REKLAMA

Dakar 2020: Wiśniewski o włos od tragedii

Stalowe linki rozciągane w naszych lasach, to temat który spędza sen z powiek fanom off-roadu. Quadowiec ORLEN Teamu trafił na taką na trasie rajdu Dakar 2020...

...na całe szczęście skończyło się na strachu. Cała sytuacja miała miejsce pod koniec odcinka specjalnego 3 etapu tegorocznej edycji rajdu. Od początku tegorocznego Dakaru Kamil Wiśniewski narzeka na brak prędkości swojego quada. Szczególnie dało mu się to we znaki na piaszczystych fragmentach 3 odcinka, kiedy wyraźnie czuł brak mocy.

Pod koniec odcinka zdarzyła mi się dosyć nietypowa sytuacja. Dlatego, że jechałem tak jakby równolegle do trasy, ale myślałem, że jestem na dobrej drodze. Był tam rozciągnięty sznurek/linka - dobrze, że nie ucięła mi ona głowy. Jestem na mecie cały, z głową - powiedział Kamil Wiśniewski na biwaku.

Nie wiadomo kto i po co rozciągnął linkę na pustyni. Incydent skończył się podrapaną szyją i bolącym karkiem. Zawodnik w czasie zdarzenia jechał 60-70 km/h - można powiedzieć, że brak mocy quada uratował mu życie.

Przypomnijmy, że po raz pierwszy w swojej karierze Kamil Wiśniewski startuje na quadzie napędzanym na tylną oś. We wcześniejszych Dakarach trzy razy z rzędu wygrywał w kategorii quadów  z napędem 4x4.

Więcej informacji o Kamilu Wiśniewskim znajdziesz tutaj

zobacz galerię

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA