[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ


OCEŃ

Dakar etap 5: dominacja KTM-a i dramat Sonika

Drugi etap dakarowego maratonu był zabójczy dla silnika quada, którym jedzie Rafał Sonik. Zawodnik utknął 120 km od mety. Wśród motocykli przebudzili się zawodnicy KTM-a, ale w generalce na szczycie Honda.

Rafał Sonik już wczoraj, podczas pierwszego dnia maratonu, zmagał się z wyciekiem oleju z silnika. Mimo to stanął na trasie dzisiejszego odcinka specjalnego - jednak pechowo - silnik jego quada wybuchł 120 km od mety. Według ostatnich informacji Polak nadal czeka na pomoc innego zespołu biorącego udział w rajdzie, który zdecyduje się pomóc i na holu dociągnąćgo  do mety w Uyuni. Tam Sonik będzie mógł wymienić silnik, przyjąć karę czasową i jutro stanąć do dalszej rywalizacji. Trzymamy kciuki za jedynego jak dotąd Polaka, który wygrał Dakar! Nie daj się Rafał!

Wśród motocykli jest ciekawie - wobec braku faworytów szanse się wyrównały. Zespół Hondy pokazuje co potrafi, choć dzisiejszy dzień należał do KTM-a. Najszybszy był Toby Price (Australia), dwie minuty za nim na metę wpadł Stefan Svitko ze Słowacji, a za nim Matthias Walkner na fabrycznym KTM-ie. Najszybszy zawodnik Hondy - Joan Barreda - był tuż za podium. Najszybszy Polak - Jakub Piątek - dojechał 34. Maciej Berdysz był 98.

REKLAMA

W generalce numerem jeden jest Paulo Goncalves (Honda). Niespełna dwie minuty traci do niego Stefan Svitko (KTM), o dwie sekundy gorszy czas ma Toby Price (KTM). Polacy daleko - Kuba Piątek 35, a Maciek Berdysz 92.

zobacz galerię

Zobacz również:
Po pierwszym etapie tegorocznego Rajdu Dakar, prowadzenie objął Joan Barreda z teamu Hondy. Czy KTM-a powinien zacząć się bać?
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij