[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ

OCEŃ

Drogowy szał cz.2

I znów pytamy jak zareagować na taką ekstremalną sytuację? W końcu niby wszystko rozeszło się po kościach i nikomu nic się nie stało więc po co robić zadymę. Z drugiej strony jak nie dasz nauczki to nie zapamięta i później się akcja powtórzy, a kolejny gość może nie mieć tyle szczęścia. Odwieczny dylemat - bić, albo nie bić, krzyczeć czy nie krzyczeć?

 Większość sytuacji - mniej, lub bardziej podbramkowych zakończyła się jak zwykle głośnym wyrażeniem swojej opinii, jednak dwóch ostatnich panów poczuło się wyjątkowo urażonych i postanowili wylać całą swoją gorycz na nieszczęsnych kierowców. I tak posypały się kopniaki, pięści i przy okazji lusterka, a i parę zębów by się znalazło. Jak w końcu ma postąpić gość, któremu za sprawą nieuważnego kierowcy przed chwilą przeleciało całe życie przed oczyma?

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

 Większość sytuacji - mniej, lub bardziej podbramkowych zakończyła się jak zwykle głośnym wyrażeniem swojej opinii, jednak dwóch ostatnich panów poczuło się wyjątkowo urażonych i postanowili wylać całą swoją gorycz na nieszczęsnych kierowców. I tak posypały się kopniaki, pięści i przy okazji lusterka, a i parę zębów by się znalazło. Jak w końcu ma postąpić gość, któremu za sprawą nieuważnego kierowcy przed chwilą przeleciało całe życie przed oczyma?

REKLAMA

Zobacz również:
Tak, tak, to wcale nie jest żart. 25 lat temu, w listopadzie 1994 roku, na rynku pojawił się pierwszy numer „Motocykla”. Przez tych 300 miesięcy świat przyspieszył, podobnie jak współczesne motocykle. Przez 2,5 dekady przygotowaliśmy dla Ciebie 299 numerów naszego magazynu.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij