sonika - jedynego polskiego kierowcy, który zwyciężył Dakar. Zawodnik chce całkowicie wyleczyć kontuzję. Pod jego nieobecność nasze barwy będzie reprezentował Kamil Wiśniewski

Obok wymienianego w gronie faworytów Kuby Przygońskiego, w kategorii samochodów rywalizować będzie rodzinny zespół. Aron Domżała i Maciej Marton pojadą Toyotą Hilux, a Maciej Domżała i Rafał Marton zgłosili się jako załoga Polarisa (UTV). Co niezwykłe, ci ostatni są ojcami kierowcy i pilota Toyoty! 

Na liście zgłoszeń jest też kilka innych nazwisk dobrze znanych polskim kibicom. Szymon Gospodarczyk, przed rokiem trzeci w klasie UTV, pojedzie jako pilot Meksykanina Santiago Creela. Sebastian Rozwadowski będzie jak zwykle pilotem Litwina Benediktasa Vanagasa, mieszkający od lat w Warszawie Xavier Panseri usiądzie po prawej stronie w Toyocie Holendra Bernharda Ten Brinke, a dwukrotny zwycięzca Dakaru Darek Rodewald będzie mechanikiem pokładowym w Iveco zespołu Team de Rooy.

Dakar półmaraton, czyli druga szansa 

Pustynia i tak długi rajd to bezwzględny sprawdzian dla maszyn oraz dla ludzi. Bywa, że po kilku etapach załoga zostaje wyeliminowana z dalszej rywalizacji przez defekt czy wypadek. W 2019 roku samochody, pojazdy UTV i ciężarówki, które odpadną w pierwszym tygodniu rajdu będą mogły powrócić do rywalizacji w osobnej klasyfikacji po dniu przerwy. Oznakowane pomarańczową tablicą, nie będą mogły wystartować wśród 25 pierwszych załóg na odcinkach specjalnych.

zobacz galerię

Zobacz również:
Patryk Kosiniak powiększył swoje prowadzenie w motocyklowym, międzynarodowym pucharze Yamaha R6 Dunlop Cup dzięki drugiej pozycji wywalczonej po starcie z pole position podczas drugiego wyścigu sezonu, który odbył się w niedzielę na znanym z Formuły 1 torze Nurburgring.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij