Ducati powraca do singli? Zagadkowa informacja w dekoderze numerów VIN

Jednocylindrowy silnik w motocyklu Ducati? Dlaczego nie – jeszcze przed erą V-twinów producent znany był z takich jednostek. Do jakiego motocykl mógłby jednak trafić chłodzony cieczą singiel? Próbujemy to wydedukować.

Ducati Supermono Ducati

Rozpoczyna się cykl premier Ducati World Premiere. Wśród nowości, które zobaczymy, będzie zapewne Diavel V4, o którym już pisaliśmy, zobaczymy pewnie także coś przeznaczonego na tor, coś scramblerowego – generalnie rzecz ujmując wszystkie nowości będą krążyć wokół silników V2 i V4. Ale czy na pewno?

Otóż niekoniecznie. 22 września producent przedstawił amerykańskiemu urzędowi ds. bezpieczeństwa transportu (NHTSA) nową tablicę kodową numerów identyfikacyjnych pojazdów (VIN). Dokument ten zawiera informacje na temat sposobu odczytywania numerów VIN pojazdów, które mają pojawić się na rynku. To standardowa procedura, dzięki której już wielokrotnie mieliśmy okazję poznać niektóre detale przyszłych motocykli.

Żeby było jasne – dekoder VIN nie ujawnia konkretnie jakie motocykle będą sprzedawane, wskazuje raczej jakie dane kryją się pod odpowiednimi znakami numeru VIN. Ale i z tych informacji można czasem wyczytać interesujące rzeczy. Tak właśnie jest w przypadku tegorocznej dokumentacji. W numerze VIN, do siódmego znaku przyporządkowano typ silnika stosowanego w pojeździe. W tabeli dekodującej znajdziemy listę dostępnych silników, a tam niespodziankę – chłodzonego cieczą singla.

Ducati singielDucati

Silnik jednocylindrowy nie jest w historii Ducati nowością. Ten najbardziej znany pracował w modelu Supermono, zbudowanym do serii wyścigów „Sound of Singles”, ale single stosowane były przez Borgo Panigale znacznie wcześniej, jeszcze zanim marka Ducati zaczęła kojarzyć się z V-twinami. Jednocylindrowymi silnikami napędzane były np. pierwsze Scramblery Ducati z przełomu lat 60. i 70.

I ten trop wydaje się najbardziej prawdopodobny. Jednocylindrowy silnik w podstawowej, ascetycznej wersji modelu Scrambler byłby dziś może obrazoburczy, ale z drugiej strony nawiązywałby do historii modelu, a przy tym mógłby być oferowany w niskiej cenie, co z pewnością rozszerzyłoby grono potencjalnych nabywców. Ostatnimi czasy Ducati pokazuje, że nie ma oporów przed mierzeniem się z własnymi legendami – do mokrego sprzęgła wszyscy się już przyzwyczaili, a i brak kratownicowej ramy w Monsterze nie wydaje się już taką rewolucją.

Chłodzony cieczą singiel może jednak być przeznaczony do czegoś zupełnie innego. Taka jednostka idealnie pasuje do lekkiego enduro, które w ofercie mogłoby uzupełnić DesertX. Cóż, to na razie tylko nasze przypuszczenia, ale przyznacie, że 160-kilogramowe Ducati napędzane singlem byłoby fajną propozycją…

Przeczytaj także: Ducati Diavel V4.

REKLAMA